New Dawn

new-dawn.jpg new_dawn2.jpg new-dawn.jpg new-dawn-gubala.jpg

Hybrid wichuraiana. Może to napisane zbytnio na wyrost, gdyż wichuraiana to ona jest w ¼ a  może tylko zbytnio grymaszę. Róża pnąca. Jest to samoistny mutant znaleziony w szkółkach , Somerset Rose Nusery USA w roku 1930 przez Henry A. Dreera.

new-dawn new-dawn2

new-dawn3 Fotografie te wykonałem w Pizie, gdzie na jednym z głównych placów miejskich ustawiona jest ogromna, metalowa pergola , która dźwiga wspaniale rozrośnięte egzemplarze New Dawn. Jest to jednocześnie letni ogródek sąsiadującej z nią restauracji. Zapewniam państwa, że spożycie posiłku w takiej scenerii to doznania nie tylko smakowe.

new-dawn-i-blaze-superior – tu w towarzystwie  Blaise  Superieure – kolekcja własna

new-dawn

new-dawn2  Fotografie – kolekcja własna 2019.

Kwiaty ma duże, cielisto różowe , lekko pachnące, kwitną długo ale w zasadzie tylko raz w sezonie, czasem powtarza kwitnienie, a kwiaty jej otwierają się łatwo, bez względu na pogodę. Kwitnie kwiatami do 10cm średnicy w kiściach po kilka sztuk. Pojedyncze kwiaty pojawiają się do jesieni. P.Harkness twierdzi, ze róża ta jest pozbawiona wad. Zapewne jest w tym twierdzeniu wiele żartobliwej przesady, gdyż trudno by było nazwać ją wiecznie kwitnącą. Nadto ma tendencję do rewersji czyli wracania do stanu wyjściowego. Ponieważ tak odmiana wyjściowa tj Dr.van Fleet jak i New Dawn są do siebie bardzo podobne, często nasi rosomanes nawet nie wiedzą, że ich egzemplarz New Dawn nie powtarza kwitnienia bo po prostu wrócił do formy wyjściowej nie informując nawet nas o tym. Najczęściej dziej się to po przemarznięciu. Po usunięciu przemarzniętych, wcześniej powtarzających kwitnienie pędów nagle następnego roku, ze zdziwieniem zauważamy, że nasza oblubienica nie powtarza kwitnienia. Odmiana ta,  wiąże mnóstwo raczej drobnych  owoców, czym hybrydyzerom wynagradza pewien inny defekt. Otóż w owocni znajdziemy na ogół dwa, trzy nasionka. ne-dawn-pazdziernik-08.jpg

Krzew ma silny wzrost , do 4 m. Jest zdrowa, nie wymaga okrywania, ale lubi przemarzać. Pochodzi między innymi od rosa wichuraiana. Jest to spontaniczny mutant starej odmiany Dr. Van der Fleet noszącej w sobie geny róż herbatnich. Krzew przycinamy po kwitnieniu, jednakże należy uważać ponieważ kwitnie na ubiegłorocznych pędach. Jest bardzo odporna na choroby, Mrozoodporność, to  strefa 5b usda. New Dawn to pierwsza roślina chroniona amerykańskim patentem.Patent ten , na 17 lat otrzymał w roku 1930 Henry Dreer¹.

Ma kilka sportów np. Red New Dawn, czy Weisse New Dawn. Warto też zwrócić uwagą na inny sport od New Dawn wyselekcjonowany przez słynnego czeskiego hodowcę Jana Bohma – Probuzeni, jest bardzo podobna do odmiany wyjściowej ale kwiaty są bardziej wypełnione. Toleruje zacienienie i można sadzić ją przy północnych ścianach.

