Róże epoki edwardiańskiej

High Glanau Manor Garden (1st January 2012) Epoka edwardiańska to w zasadzie schyłek wiktoriańskiej, stanowiła ukoronowanie epoki wiktoriańskiej, czyli najwspanialszego okresu w historii cywilizacji europejskiej i czasów największej chwały Europy z jej wartościami. Niektórzy /złośliwcy/ mówili, że było to poluzowanie gorsetu epoki wiktoriańskiej.W  powietrzu czuć było, że zbliżał się już rok 1914 i kres tego wszystkiego.

Można powiedzieć , że symbolem tego czasu był Titanic, który zrodził się właśnie w dobie edwardiańskiej. Z książek o Titanicu możemy wyczytać to samo, czyli o edwardiańskiej etykiecie arystokracji, fascynacji siłą człowieka i jego wytworów
Historycznie rzecz ujmując, epoka edwardiańska to okres historyczny w Wielkiej Brytanii od roku 1901, czyli kiedy król Edward VII wstąpił na tron brytyjski, a jej koniec określa się na lata 1910-1914.

Ogrody w owym czasie, zamieniały się w wiejskie sielanki tworzone wokół domów, z użyciem naturalnych materiałów, formalnym designem i żywymi nasadzeniami. Ten nowy styl ogrodnictwa pojawił się w Wielkiej Brytanii na początku XX wieku jako reakcja na daleko posuniętą formalność wiktoriańską. W edwardiańskim ogrodzie niepodzielnie panował  ruch Arts & Crafts , który podkreślał znaczenie partnerstwa między architektem a ogrodnikiem. Tego rodzaju ogrody dążyły do ​​uwzględnienia tradycyjnego rzemiosła a w szczegółach kamieniarki i wykorzystywały naturalne materiały do ​​budowy kamiennych ścian, kamiennych tarasów i ścieżek, półkolistych schodów i zatopionych płyt.

Poza formalnymi , jak gdyby „pokojami zewnętrznymi”, które oglądano z domu, ogród Arts & Crafts ustąpił miejsca krajobrazowi, z ogrodami skalnymi prowadzącymi na leśne polany oraz dzikimi obszarami z rustykalnymi ścieżkami i ogrodami wodnymi. Funkcje takie jak formalne stawy i fontanny były typowe dla tego okresu.

Styl Arts & Crafts po raz pierwszy pojawił się w Wielkiej Brytanii około 1880 roku i niebawem ogarnął cały świat. Ludzie tacy jak krytyk John Ruskin i projektant William Morris chcieli zreformować sposób, w jaki rzeczy powstawały, i zbuntować się przeciwko erze masowej produkcji.

Ogród edwardiański koncentrował się na jakości projektowania , przy użyciu naturalnych materiałów i ręcznie wykonanych wyrobów rzemieślniczych. Obejmowało to sztukę dekoracyjną, w tym produkcję mebli i wyposażenia, a architektura była silnym spajającym elementem, natomiast budynki odzwierciedlały powrót do średniowiecznych, tudorskich, a nawet gotyckich tonów. Powszechne były również witraże a na nich motywy zaczerpnięte z natury, takie jak kwiaty. Prawdziwy dom w tym stylu musiał być zlokalizowany na wsi, gdzie było miejsce na swobodne zagospodarowanie ogrodów, które można było oglądać jak obraz z wnętrza domu. Cele tych ruchów i ich estetyka przetrwały i spotkamy je po dziś dzień.  Duże obrzeża zielne z mieszanką bylin zastąpiły wiktoriańskie rabaty.

