Saphir

saphir

saphir1 Fotografie – przez uprzejmość pani E. Miszczak.

Krzewiasta. Parkowa?

Hodowca – Wyhodowana w firmie Rosen Tantau przed rokiem 2015.

Kwiaty – w chłodnej tonacji różu, często opisywane jako niebiesko/lawendowo/ różowe. Różowe z niebieskimi /lawendowymi / interferencjami. Centrum kwiatu w ciemniejszej tonacji. Kwiaty średnicy 6-8 cm , złożone z około 30- 40 płatków. Kwitnienie rozciąga się na cały okres letni.

Zapach – pachnąca.

Krzew – o pokroju wyprostowanym, osiąga wysokość  120 – 150 cm przy szerokości do 60 cm.

Liście – duże, ciemno zielone półmatowe. Niektóre opisy odmianowe zwracają  uwagę na podatność na mączniaka prawdziwego.

Pochodzenie – nieujawnione.

5 komentarzy do “Saphir”

  1. Ewa Miszczak napisał:

    Otwierając się kwiat jest w środku taki właśnie lawendowy, jak na drugim zdjęciu. W trakcie kwitnienia, a może pod wpływem wysokiej temperatury (bo wtedy właśnie były upały), rozjaśnia się do chłodnej, muśniętej jasnym fioletem, a nawet jakimś odcieniem niebieskiego, jasnej porcelany. Kolor jest zdecydowanie piękny, nietuzinkowy, taki do podziwiania. Poza tym zapach jest zachwycający, dość wyraźny, ale trudno mi porównać go do czegokolwiek. Dostałam ten krzaczek jako gratis do zamówienia u Pani Pruchniak w szkółce w Lesie Stockim koło Końskowoli. Właścicielka mówiła, że ta odmiana nie cieszy się zbytnim powodzeniem, ale ja jestem zadowolona, że mam ją u siebie. Czekam na każdy kwiat. Rośnie u mnie dopiero od tej wiosny, więc póki co nie wymagam od niej niczego. To nie jest odmiana spektakularna, rzucająca na kolana od pierwszego spojrzenia, ale ma w sobie dyskretny urok, który z pewnością spodoba się koneserom chłodnego i powściągliwego piękna.

  2. Ewa Miszczak napisał:

    Znów kwitnie, dzięki sprzyjającej pogodzie. I pachnie, dziś wyczułam coś podobnego do aromatu konwalii. Zapach tej odmiany jest niepodobny do żadnej z 55 odmian róż, które posiadam, jest wyjątkowy i bardzo piękny. Dzisiejsze jesienne kwiaty są bardzo duże, lekko wypełnione i mocniej fiołkowe, niż te letnie. Mam wiele róż pięknie pachnących, ale żadna z nich , nie ma tak zniewalającego zapachu, jak ta właśnie. W mojej opinii przebija nawet Madame Isaac Pereire.

  3. Michalik napisał:

    Kupiłam tę różyczkę zauroczona jej kolorem .Przez jeden sezon pięknie się rozrosła i osiągnęła ponad metr wysokości.Kwiatuszki są cudne zarówno w pączku jak i w pełnym rozkwicie .Takie male cacuszka .Zapach nie do opisania z czymś mi się kojarzy ale nie mam pojęcia co to takiego .Jest subtelny jak zapach fiołków .Pani Ewa porównuje ją do M I Pęreire ale to zupełnie inna kategoria zapachów ona pachnie smacznie nadaje się na konfitury natomiast od Sphir nie można oderwać nosa na mnie działa jak narkotyk .

  4. Kurek Tadeusz napisał:

    A gdzie ją Pani kupiła?

  5. Ewa Miszczak napisał:

    Ja nie porównałam jej do Madame Isaac Pereire, tylko napisałam, że moim zdaniem przebija ją pod względem zapachu :) ponieważ powszechnie pisze się o cudownym zapachu Madame. Ma Pani rację, zapach Saphir jest niezwykły, wyjątkowo piękny i trudno go opisać. Powiedziałabym, że nawet nie do końca różany. Także ja w sezonie czekam na każdy kwiat i często siadam sobie przy niej na takie seanse zapachowe. Podtrzymuję moją opinię, że to najpiękniej pachnąca róża, jaką w życiu udało mi się powąchać.

Napisz komentarz