*Aloha*

Armada

Bantry Bay

Blossomtime

Cadenza

Casa Blanca

City girl

Compassion

Coral Dawn

Dream Girl

Dublin Bay

Etendard

Highfield

Inspiration

*Lichterloh*

Morning Jewel

Morning Dawn

Miss Liberty

Ohio Belle

Parade

Penny Lane

Pink Cloud

Pink Perpetue

Rhonda

Rosy Mantle

Temptation

White Cockade

*White New Dawn*

Jak widzimy, jest często używana w hodowli nowych odmian. Lista jej potomków, nawet gdyby ograniczyć ją tylko do odmian pnących jest  imponująca. I nic nie wskazuje na to by  w najbliższym czasie została zamknięta. Oczywiście ułatwia to fakt, że chętnie wiąże duże ilości owoców. Wprawdzie poszczególne owocnie nie zawierają zbyt wiele ziaren , ale u nas problem może wystąpić gdzie indziej. Mianowicie  są pewne problemy z ich siłą kiełkowania. Ponawiane  przeze mnie kilkakrotne próby uzyskania siewek nie przyniosły pozytywnego rezultatu, podobnie jak i White New Dawn.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Fotografia obok – Tomek Ciesielski. Pisząc o pochodzeniu tej róży, możemy problem skwitować krótko. Spontaniczny mutant róży Dr. Van der Fleet. Początkowo nazywany Everblooming  Dr. W. van Fleet. Ale jest to zbyt ważna historia by ją skwitować jednym zdaniem. W Ameryce Północnej rośnie dziko róża preriowa, /rosa setigera/, którą Dr.Van Der Fleet, rosarianin z Maryland skrzyżował z rosa wichuraiana. Ta hybrydowa siewka, dała mu w toku dalszych prac American Pillar, i różę , której nadał swoje imię Dr.W van Fleet.„Cud natury nie skończył się jednak na tym, gdyż parę lat później – jako, że historia toczy się dalej- kilka nie sprzedanych róż pozostawiono w szkółce do następnego sezonu. Jesienią zobaczono, że jedna z nich kwitła , a było to poza normalną porą kwitnienia. Dalsze próby potwierdziły, że udało się uzyskać z genów rosa wichuraiana róże powtarzające kwitnienie” P.Harkness Encyklopedia róż str. 52.

W czasie, gdy wydarzenie to miało miejsce, a więc w okolicach roku 1930, nie powinno ono fachowców tak bardzo zadziwić gdyż już wcześniej, w roku 1914, mało znany rosarianin niemiecki , zapewne amator, Ludorf, wyselekcjonował z pięknej pnącej odmiany Tausendschon, powtórnie kwitnącą mutację, którą nazwał Echo. Owoż Echo  dała nadto początek całej serii powtórnych mutacji. Nadto jej wzrost również zmutował czyniąc z niej grzeczną niespełna metrowej wysokości różyczkę. Taak, przyroda jest niezmierna.

Temat ten nieco inaczej widzi Jan Bohm, słynny czeski rosarianin, który cenił tę odmianę i pracował z nią. Przypomnijmy tu tylko, że wyselekcjonował od New Dawn sport, wydaje się, że ładniejszy od odmiany wyjściowej, tj Awakening. Otóż ten hodowca dostrzegał również wady tej odmiany. Dla jaśniejszego obrazu powiedzmy sobie tu,  że poczynił je niejako na marginesie promocji swej pnącej róży powtarzającej kwitnienie / już sensu stricte/ a mianowicie Poema. Posłuchajmy jego uwag:”  New Dawn, amerykańska nowinka, powstała jako sport od  Dr. van Fleet ze wszystkimi tego wydarzenia zaletami i wadami. Sporty mają bowiem to do siebie , że lubią wracać do formy wyjściowej i z mojej praktyki wiem, że często klienci bywają niezadowoleni, bo kupowali róże powtarzającą kwitnienie a mają kwitnącą tylko raz. Odmiany te są tak do siebie podobne, że nie da się klientowi wytłumaczyć, że to ‚tylko’ rewersja. New Dawn ma również, że tak powiem wady immanentne. Będzie to mała trwałość kwiatów które po rozwinięciu się szybko się obsypują. Dalej , kiście kwiatowe są bardzo małe, złożone z nie więcej jak 5 kwiatów. Również kolor jest moim zdaniem niezbyt wyrazisty co ogranicza spektrum jej zastosowania. Zwróciłbym jeszcze uwagę na jej zbyt cierniste pędy , co poważnie utrudnia prace z nią.” Blatnenske Kralewny str. 42.

Róża ta , otrzymała tytuł World’s Favorite za rok 1997 przyznawany przez World Federation of Rose Societes . I tu wyjątkowo jurorzy i tzw szeregowi rosomanes sa zgodni w swych ocenach, ponieważ przeglądając statystki częstotliwości odwiedzanych wpisów stwierdziłem, że jest to najczęściej przeglądany opis konkretnej odmiany, około 9000 odwiedzin.

