Uprawa Marechal Niel

screenshot_2019-03-02-biblioteka-cyfrowa-umcs-2

screenshot_2019-03-02-biblioteka-cyfrowa-umcs-3 xxxxxxxxxxxxxxxxxx

Jest to jedna z najpiękniejszych i najszlachetniejszych, lecz niestety i najwrażliwszych róż. W naszym klimacie udaje się  tylko pod szkłem. Zawdzięczamy ją francuskiemu hodowcy Dawidowi Pradel, który oddał ją do handlu w r. 1867. Jest to róża pnąca, herbatnia, o dużych, pełnych kwiatach, kształtu wydłużonego, o barwie ciemno-żółtej, a raczej złoto-żółtej i silnym zapachu. Znamienną cechą tej odmiany jest jej stałość i odporność nadzwyczajna na próby krzyżowania. Dr. Krüger z Freiburga w Niemczech szereguje w swym dziele „Das Stammbuch de Edelrosen“ (Trier 1906) odmiany róż podług ilości bezpośrednich ich potomków, umieszczając różę Marechal Niel na ostatnim miejscu  – 7 potomków -  z odmianą General Jaqueminót na czele, która wydała 64 potomków w pierwszej linii . Z owych 7 potomków , na uwagę zasługuje tylko jedna   a mianowicie Souvenir de la Pierre Notting, powstała z krzyżowania Marechal Niel  x Maman Cochet. Wszelkie siewki, powstałe z krzyżowania z Marechal Niel są bezwartościowe. Marechal Niel zmienia nieco barwę. Niektórzy hodowcy przypisują winę tego objawu fałszywej pielęgnacji i nieodpowiedniej zawartości wapna w glebie i wadliwemu wietrzeniu i nawożeniu. W Anglii natomiast przekonał się nie jeden z hodowców, że odmiana ta, posadzona w tych samych warunkach, wyda róże blado-żółte i złoto-żółte. Róża Marechal Niel wymaga znacznej ilości ciepła przy dostępie powietrza i pewnego okresu spoczynku pod względem temperatury w czasie od października do stycznia. W tym czasie straci ona połowę liści, które poprzednio pożółkły. Nie znosi ona znaczniejszych wahań temperatury. Jeżeli ma dobrze się rozwijać, powinna i latem znajdować się pod szkłem i nie być wystawiona na przeciągi. Dla wczesnego pędzenia najodpowiedniejsza jest temperatura około 15 ° C „lecz bez znaczniejszych wahań; gleba musi być głęboka, próchnicowa, dostatecznie wilgotna, z większą objętością piasku i nawozu bydlęcego. O ile ziemia jest nieprzepuszczalna, należy zrobić dren z kamieni lub gruzu. W szklarni sadzi się róże Marechal Niel przeważnie szczepione na  pniu podkładki rosa canina, przy  szczepieniu w szyjkę korzeniową, zachodzi bowiem obawa usamodzielnienia  się szlachetnej części od podkładki,  W szklarniach, specjalnie budowanych dla pędzenia Marechal Niel, sadzi się szczepione w szyjkę korzeniową. Wobec tego, że Marechal Niel ma z natury ma silny wzrost, należy wybierać do szczepień najgrubsze pnie.  Soli potasowej – kainitu nie należy dawać, ponieważ nawożenie róży Marechal Niel potasem jest dla niej, jak dla wszystkich róż, szkodliwem; ilość potasu zawarta w ziemi wzgl. oborniku zupełnie wystarcza. Doświadczenie w tym kierunku  Przeprowadziła firma G. Truffaut w Wersalu.

Gdy róża zaczęła rozwijać się, można nawozić ją raz na tydzień w płynnym stanie fermentowanej gnojówki bydlęcej lub kloaczną, ewentualnie rozpuszczoną 5-krotnie, lub krwią bydlęcą, rozcieńczoną 10-krotnie. Przede wszystkim należy dobrze podlewać, ponieważ róża Marechal Niel wymaga dużo wody.Wyrastające długie pędy przywiązać do drutu, oddalonego od szkła na 30 cm. W ciągu lata często skrapiać, ażeby zapobiec pojawieniu się mszycy, tarczyków i czerwonego pajączka. Przy sadzeniu wiosennem wytworzy się kilka kilkumetrowych pędów, szczególniej przy umiejętnem nawożeniu w płynnym stanie. W końcu października będą pędy dojrzałe, wówczas należy zaprzestać podlewania i skrapiania; wilgoć ziemi zupełnie wystarcza. Usuwanie liści na jesieni jest szkodliwe; ogóle ściśle uwydatniającego okresu spoczynku jak inne róże Marechal Niel nie posiada. Jako róża południowa pozostaje ona w wegetacji mniej więcej przez cały rok i potrzebuje do zupełnego rozwoju kwiatów także starszych liści, które później zżółkną i same odpadną. W lutym, skoro tylko ciepło słoneczne działać zacznie, pojawią się na gałęziach i gałązkach małe, czerwone pędy. Wtedy należy otrząsać pożółkłe liście, skropić całą roślinę,?ażeby spłukać kurz z liści, i dobrze podlać, dając 15 — 20 dużych konewek wody na każdą roślinę. Temperaturę w szklarni podnosi się na 8—10° C., później stopniowo na 12—15° C. Górną warstwę ziemi należy zebrać i zastąpić świeżą ziemią kompostową, z domieszką wiórów rogowych, tomasówki i wapna. Oprócz tego należy nawozić w płynnym stanie.Po dniu ciepłym należy wieczorem dobrze skrapiać, a za dnia wietrzyć i ściany szklarni utrzymywać wilgotne. Na wszelkich młodych pędach pojawią się wkrótce pąki, a liście zaczną się wyprężać, o ile nie zaniedbano czegoś przy pielęgnacji krzewu. Gdy w marcu łodygi kwiatowe osiągnęły 15 cm długości    należy pąki tak rozłożyć wewnątrz szpaleru, ażeby były luźno rozmieszczone.