„Niech będzie trochę formalizmu w domu, aby kontynuować geometryczne linie i zamknięte poczucie architektury, ale przejdźmy od tego do   dzikiego ogrodu”. To była rada, którą Henry Avray Tipping (1855–1933), wybitny redaktor naczelny magazynu Country Life, przekazał Royal Horticultural Society w 1928 r. Reputacja Tippinga opiera się na setkach przełomowych artykułów, które napisał o wiejskich domach i ich ogrodach, a także na jego licznych wpływowych książkach. Jednak jego prawdziwą spuścizną są ogrody, które zaprojektował dla swoich przyjaciół w Chequers i Dartington Hall oraz trzy domy i ogrody, które sam zbudował w Monmouthshire. Ostatni ogród Tippinga w High Glanau Manor przyjmuje wszystkie elementy okresu Arts & Crafts. Koleżanka Tippinga z Country Life, Gertrude Jekyll i jej słynny współpracownik Edwin Lutyens, również  dali nam wiele dzieł sztuki Arts & Crafts, przykładowo w Deanery Garden w Sonning, Hestercombe w Somerset i Folly Farm w Berkshire. Jekyll jest pamiętana za jej wybitne projekty i subtelne, malarskie podejście do aranżacji ogrodów, które stworzyła, a zwłaszcza jej „wytrzymałe rabaty kwiatowe”.   Jej praca znana jest z promiennego koloru i pędzelkowych ruchów jej nasadzeń. W roku 1900 wraz z Edwinem Lutyensem zaprojektowała pawilon brytyjski na wystawę w Paryżu. Nie piszę tu szerzej o dziele  Gertrudy Jekyll i Lutyensa, ponieważ poświęciłem im wiele uwagi w odrębnych artykułach.

Inni architekci i ogrodnicy pracujący w tym okresie to Harold Peto, Ernest Barnsley i Robert Lorimer, z których wszyscy tworzyli sugestywne ogrody. Warto odwiedzić romantyczny ogród Peto w Iford Manor , zachwycający układ Ernesta Barnsleya w Rodmarton i  Lorimera w Earlshall – nie zapominając o słynnym i wpływowym ogrodzie Lawrence’a  w Hidcote .

Formalne baseny, fontanny, rzędy, ręcznie budowane altany,  z solidnymi murowanymi filarami podtrzymującymi wysokie dębowe belki oraz róże i wisteria, która  je obleka -  są to wszystko znaki szczególne architektury ogrodowej okresu edwardiańskiego. Autentyczny edwardiański ogród przeplatał się bowiem z architekturą, dążąc do delikatnego drapowania i zmiękczając twarde linie architektoniczne. Pergole były używane jako elementy architektury do łączenia różnych obszarów lub poziomów w ogrodzie, zbudowane wystarczająco wysoko, aby róże i glicynia zwisały z belek. Rzemiosło, w tym kamieniarstwo, były również ważnymi elementami ogrodów

Projekt nasadzeń odrzucił wiktoriańskie wystawy złożone z egzotycznych  roślin i skupił się zamiast tego na schludnych, skrzynkowych rabatach z kłębiącymi się różami i hojnych, rozłożystych ziołowych rabat. Bujne i kolorowe nasadzenia kontrastowały z formalnym układem zielonych trawników oraz ogrodowych  kręgielni, kortów tenisowych i zacienionych loggii przeznaczonych na kontemplowanie herbaty.

Te same rośliny były używane wielokrotnie, były to: piwonie, irysy, przywrotniki , lawenda,    ostróżki, obrzeża z bergenii, czyściec, erigeron, naparstnice i tytoń ozdobny. Kolorystyka często ograniczała się do stonowanych odcieni jednego koloru, obejmujących fakturę nie tylko kwiatów, ale także liści.

Topiary również wykorzystywano w ogrodach Arts & Crafts, a żywopłoty cisowe z pomostami, przyporami i sklepieniami zwieńczonymi ptakami i zwierzętami wykorzystywano jako ściany osłaniające i dające tło nasadzeniom.Ogrody Arts & Crafts tradycyjnie wykorzystywały  kunszt w szczegółach robót kamieniarskich i wykorzystywały   naturalne materiały do ​​budowy suchych kamiennych ścian, kamiennych tarasów i ścieżek oraz półkolistych schodów.

Po tym obszernym wstępie, czas już chyba zadać sobie pytanie: jakie więc róże dominowały w krajobrazach ówczesnych ogrodów, jak je wykorzystywano? Doskonałą odpowiedzią na tak postawione pytanie niech będzie omówienie jednego z rozdziałów książki Hazel le Rougetel  A Heritage of Roses z roku 1988 .