¹⁄Po raz pierwszy kwestię praw autorskich dla hodowców roślin podniósł w roku 1887  A. Kerr.Musiało upłynąć ponad 40 lat by ten tak nowatorski , jak na ówczesne czasy pomysł się upowszechnił na tyle, by można było ubiegać się o ochronę patentową. Stało się to w roku 1930 w Stanach Zjednoczonych.

25 komentarzy do “New Dawn”

  1. Maja Zamroch napisał:

    Po długiej i mroźnej zimie(min.temp. -24 st., krzew posadzony na zachodniej ścianie budynku bez uszczerbku)

  2. admin napisał:

    Niestety, mój wolnostojący przemarzł przy -29c.do gruntu. Rośnie u mnie 15 lat i w tym czasie przemarzła dwukrotnie.

  3. Maja Zamroch napisał:

    Witam
    Coś niedobrego dzieje się z moją New Dawn,kwiaty jej skarlały i wyblakły właściwie do bieli,i nie ma nowych,tegorocznych pędów.Nawiozłam i podlewam,ale wcale nie wygląda lepiej.

  4. admin napisał:

    Wydaje mi się, że jest to odroczony skutek zimy. Moją musiałem przyciąć na 20cm, ale zostawiłem kontrolnie jeden pęd. No i pociechy z niego nie było. Latem usunąłem. Nadto wszystkie pnące/no, prawie wszystkie/ winniśmy co jakiś czas odmłodzić. Tak mówi teoria. Praktyka moja też.

  5. Ron Tedwater napisał:

    Really nice post,thank you

  6. sam waiseghoby napisał:

    I found your blog on google and read a few of your other posts. I just added you to my Google News Reader. Keep up the good work Look forward to reading more from you in the future.

  7. Zwoliński napisał:

    Moja New Down ostatniej zimy nie zmarzła, ale sąsiadce już tak, do poziomu śniegu. Na dodatek niezmiernie słabo regenerowała. Jeśli miałbym wskazać na jakąś niewymieniną w omówieniu cechę tej róży – jest nią niewielka trwałość pojedynczych kwiatów (szybkie przekwitanie). Przy gorącej pogodzie 1-2 dni. Szkoda.

  8. cash advance napisał:

    Thank you for making this article. Discovered your website through a friends blog – very informative and entertaining.

  9. Maja Zamroch napisał:

    Mhm,dzięki takim wpisom możemy śledzić losy poszczególnych roślin :) .Widzę tu swój ostatni wpis sprzed 2 lat.Wtedy,gdy kwiaty miała marne i karłowate ,pomyślałam,że może jej latem za gorąco na tej zachodniej ścianie i jesienią przesadziłam ją na ścianę północno-wschodnią.Normalnie wyrzuciłabym ją,ale był to prezent od osoby,która wyhodowała ją od sadzonki(sama rozmnażała),więc postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę.I oto w roku 2012 pięknie kwitła w I poł.lata,teraz trochę słabiej,ale wypuściła nowe pędy,4m jak nic,podepnę elegancko pionowo do ściany i zobaczymy.Może w końcu uda się wyczarować cudo na miarę francuskich pnączy?

  10. Maja Zamroch napisał:

    wkradł się błąd-poziomo! nie pionowo

  11. admin napisał:

    Nie spojrzałem na to w ten sposób. Dodam więc, że mojej pięknej New Dawn /tej na fotografiach u góry/ już nie ma, zamarła zimą 2011/12, ale w tym roku jesienią posadzę kolejną. Wiem, że warto, nawet jak zakwitnie raz na jakiś czas. Zawsze będę miał dla niej miejsce w ogrodzie.

  12. Maja Zamroch napisał:

    Chyba mi się udało! Wyhodowałam olbrzyma przy ścianie z cegieł na miarę tych cudownych róż pnących,jakie się ogląda we Francji czy w Anglii.Pojawił się problem z cięciem przekwitłych kwiatów czy opryskiem na mszyce,bo zwykła domowa drabinka nie wystarcza.Ale co tam.Zamierzam kupić większą drabinę :)

  13. admin napisał:

    Słuszna decyzja!

