King’s Ransom

kings-ransom14-czerwiec-2008-015.jpg  foto ms. Mieszaniec herbatni hodowli D.Morey Jackson, Perkins z roku 1962. Kwiaty złocisto-żółte o 38 płatkach, rozwijają się  z pąków o wysokości 5-6 cm. Są średniej wielkości, pachnące i stosunkowo wytrzymałe na niesprzyjające warunki atmosferyczne.
Krzew ten jest bardzo żywotny a osiąga wysokość około 70 cm , jest wyprostowanej budowy. Liście ma ładne, błyszczące i z całą pewnością zwiększają one urok tej pięknej rośliny.  Należy do najlepszych żółto kwitnących róż gruntowych a najefektowniej wygląda na małych rabatach. Nagroda Amerykańskiego Stowarzyszenia Selekcji Róż za rok 1962. Jej  kolor, przez dłuższy czas był standardem wg. którego oceniano kolor żółty u róż.
Pochodzenie:Golden Masterpiece x Lidia      Rodzic odmiany Landora

kings-ransom kings-ransom2

kings-ransom3   Fotografie – przez uprzejmość – Pan Jacek Kondratowicz, który opowiada nam o swoich doświadczeniach z uprawy tej odmiany:

„Nie jest to jakaś szczególna róża. Ot, mieszaniec herbatni w żółltym kolorze jakich dziś wiele. Odmiana została wprowadzona do handlu w 1961 r. w USA a jej twórcą jest Dennison H. Morrey.  Zatem co sprawia, że jest nadal dostępna w ofercie polskich szkółek? Jest to róża, która źle znosi mróz i jest atakowana przez czarna plamistość,wiec pytanie jest tym bardziej ciekawsze. Pierwszy krzew tej odmiany trafił do naszego ogrodu na początku lat siedemdziesiątych i pochodzi ze szkółki Pana Wituszyńskiego. Nie jest duży,dorasta do ok. 60 cm wysokości i słabo się krzewi. Może być uprawiany w pojemnikach i zresztą bardzo dobrze się w takich czuje. Na pozór bardzo ładne ciemnozielone liście,efektownie błyszczące,wcale nie są zdrowe. Co prawda oprą się mączniakowi ale już nie czarnej plamistości. Plusem z całą pewnością są kwiaty. Pojedyncze na pędzie,duże, ładnie zbudowane o bardzo przyjemnym cytrusowym zapachu. Kolor żółty,przy czym na słońcu w upalną pogodę dolne płatki silnie blakną. Kwitnie praktycznie cały sezon z krótkimi przerwami i kwiaty są raczej nietrwale po ścięciu. Jak wspomniałem,odmiana ta jest bardzo wrażliwa na mróz większy jak -15 stopni i wymaga solidnego okrycia na zimę.”

O siebie dodam, że uprawiałem ta odmianę kilka lat, ale wszystkie egzemplarze sukcesywnie zamierały po zimach, niekoniecznie mroźnych. Nie lubi naszego klimatu podobnie jak i Papa Meilland.

4 komentarzy do “King’s Ransom”

  1. K. Pańczyk napisał:

    Mam King’s Ransom od czterech lat i mogę powiedzieć, że:
    - jest bardzo odporna na wszystkie możliwe choroby, np.inne moje róże w zeszłym roku (2014) bardzo chorowały (czarna plamistość) a tej róży nic przy tylko jednym oprysku, zapobiegawczo zresztą;
    - bardzo ładnie powtarza kwitnienie;
    - kwiaty (dla mnie bardzo ładne) i liście przez całe lato wyglądają bardzo zdrowo;
    - słabo się krzewi – wada czy zaleta?
    - jeśli chodzi o mróz to też raczej wygląda na odporną przy temperaturach rzędu -15….-20C lekko okryta agrowłókniną przetrwa bez problemu (tej zimy max. -10c przetrwała bez żadnego okrywania – zresztą żadnej róży nie okrywałem).
    Myślę, że ta róża jeszcze długo przetrwa w naszych ogrodach ot taki niezawodny i niekłopotliwy średniak .

  2. Jacek Kondratowicz napisał:

    A i owszem,nawet bardzo ładny średniak ;-) Zdrowie krzewu zależy min. od zastosowanej podkładki i oczywiście od warunków atmosferycznych,dlatego gratuluję satysfakcji z uprawy. Ale zgodzi sie Pan zapewne ze mną,że -15 st plus okrycie to dla mieszańca herbatniego raczej mały mrozek,a nie prawdziwy mróz.

  3. kasia napisał:

    witam
    mam problem z identyfikacja jednej roży
    czy moge przesłac zdjęcie?
    prosze o e-mail

  4. Kurek Tadeusz napisał:

    Jednym z rodziców tej róży jest ‚Golden Masterpiece’,
    natomiast ja znalazłem w ofercie na rok 1998/99, nieżyjącego już Pana Tadeusz Hempla z Lublina różę ‚Bronze Masterpiece’, o której pisze On tak: „Rok powstania 1962, hodowca Jackson/Perkins. Kwiat duży, bursztynowo-brązowy, pełny, pachnący. silnie i zdrowo rośnie.”
    Byłbym ogromnie wdzięczny za każdą, nawet najdrobniejszą, informację na temat tej róży. O tym, że mógłbym ją gdzieś kupić nawet nie marzę.

Napisz komentarz