Skąd się wzięły czerwone róże XX wieku?

Artykuł ten jest  powtórzeniem mojego artykułu o tym samym tytule a zamieszczonego w 4-5 numerze biuletyny PTR „Róże”.

Gdy przeanalizujemy rodowody wszystkich ważniejszych czerwonych róż, to okaże się, że  tak na prawdę mocno biją tylko dwa źródła. Jedno, to  linia utraconej już /chyba/ róży Alexandra Dicksona II.  Liberty, a drugie to przepiękny mieszaniec herbatni Chateau de Clos Vogueot. Pochodzenie obu tych róż jest mocno niepewne. Są tylko mocno narzucające się sugestie, że ten niezwykły duet  wywodzi się wprost od  wielkiej trójcy jak gdyby pramatek czerwonych róż jaką stanowią Gloire de Rosomanes , Geant des Batailles i General Jacqueminot. Pierwszą, była Gloire des Rosomanes, wyhodowana przez Plantiera około roku 1825, ale na rynek została wprowadzona przez Viberta, ponad 10 lat później. Była to zapewne siewka róży chińskiej, ale kto to dziś wie jak było w rzeczywistości.Ta róża jest jednym z tych typów, które nie pasują do żadnej uznanej kategorii, klasyfikowana bowiem była jako mieszaniec róż chińskich lub jako mieszaniec burbońskich .  To bardzo płodna róża, HMF  ustalił liczbę jej potomków na ponad 12 tysięcy odmian. To z jej siewek, Nerard  w roku 1845 wyhodował  Geants des Batailles, a z jej udziałem i jakiejś innej siewki  Gloire des Rosomanes - Roussel w roku 1853 , otrzyma  trzecią część  naszego tryptyku a mianowicie General Jacqueminot. Tym razem nie ma już wątpliwości. To remontantka, prawdziwie czerwona remontantka. Gdzieś w 15 lat potem, zainteresuje się nią Jean Pierre Liabaud i  doprowadzi do jej mariażu z Geants des Batailles. Efekt? – to słynny Baron Bonstetten a jego siewka uzyskana w roku 1875 przez najsłynniejszych w świecie róż szwagrów, duetu – Soupert&Notting, została przez nich nazwana Eugene Furst. który to już miał bezpośredni wpływ na rozwój czerwonych róż w XX wieku.

 Liberty Alexandra Dicksona II z roku 1900  jest krzyżówką różowej Mrs JW Grant 1892  z Charles J.Grahame 1898 /nieznanego  a raczej ukrytego pochodzenia/ obie z warsztatu Dicksonów/ . Ta wersja obowiązuje dzisiaj, ale nie zawsze tak było. Jeszcze w roku 1934 w  The Rose Annual (The National Rose Society, 1907-1965) rocznik 1934  czytamy, że jest to krzyżówka  Mrs. J.W.Grant i General Jacqueminot. Jednak w roku 1949 w American Rose Annual pojawia się artykuł Jamesa Aleksandra Gamble a tam czytamy: „Jeśli chodzi o pochodzenie „Liberty”, Alexander Dickson, Jr., obecnie dyrektor Alexander Dickson & sons Ltd., zapisał pod datą 15 lipca 1948 co następuje:

„Liberty została wyhodowana przez ojca piszącego te słowa, Alexandra Dicksona,  który teraz  ma 91 lat i nadal  zainteresuje się sprawami naszej firmy. Ta róża była krzyżówką „Mrs W. J. Grant ‚i innej siewki Dicksona o nazwie „Charles J. Grahame”. Jak wiadomo, „Liberty” było w tym czasie  ofertą przełomową i wraz z rodzicielskim potomstwem stanowiło podstawę naszej wcześniejszej hodowli. Nasza polityka nie ujawnia pochodzenia naszych nowych odmian , ale tu po raz pierwszy ujawniliśmy pochodzenie tej odmiany. „Czy to nam coś wyjaśnia? Absolutnie nie, bowiem nie znamy pochodzenia Charles J.Grahame.

„Niewątpliwie, prowadząc pierwszorzędną hodowlę róż, Dicksonowie musieli mieć pod ręką w roku 1900 w swojej kolekcji, czysto czerwoną   ”General Jacqueminot”, jak również inne czerwone odmiany -  sugeruje dr. Gamble w cytowanym artykule. W każdym razie „Liberty” wykazała pełne prawo do nazywania jej matką czerwonych róż w praktyce. HMF podaje, że pochodzi od niej około 14 000 potomków. Powód jej prepotencji w czerwonych barwach jest nadal ukryty w firmie Alexandra Dicksona z Newtownards w Irlandii.- konkluduje Gamble.