  14. Ablewicz iwona napisał:

    Kupiłam tę rozę parę lat temu,latem jako rózę rabatową Gdy zorientowalam się że róza chce się piąc ,wstyd przyznać ale wyrzuciłam ją na stertę liści w bardzo ciemny kąt ogrodu.Na wiosne z pod liści wystawał blady kwiatek mojej biednej róży!Szybko wkopałam ją i w tej chwili mam piękną rozrośniętą New Dawn.Rośnie między ścianami południową i wschodnią i nawet nie umarza,tylko trochę choruje .Myslę,że ma brak cyrkulacji powietrza.

  15. Maja Zamroch napisał:

    Witam.U mnie to już gigant.Muszę ciąć nie tylko tradycyjnie na wiosnę,ale też nieco przed zimą,bo pędy zarosły okno.Nie choruje.Mało podlewam ! Zobaczymy,jak przeżyje najbliższą zimę,bo nie zamierzam niczym jej otulać,a zapowiadają ostre mrozy ?

  16. Niewinowska napisał:

    jestem zainteresowana zakupem takiej róży
    Pozdrawiam

  17. Ablewicz iwona napisał:

    Warto kupić!Kwiaty tej róży mają niepowtarzalny wdzięk i urok.Na mojej jeszcze ostatnie kwiaty.Serdecznie pozdrawiam.

  18. ezaw napisał:

    Kupiłam w ubiegłym roku tą różę. Zakwitła tylko raz i na krótko, a kwiaty miała różowo-liliowe, a nie różowe i bardziej przypominała mi ‚Spirit of freedom’ niż ‚New Dawn’ z fotografii. Może to jednak jakaś inna odmiana?

  19. ewa miszczak napisał:

    Moja New Dawn miała kwiaty jednolicie różowe, taki delikatny, blady, rozbielony, perłowy róż, zupełnie bez liliowych tonów. Piszę: miała, pewnego roku po zimie padła, zupełnie bez ostrzeżenia i bezobjawowo. To była bardzo urocza róża, aczkolwiek jej zapach nie do końca mi się podobał.

  20. ezaw napisał:

    W tym roku mi również padła (prawdopodobnie). Edenek się odbił, reszta też, również te z 6. strefy (a mieszkam w 4.), a moja rzekoma „new dawn” nie. I naprawdę miała kolor lila (to chyba jednak nie był ‚new dawn’). Przecudnie pachniała, jakoś owocowo(?).

  21. Renata Szpak napisał:

    Roze New Dawn mam 5 lat od strony poludniowej w lekkim cieniu drzewa i bzu…. Niestety przyjmowala sie bardzo dlugo kwitnie niezbyt obficie, (jakby nie miala ochozy) podatna na czarna plamistosc osiagnela po 5 latach okolo 2,5 metrow. Kwiaty prawie biale, nie pachna a przynajmniej ja nie czuje ich delikatnego zapachu… ale odporna na mrozy… Podsumowujac w jej miejsce zdecydowalabym sie na jakas inna roze pnaca;)

  22. Zamroch napisał:

    Witam
    Wycięłam wszystkie stare pędy , bo miały już po kilka metrów długości i nie ogarniałam cięcia, oprysków na mszyce ani mocowania. Zobaczymy, czy to odmłodzenie jej posłuży.

  23. admin napisał:

    Na pewno dobrze jej to zrobi. Nie przecinana ma tendencję do zamierania – co jakiś czas.

  24. MT napisał:

    Co do tych cierni to święta prawda. U mnie rośnie przy zachodniej ścianie budynku. Jest przepiękna, delikatnie pachnie, ma około pięciu kwiatów na pędzie i powtarza kwitnienie. Mimo to u mnie w domu mówi się na nią ,,wściekła róża” bo rośnie strasznie szybko i ma straszne kolce. Ale ja ją lubię, bo (przynajmniej u mnie) nigdy nie wymarza, nie choruje i co roku pięknie i niezawodnie kwitnie. No, z tym chorowaniem to może nie do końca prawda – kilka lat temu zaatakowały ją mszyce. Ale zauważyłem jedno – ta róża słabo rozmnaża się z sadzonek i ich stosunkowo mały procent się ukorzenia. Za to z odkładami idzie jej bardzo dobrze, choć ukorzeniają się długo.
    Pozdrawiam, Mikołaj T.

  25. Kurek Tadeusz napisał:

    To może nie warto tracić czasu na sadzonkowanie czy odkłady tylko, po prostu, zaokulizować 3, 5 albo i 15 szt. i po problemie.

Napisz komentarz