Zwraca ona uwagę, że pierwsza dekada XX wieku przyniosła  zdecydowany zwrot w obowiązującym stylu różanym wiktoriańskiego czasu i odwrót od dużych, spektakularnych kwiatów, które dominowały podczas rywalizacji na pokazach kwiatowych i ogrodniczych. Do dziś się śnią się miłośnikom królowej kwiatów, te wspaniałe róże o cudownych odcieniach kolorystycznych. Ich wygląd i kształt a także  i zapach często potrzebował specjalnej ochrony przed niepogodą i niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi i w konsekwencji były czasami przykrywane ochronnymi stożkami, słomkowymi kapeluszami lub parasolami. Rola róży jako tak rozumianego ornamentu ogrodowego, została przez pisarzy edwardiańskich podważona. Teraz portret z bliska, róży jako kwiatu, egzemplifikacji jej osobistego piękna, został zastąpiony obrazem krajobrazu, pejzażem. Zachłyśnięto się dostępnością nowych ekscytujących odmian, których niezwykle obfity  wysyp w Anglii i we Francji  a nawet w USA na przełomie wieku  XIX i XX obserwujemy. To wówczas  narodził się  edwardiański ogród różany .

Potencjalne cechy gatunkowe róż o silnym wzroście i wdzięcznej formie doprowadziły M. Jacquesa, jednego z francuskich ogrodników królewskich, do wykorzystania nasion od r.sempervirens .  Te róże pochodzące z obszaru śródziemnomorskiego  z zawsze zielonymi liśćmi jak sama nazwa wskazuje, daje nam wytrwałe hybrydy o inwazyjnym pokroju, z których dwie odmiany utrzymały się w katalogach szkółkarskich na całym świecie.  Są to: Adelaide de Orleans  i Felicite  e Perpetue.

Jednak to róża multiflora a nie sempervirens czy ayrshire  odegrała najważniejszą rolę  w hodowli  róż pnących w epoce edwardiańskiej. A wszystko to za sprawą niezwykłej popularności Crimson Turner’s Rambler. Niebawem dołączą do niego Trzy Gracje Schmidta z Lyonu. Mam na myśli Thalię Eufrozynę i Aglaię.

aglaia-euphrozyne-thalia

Jak pisze Hazel le Rougetel, w roku 1896, na tylnej okładce katalogu Hendersona, pojawiła się rycina r.wichury /r.luciae / powszechnie wówczas znanej jako The Memorial  Rose, jako, że ponad 50 00  egzemplarzy tej róży zostało zakupione przez kierownictwa cmentarzy i parków  z przeznaczeniem na umacnianie i zadarnianie terenów, nieprzyjaznych zboczy . Przedstawiana była jako odporniejsza od trawy.

We Francji, Bracia Barbiere  w omawianym przez nas czasie zaproponowali ciekawsze wykorzystanie r.wichury i wyhodowali z jej udziałem całą serię wspaniałych mieszańców  ze słynnymi  Albertine, Alberic Barbiere czy Paul Transon.

paul-transon

Hodowcy w Anglii również byli pilnie zajęci. Blush Rambler z firmy Cant, Crimson Rambler i The Garland jako jego rodzice byli i nadal są jednymi z najlepszych. Ale to Paul Scarlet Climber  okazał się wówczas najbardziej popularny, a  Goldfinch przydawał się tam, gdzie potrzebna była mniejsza siła wzrostu.
Sanders White zawsze był ceniony za zapach, a Emily Gray od Williamsa oraz Jersey Beauty okazały się niezawodnymi pnączami.

tausendschon

Mocną odpowiedzią Schmidta z Niemiec, był  Tausendschon, umiarkowanie wysoki rambler  z różowo białymi kwiatami  raczej nieco większymi niż inne  ramblery, bardzo dobra roślina do tworzenia form kolumnowych . Wspomnijmy również Veilchenblau jednej z pierwszych  lawendowo purpurowych  emanacji Turner Crimson Rambler.

W swojej książce  Arts and Craft of Garden Making z roku 1900, T.H.Mawson   sporo miejsca poświęca różom pnącym i zdecydowanie wyróżnia  stare szkockie klimbery Dundee Rambler i Benet Seedling pomimo  tego że doskonale zna ostatnie nowości i udoskonalenia hodowlane. Najwyraźniej odmiany te musiały być szeroko stosowane i wysoko cenione przez współczesnych. Przyznaje jednak, że Crimson Rambler , tworząc pionowe akcenty  o jaskrawym kolorze, był nieoceniony przy rozbiciu monotonii zmasowanych nasadzeń zimozielonych.

