Różane Podróże Małgorzaty Kralki czI

acropolis

Picture 1 of 57

acropolis

Zweibrucken, jest to niewielkie, liczące około 35tys. mieszkańców miasto w Palatynacie niedaleko bardziej może znanego Saarbrucken. Poza ogromnym, chyba największym w Niemczech Outletem zbudowanym na terenie opuszczonego przez amerykanów lotniska, kryje w sobie kilka skarbów przyrodniczych. Na szczególną uwagę zasługuje tzw, ścieżka dydaktyczna urządzona na terenie letniej posiadłości króla Stanisława Leszczyńskiego. Jest to nagromadzenie prawie wszystkich odmian – 2000- dziko rosnących w Europie róż . Wczesnym latem w porze ich kwitnienia nad ogrodem unosi się oszałamiający zapach. Jednakże  najbardziej zainteresował nas trzeci co do wielkości w Niemczech, ogród różany, położony w samym sercu miasta. Dziś nazywany jest parkiem kultury Europas Rosengarten czyli Europejski ogród różany. Nie wiem , ale zapewne to z tego powodu Zweibrucken nazywany jest łącznie z przymiotnikiem Rosenstadt.

Historia tego ogrodu zaczyna się w 1912 roku gdy to miejscowe stowarzyszenie miłośników róż organizuje wystawę róż. Niebawem, bo już w roku 1914, księżna Hildegarda von Bayern zakłada ogród różany do którego powstania wielce przyczynił się znany hodowca niemiecki Peter Lambert- dołożył również swoje pięć groszy do stworzenia Sangerhausen. Od roku 1950 ogrodem tym zarządza miasto, wspierane przez miejscowe stowarzyszenie miłośników róż. Dziś ogród ten tworzy 60 000 sztuk krzewów róż w dwu tysiącach odmian. Ale ogród różany to nie tylko ogród botaniczny, to także miejsce licznych imprez kulturalnych organizowanych na wolnym powietrzu.

Oddajmy teraz głos Pani Małgorzacie Kralce, która nadto pokaże nam róże z tego ogrodu i sam ogród.

„To naprawdę piękne miejsce. Pięciohektarowy park jest bardzo udanym połączeniem róż, bylin, wody i rozległych połaci trawników oraz tzw, małej architektury ogrodowej. Zasadzono tutaj przede wszystkim róże nowoczesne ze wszystkich grup. Róże historyczne znajdują się trochę z boku i są gorzej eksponowane.

Ogród różany Zweibrücken.

Picture 1 of 32

Mnie osobiście najbardziej zachwyciły – róża wielkokwiatowa Juliana hodowli Mc Gredy’ego, słusznych rozmiarów Hansa Park Kordesa, dalej floribunda Cockera Playboy oraz świetnie się prezentująca nowinka Tantau - Jazz. Zauroczyła mnie również Kir Royal gdy to zobaczyłam z bliska jej różowe płatki, upstrzone drobnymi smużkami. Swoją niewątpliwą urodę potwierdziła również Acropolis Meillanda. Pięknie prezentowały się w wielkiej masie nasadzeń zupełnie mi nieznane Leona Noacka i Casseta Dickersona. Jeszcze kilka słów o róży Fritz Nobis. Patrząc na tą odmianę upewniłam się ostatecznie , że słusznie czynię tak uparcie poszukując jej dla siebie.”

Innym ogrodem, który pokaże nam Pani Małgorzata Kralka jest Haigerlocher Rosengaten. To współczesna kreacja obliczona na zwiększenie napływu turystów. Założony został w roku 2007 przez lokalne Towarzystwo Miłośników Róż, które też prowadzi ów ogród złożony z 7000 krzewów. „Ludzie tu wspólnie pracują i bawią się w czasie czerwcowych festynów różanych -pisze Pani Małgorzata. Miesiąc ten tradycyjnie poświęcony jest w całych Niemczech ich ukochanej róży. Łączy się nad podziw udanie pracę zabawę i naukę. W ogrodzie, który jest bardzo młody wysadzono bardzo wiele odmian nowoczesnych wszystkich grup róż i wszystkich wiodących hodowców. Jak gdyby obramowaniem dla nich/klamrą/ sa odmiany historyczne posadzone głównie na trawnikach. Na siatce ogrodzeniowej natomiast starannie rozpięto ramblery.Pomysł banalny, ale staranność jego realizacji dodała temu założeniu wiele uroku. Bardzo pomysłowe są też inne formy geometryczne służące im za podpory.

Tutaj to zobaczyłam piękny okaz Souvenir du dr Jamain – kolor kwiatów wprost powalający z nóg jak i niezwyczajna obfitość kwiecia. Wiele by można wymieniać odmian ,ale odkryciem moim jest niewątpliwie Kaiser von Lautern Michlera. Przepiękna róża parkowa o półpełnych kremowo żółtych kwiatach.”

Mam wielkie uznanie dla Niemców za ich wiarę w możliwość kreowania rzeczywistości. Połączone to z ich systematycznością i konsekwencją w dążeniu do celu owocuje takimi właśnie dziełami jak ten Haigerlocher Rosarium wykreowane w szczerym polu. I jeszcze jedna uwaga. Gdy będziemy podziwiać fotografie przepięknych okazów róż pamiętajmy jednakowoż o pewnym drobiazgu. Przodkowie nasi osiedlając się na tych ziemiach nie zadbali równie starannie o klimat co Germanie. U nas Himayan czy Bobby nigdy nie urosną tak ślicznie jak na tych fotografiach a większość ramblerów nie osiągnie oglądanych tu rozmiarów bądź też wogóle nie zakwitnie. A teraz spójrzmy na ogród.

Haigerlochech Rosengarten

ogromne pustynniki

Picture 1 of 11

Co do fotografii. Zobaczymy wiele ujęć ogólnych , na których widzimy krzewy różane w całej swej okazałości. Możemy tu ocenić nie tylko urodę kwiatu, ale również i samej rośliny o co zapewne autorce tych zdjęć chodziło.Wszystkie fotografie Małgorzata Kralka.

3 komentarzy do “Różane Podróże Małgorzaty Kralki czI”

  1. Ewa Jarmulak napisał:

    Ogromne podziękowania dla Pani Małgorzaty za udostępienie zdjęć z podróży po europejskich ogrodach różanych oraz przybliżenie nam mało dostępnych u nas odmian!

  2. Czesław napisał:

    Pięknie.pięknie !!!!Gratuluje i podziwiam za kolorową i pachnącą PASJE !!!
    Gdyby tak można w ZACNYM towarzystwie zwiedzać te piękne rosaria och GDYBY……!!!!

  3. kralka napisał:

    Ależ można !!! zapraszam w imieniu biura Frater, a więcej info podam jak Pan odezwie się do mnie na maila
    m.kralka@wp.pl

Napisz komentarz