Drugie źródło to  Chateau Clos de VogueotWyczarowana przez „Czarodzieja z Lyonu” Joseph Pernet Duchera w roku 1908. Pochodzenie   jej okrywa mgła tajemnicy. Jednakże choć nie znamy na 100% jej pochodzenia, to jej czerwień wprost sugeruje pokrewieństwo z General Jacqueminot .HMF podaje, że  możemy jej przypisać blisko 14 000 potomków. Opisy odmianowe do roku 2008  wprawdzie jej pochodzenie podawały jako nieznane, jednakże w roku 2009 ukazało się opracowanie autorstwa Marie-Thérèse Haudebourg zatytułowane „Roses du Jardin”, gdzie autorka podaje , że jest to hybryda (‚Mme Eugène Verdier’ x ‚Eugène Fürst’) x (‚Souvenir de Wooton’ x ‚François Coppée’). Nas w tej informacji najbardziej zainteresuje fakt uczestniczenia Eugene Furst w akcie powołania do życia Chateau de Clos Vogueot.  Mamy więc potwierdzenie – niestety niewystarczające, bo tylko z jednego źródła -  tego, co intuicyjnie podejrzewaliśmy od dawnaJest to najprawdopodobniej potomek  owej przywołanej na początku wielkiej trójki .

Tak oto  zaprezentowałem, dwie wielkie czerwone róże, z których wywodzą się wszystkie ważne czerwone róże wieku XX i tak na prawdę nic pewnego o nich nie wiemy. Po tym wprowadzeniu, możemy już w miarę swobodnie przyglądać się liniom rodowodowym naszych najulubieńszych czerwonych róż dwudziestego wieku.

I.

Na pierwszy ogień weźmiemy różę  Christopher Stone z roku 1935 Herberta Robinsona  wywodzącą się z mariażu Etoille de Hollande  H.Verschurena 1919 z General McArthur E.G. Hill z roku 1904. Jako ciekawostkę podam, że Christopher Stone nie pozostawił po sobie szczególnie udanych czerwonych róż , natomiast zasłynął udziałem  w stworzeniu całej bogatej linii róż fiołkowo lawendowych a zaczęło się to w roku 1961 od Walz Time Delbarda. Dalej Sirieniewaja Mieczta  Z. Klimienko czy Vol de Nuit znowu Delbarda, który w roku 1975 jak gdyby spina prace na tą linią hodowlaną wielką różą Blue Nile.

Etoille de Hollande - Hendrikus Verschuren  1919 =  General Mc Arthur E.G.Hill  1904 x Hadley Montgomery 1914

General Mc Arthur 1904 = Marquise Litta 1893 J.Pernet Ducher  = Lady Mary Fitzwilliam/ różowa/ x Eugene Furst 1875. Natomiast dawca pyłku jest Nn.

Hadley z roku 1914 Alexandra Montgomery = /Liberty 1900 x Richmond 1904/ x General Mc Arthur 1904.

Richmond – E.Gurney Hill 1904 =  Lady Batersea George Paul  1901 czyli Madame Abel Chatenay x Liberty. Dawcą pyłku w tym zamyśle hodowlanym jest również  Liberty 1900.

Wróćmy jeszcze na chwilę do róży Eugene Furst – Wywodzi się on od ciemno czerwonego Barona Bonstetena który jak wiemy jest spadkobiercą  i General Jacqueminot i Geant de Batailles i  – jakże by inaczej – Gloire de Rosomanes.

Liberty już pisałem, tu jeszcze powiedzmy, że możliwości tej odmiany  zostały  docenione  przez szkółki E. G. Hill z Richmond w Indiana. Bez zbędnej zwłoki kupili od Dicksonów amerykańskie prawa  autorskie, bowiem natychmiast dostrzegli , że „Liberty” to genialna róża w bogatym aksamitnym szkarłacie.  E.G.Hill nazwał swoje pierwsze jasno, szkarłatne – jeżeli tak to można powiedzieć – ulepszenie    niedawno wszak zachwalanej Liberty – „Richmond”,tak  aby wyraźnie zaznaczyć miejsce jej wyhodowania. Jego konkurent, Alexander Montgomery z Hadley w Massaschusetts, kiedy uzyskał jeszcze lepszy, bogatszy szkarłat niż „Richmond”, nazwał go Hadley, również od miejsca wyhodowania. A z kolei  Frederic Dorner, przedstawiciel dynastii z Lafayette/Indiana/, by przywrócić chwałę tej różanej linii   do Indiany, nazwał swoją jaśniejącą żywym karmazynowym kolorem różę -  Hoosier Beauty. Podobnie postąpił kilka lat później, Holender Hendrickus Verschuren, aby  podkreślić jej narodowy rys  , swoją ciemno czerwoną różę, którą wyhodował  z użyciem Hadley , nazwał  Etoile de Hollande .

II.