Obecnie następuje okres w pielęgnacji róży Marechal Niel, w którym główną rolę odgrywa podlewanie. Należy dawać tygodniowo, raz lub dwa razy, po 10 konewek wody, na każdy krzew, gdyż brak wilgoci w ziemi powoduje stracenie pąków Również należy chronić przed mączniakiem przy pomocy obsypywania kwiatem siarki i przed mszycami przez skrapianie wieczorem i odpowiednie wietrzenie.W końcu marca pojawią się pierwsze kwiaty.

Umiejętne cięcie po okwitnieniu jest podstawą dobrego kwitnienia w następnym roku.Najpiękniejsze i największe kwiaty pojawią się na długich i silnych pędach zeszłorocznych. Przy cięciu Marechal Niel należy usunąć wszelkie słabe drzewo. Gdy róża okwitła zupełnie,przycina się długie pędy nad silnie rozwiniętym oczkiem, znajdującym się u ich wierzchołka lub nad silnym pędem, który może służyć jako nowy przewodnik. Krótkie boczne pędy,które wydały kwiat, tnie się nad dobrze rozwiniętym oczkiem. Przy każdym dobrze rozwijającym się, nie starym krzewie, pojawi się kilka nowych, silnych pędów z miejsca szczepienia; należy rozmieścić je ostrożnie między inne przewodniki i przywiązać do drutu. Gdy cała róża zbytnio się zagęści, należy usuwać stare przewodniki w miarę powstawania nowych. Na starych gałęziach pojawią się kwiaty liczniejsze, ale w zamian tego mniejsze.

Józef Marciniec dyr. Szkoły Ogrodniczej w Koźminie.

Podaję za pismem Ogrodnik  nr 10 rok 1926. Pisownię w zasadzie zostawiłem w wersji oryginalnej. Zalecenia co do nawożenia  wyglądają na archaiczne, bowiem szeroka dostępność nawozów wieloskładnikowych i o przedłużonym okresie działania, pozwala nam na nieco luźne potraktowanie odnośnych uwag. Jeżeli chodzi natomiast o ochronę chemiczną – to zwracam uwagę na nieprzemijającą skuteczność preparatów siarkowych, zwłaszcza przy uprawie pod osłonami.

*Tu przeczytamy znacznie więcej  o róży Marechal Niel   *

MS.

5 komentarzy do “Uprawa Marechal Niel”

  1. Kozak napisał:

    Czy ktos ma różę Werner Dirks? Pamietam ją z Sangerhausen (2010) przy setkach róż ta zrobiła na mnie najwieksze wrażenie kolorem: kość słoniowa i pięknym kształtem kwiatu. Zapach nie był wyczuwalny. Jest do nabycia w Rosaplant. Ale strefa 6b.

  2. admin napisał:

    Tej róży nie kojarzę, ale do dziś pamiętam gdy po raz pierwszy wkroczyłem na teren rosarium Sangerhausen od strony dawnego wejścia i otoczyły mnie dawne, odmiany róż, a głównie remontantki i starsze mieszańce herbatnie. Wrażenie czegoś podobnego do muzeum wzmacniał jeszcze widok archaicznie wyglądających podpór wykonanych z okorowanych okrąglaków. Miałem doprawdy wrażenie nostalgicznej wycieczki w przeszłość. Część współczesna nie zrobiła już na mnie takiego wrażenia. z przyjemnością znalazłbym się raz jeszcze w takiej atmosferze rosarium końca XIX wieku.

  3. K. Łakomski napisał:

    Dzień Dobry!
    Jeżeli ktoś z czytających ten tekst jest zainteresowany małą ukorzenioną sadzonką róży Marechal Niel to proszę o kontakt na k.lakomski@wp.pl, bo mam dwie sadzonki do wydania

  4. K. Łakomski napisał:

    Sadzonki są gratis

  5. Wronkowska napisał:

    Czy jest mozliwosc zakupu rozy JUST JOEY w polskim sklepie internetowym lub jakiejs plantacji?

Napisz komentarz