Chociaż dla Gertrude Jekyll  nowe edwardiańskie ramblery nie należały do ulubionych, to jednak zauważyła w przedmowie do   Roses for English Garden / 1902 /, że nadszedł czas, gdy istnieje wyraźna potrzeba opracowania, teorii, która nie tylko pokaże, jakie rodzaje róż mogą  być uprawiane, ale również jak można je pięknie wykorzystać. Fotografie w całym tekście ilustrują tę kwestię i podkreśliła ją po raz kolejny na konferencji poświęconej różom, która odbyła się w Holland House w tym samym roku, kiedy mówiła konkretnie właśnie na ten temat.

Mniej więcej w tym czasie opublikowała artykuł  zatytułowany The Garden Roses – podkreślając, że miłośnik róż sprzed zaledwie dwudziestu lat byłby bardzo zaskoczony, gdy znajdując tyle klas róż ogrodowych na obecnych wystawach. Dodała, że stare róże mogą być teraz cenione i piękne stare klimbery Ayshires, obok nowych Ramblerów i pięknych hybryd o różnym pochodzeniu.
Wszystko to zapewniało nowe możliwości zastosowania w rabatach i na obrzeżach, jako solitery, formy kolumnowe, pergola, krata, ściany ogrodów skalnych i brzegi nasadzeń, a na końcu - róże do okazałych tarasów   architektury ogrodowej i do tak pięknych  ogrodów różanych jakie nigdy  wcześniej nie były robione.

Podkreśliła znaczenie ostatnich zmian w uprawie róż w związku z nowym pragnieniem interpretacji ich ogólnego potencjału. Teraz portret kwiatu z bliska miał zostać zastąpiony obrazem krajobrazu. Po więcej informacji pozwolę sobie odesłać czytelników do jej książek, powszechnie dostępnych w internecie  a zwłaszcza do jej fundamentalnego opracowania Roses for English Garden. Jeden z jej rozdziałów przetłumaczyłem i opublikowałem  pod tytułem : Ogród różany .
Jej rozważania na temat nowej koncepcji róży pokazują , że  oko Jekyll świadome wagi koloru   jest krytyczne wobec ostrej czerwieni Crimson Rambler za dnia, chociaż obserwacje wieczorne łagodzą ten krytycyzm spojrzenia.  Zarówno Dundee Rambler, jak i The Garland są często wspominane , zwłaszcza ta druga odmiana . Fascynujące są  jej obserwacje dokonywane w połowie czerwca  o 4 rano, by obserwować   i podziwiać  delikatne piękno nowo otwieranych pąków róż. Wśród multiflor często wybierała Thalię Euphozyne i Waltham Rambler. Ciekawe było jej podejście  do Wichurianas. Zaprezentowała nam całkiem nowy aspekt różanego piękna, woląc obserwować wędrujące je po ziemi w dół wzgórza. Lubiła ich schludne, błyszczące liście, a pod tym względem trio Mandy – Jersey Beauty, Gardenia i Ewergreen Gem otrzymują specjalne wyróżnienie. Jej rozdział poświęcony różom w przekształcaniu brzydoty w piękno jest pełen inspiracji. Za pomocą róż przemalowuje starą, letnią altanę, zakrywa szpetną , smołowaną ścianę, łata luki w starym żywopłocie tworząc dekoracyjne wieńce i bujne, kolorowe girlandy.

Eksponowanie róż na drzewach zachwycało ją,  porównywała to do malowania obrazu niezmiernie długim pędzelkiem. Ważne był też wybór tła dla róż. Cis , ostrokrzew tuja lub cyprys najefektywniej  eksponują ich kolory tworząc tło.   „Angielski ogród, o którym marzę,  to  mały lokalny las. gdzie drzewa mogą być przyozdobione  plątaniną  multiflor i sweetbriar  Napisała też na ten temat specjalny artykuł do The Rose Annual z 1908 r.   zatytułowany „Rose in Wild Woodland. Wspomnijmy jeszcze J. Pembertona który jest powszechnie znany głównie za swój ważny wkład w dziedzictwo róż. Tu musimy wspomnieć o uwagach zawartych jego książce opublikowanej w 1908 r. Wspomina tam o różach dzikich uprawianych bezpośrednio na trawnikach, podaje też jak rozciągnąć na dłuższy czas ich kwitnienie poprzez odpowiedni dobór odmian. Od kwietnia aż do początku sierpnia.  Podobnie zresztą można  zastosować raz kwitnące współczesne im ramblery. Bowiem gdy multiflory już przekwitają, kwitnienie zaczynają późniejsze od nich mieszańce wichury.Wychwala rugosę za jej jakość i wspomina o jej zastosowaniu do nasadzeń utylitarnych. Miał tu na myśli jej duże owoce, doskonałe jako-  na przykład – pokarm dla bażantów.