Kordesowie i ich czerwone róże to cała wielka epopeja godna odrębnego upamiętnienia. Tu skoncentruję się tylko na   Wilhelmie Kordesie II, bowiem miał on szczególną słabość do czerwonych róż, zwłaszcza do tych z nieco ciemniejszym odcieniem, bowiem wyhodował ich podczas swej olśniewającej kariery,  około 40 odmian, co stanowi  30% jego dorobku. Wszystkie  powstały w przeciągu zaledwie 25 lat pomiędzy latami 1930 a 1955  .   Jego  pierwotnym zamysłem hybrydyzerskim, było wyhodowanie róży czerwonej z użyciem, w oparciu o Madame Caroline Testout. Ponieważ jego bezpośrednie krzyżówki tej róży z udziałem  General Jacqueminot nie były udane, wybrał  drogę pośrednią. Mianowicie zwrócił uwagę na innego  różowego mieszańca herbatniego Fredericka Ewansa, niestety dziś już utraconego - Superb. Rodzicami tej róży była właśnie Madame Caroline Testout  z Willowmere. Otóż krzyżując ową Superb z Sensation otrzymał w roku 1929, wspaniałą, wymarzoną i jak najbardziej czerwoną  Cathrine Kordes.  Jednakże Kordes dążył do jeszcze bardziej czerwonej i bardziej aromatycznej róży. Skrzyżował więc „Cathrine Kordes” z W.E. Chaplin a jedną z otrzymanych  tak w roku 1935   siewek, okazała się Crimson Glory - bardzo ciemnoczerwona, bardzo aromatyczna i później bardzo popularna na całym świecie.

Niektóre inne czerwone róże Wilhelma Kordesa II, które zajęły poczesne miejsce w panteonie róż, to  World’s  Fair  (ciemnoczerwona floribunda, zdobywczyni  AARS za rok 1940), potomkini Dance of Joy i właśnie Crimson Glory. Róża ta  da w roku 1951, już po wojnie, jeszcze jedną ciemno czerwoną sławę Kordesów. Independence/ Baby Chateau -również Kordesowa purpurowa pół polyanta pół floribunda x Crimson Glory/   to pomarańczowoczerwona róża, która kiedy się pojawi , wywołała trzęsienie ziemi  w świecie róż. Ten niespotykany podówczas kolor kwiatów róży powstał poprzez wytworzenie się w różach pelargonidyny , substancji chemicznej nadającej pelargoniom ich unikalny  odcień. Odmiana ta jest protoplastą wszystkich pomarańczowoczerwonych róż i dzięki swej specyficznej, przez dłuższy czas niespotykanej u róż barwie – była wartościowym uzupełnieniem asortymentu róż. Do czasu pojawienia się Independence można było powiedzieć, że róże wielkokwiatowe nie miały pigmentu pomarańczowego. Independence to również roślina mateczna  wysoko cenionej „Karl Herbst”. Róża ta , znana jest również jako Red Peace . Ten pochodzący z roku 1950, potomek Independence i Peace, został tak nazwany  dla upamiętnienia bardzo  dobrego przyjaciela hodowcy. Droga W Kordesa do swej wymarzonej, ciemno czerwonej róży wyglądała w skrócie tak oto:

Crimson King W.Kordes 1942 = Crimson Glory 1935 x Kardinal 1933 czyli siewka Chateau Clos de Vogueot .

Crimson Glory  Kordes 1935= Cathrine Kordes 1929/ Superb 1924 x Sensation/1922 x W.E.Chaplin 1929 o niewiadomym pochodzeniu

Catherine Kordes 1929 = Superb/różowa/ x Sensation 1922 E.G.Hill

Sensation  Joseph Hill rok 1922 =Hoosier Beauty 1915 x Premier 1915

Hoosier Beauty 1915 = Richmond 1904 x Chateau de Clos Vogueot  1908

Kardinal 1933 jest  siewką od Chateau des Clos Vogueot.

IIA.

Independece 1951 W.Kordes = Baby Chateau Kordes 1936 x Crimson Glory 1935

Baby Chateau Kordes 1936  = Aroma Cant 1930 x / Eva Kordes 1933 x Ami Quinard Mallerin 1927/

Aroma jest nieznanego pochodzenia, natomiast Ami Quinard to potomek Chateau de Clos Vogueot. Pod postacią Independence , jak widzimy, łączą się zgrabnie  oba praźródła czerwonych róż.

IIB.