Ówcześni autorzy dopiero od niedawna  mają możliwość docenienia walorów mieszańców rugos.   Jedną z ich nowych hybryd jest Conrad Ferdinand Mayer , która to róża była ulubiona różą  córki Charlesa Kingsleya, który wspomina o tym w swojej książce.Kingsley ubolewa nadto nad zniknięciem remontantek uprawianych w ich domu w Hampshire, uważa, że ogród różany nich i bez herbacianych róż trudno jest mu sobie wyobrazić.

dorothy-perkins-226 dorothy-perkins

U Kingsleya znajdziemy też wiele słów uznania dla  róży Dorothy Perkins która była klasycznym przykładem róży w ogrodzie edwardiańskim, czy Hiawathy, które uważa za najpiękniejsze z nowych hodowli. Docenia też  Crimson Rambler dla łatwości jego formowania i przydawania ich krzewom wymyślnych figur.

I jeszcze jedno zdanie o Gertrudzie Jekyll. Oczywiście w jej ogrodach, które projektowała, w pełni demonstrowała swoją główną maksymę   pokazywania róż, które są u niej pięknie wykorzystywane w naturalnym otoczeniu, ale jednocześnie uważała za konieczne rozwijanie sztuki wystawienniczej  gdzie zostałoby wyeksponowane piękno pojedynczego kwiatu  królowej kwiatów.

Nie jestem pewien czy wybrzmiało to dostatecznie mocno, ale chciałbym  podkreślić, że w czasach edwardiańskich poza docenieniem piękna róży jako kwiatu, pojawiła się tendencja używania róży jako rośliny krajobrazowej. Od portretu ukazującego piękno pojedynczego kwiatu do portretu  krajobrazu w którym róża jest decydującym nośnikiem koloru. Tak to spożytkowano nowe hodowle, które pojawiły się w wielkiej obfitości w owym czasie, masowo kwitnące multiflory i i róże wichury. Dziś , za sprawą róż Austina i im pokrewnych, następuje jak gdyby powrót do kontemplacji pojedynczego kwiatu i docenienia jego indywidualnych walorów. Chociaż gdy spacerowałem po pokazowych ogrodach austinowskich w Albrighton, widziałem  niezwykle udane połączenie tych dwu nurtów. Piękne same w sobie kwiaty austinek  pojawiające się masowo na krzewach, dają nam sposobność   użycia róży  w obu przenikających się formach. Roślin krajobrazowych i i ekspozycji kameralnych.

Pozostało by jeszcze zwrócenie uwagi na  kwestię kolorystyki róż. Róże epoki wiktoriańskiej  charakteryzowały się dominacją koloru który Anglicy nazywają magenta. Fioletowo czerwony?Purpurowo fioletowy? Fioletowy? Dość powiedzieć , że w epoce wiktoriańskiej by to kolor niesłychanie modny i popularny. Nie tylko w ogrodzie. Również w modzie.Magenta była bardzo  podziwiana. Jej prawdziwy głęboki odcień nie był łatwy do wytworzenia w barwnikach, a próby wyprodukowania wystarczającej ilości karmazynowych tkanin, aby zaspokoić popyt publiczny, doprowadziły do produkcji brzydkich, szybko blaknących wyrobów. Doprowadziło to do tego , że klientom kolor ten szybko obrzydł.   W ślad za tym wszelkie róże  w kolorystyce magenta , a więc fiolety, purpury i karmazyny straciły branie i zostały wyparte z ogrodów przez  odcienie pastelowe.

Napisz komentarz