Barcelona 1932 W.Kordes- = Sensation 1922 J.Hill x Templar 1924/ x Lord Charlemont 1922 McGredy

Sensation 1922-=Hoosier Beauty Frederic Dorner 1915 x Premier E.G.Hill  1915

Templar  – Alexander Montgomery 1924 = Premier 1918 x NN

Lord Charlemont = rodzice NN

Czerwone róże  wywodzące się mniej lub bardziej bezpośrednio  od Madame Caroline Testout nie wyczerpują całego dorobku Kordesów jeżeli chodzi o ciemno czerwone róże. Takim przypadkiem jest piękna Barcelona , do złudzenia przypominająca przepiękną chińską różę Francis DubreuilBarcelona  powstała  z udziałem Sensation  która jak wspomniałem na początku posłużyła   jako dawca pyłku do wyhodowania  Catherine Kordes. Innym przykładem takich prób niech będą róże powstałe z udziałem Dance of Joy jak np. dwie siostrzane siewki powstałe z tej samej krzyżówki z Mary Hart. Mam tu na myśli floribundy Carl Kempkes , oraz Erich Frahm.

Barcelona nie pozostawiła po sobie  interesującego potomstwa.

III,

Guinee  Charles Mallerin 1938 = Souvenir de Claudius Denoyel  1920 Chambard x Henri Quinard  Mallerin 1927 .

Souvenir de Claudius Denoyel  1920 Chambard = Chateau de Clos Vogueot 1908 x Commandeur Julius Graveraux – Croibier rok 1908

Henri Quinard  Mallerin 1927  = Madame Metha Sabatier -  Pernet-Ducher 1916 x r.foetida bicolor

Madame Metha Sabatier Pernet – Ducher 1916 = Chateau de Clos Vogueot 1908 x NN

Commandeur Julius Graveraux  – Jean Croibier 1908 =Frau Karl  Drushki Peter Lambert  x Liberty 1900

Dorobek Charlesa Mallerina jest bardzo zróżnicowany i obejmuje ponad 130 odmian. Jednakże jego niejako znakiem firmowym, jak gdyby podpisem autorskim, są aksamitno czerwone róże, podobnie jak czysto żółte u Pernet-Duchera. Jak   tu widzimy, Guinee  dziedziczy w obu liniach kolor po Chateau Clos de Vogueot. Jednakowoż po stronie męskiej wchodzi dodatkowo linia Liberty. Guinee nie jest takim potentatem jak omawiane wcześniej odmiany, ale stoi jednakowoż za nią ponad 3000 potomków a nadto jest efektem wysoce oryginalnej pracy hybrydyzerskiej Charlesa Mallerina wprowadzającej zupełnie nowe nuty do dziedzictwa czerwonych róż.  Jako przykład przytoczę  za Rose Odyssey J.H.  Nicolasa  ciekawe spostrzeżenie Charlesa Mallerina. Otóż   zaleca on przy dokonywaniu krzyżówek które mają na celu osiągnięcie czystego, czerwonego koloru, użyć po drodze odmiany żółtej, gdyż w ten sposób eliminujemy, niesympatyczną niebieską interferencję w kolorze czerwonym. Mallerin faktycznie stosował się do tej zasady czego dowodzi bardzo częste, wręcz powszechne stosowanie przez niego w swoich założeniach hybrydyzerskich , pernetian. Z tą opowieścią doskonale koresponduje pyszna anegdotka J. Vollarda, XIX wiecznego paryskiego handlarza obrazów, który to wizytując Edgara Degasa, raczył  spytać mistrza w jakiż to sposób osiąga tak żywe kolory swych pasteli. Na to E.Degas pokazał mu parapet  okna swej pracowni , okna wychodzącego na południe na którym wygrzewały się, cierpliwie płowiejąc na słońcu, jego pastele.

IV.

David Austin 

Chianti – D.Austin 1965 = Dusky Maiden Le Grice 1947 x  Tuscany ok. 1500

The Knight 1969 = Chianti x Gypsy Boy – Geschwind 1909

The Squire 1977 =  The Knight 1969 x Chateau de Clos Vogueot .

Tess of the Ubervilles 1997 = The Squire x NN

Ten ciąg krzyżówek, pokazuje nam, że jego wspaniałe czerwone róże to efekt ponad 30 lat pracy. nic tu nie było przypadkowe. By otrzymać róże czerwone, skrzyżował  przepiękną, popularną po dziś dzień, różę galijską a mianowicie Tuscany / dziś już wiemy, że nie jest to czysta galijka/ – z   floribundą  Dusky Maiden .  Tak to narodziła się  Chianti . Jest ona pod wieloma względami czerwonym odpowiednikiem różowej Constance SpryChianti, to kwitnąca raz w sezonie czerwona róża o damasceńskim zapachu. Wyhodowana została w roku 1967. Skrzyżowanie Chianti z Gypsy Boy R.Geshwinda,  dało siewki kwitnące powtórnie. Najlepszą różę z tego związku, D.Austin nazwał The Knight. wprawdzie ma ona kwiaty we wspaniałym szkarłacie, ale jej wigor i pokrój nie zadowalał Austina. Pozostawała nadzieja, że kolejne krzyżowania usuną ten defekt. I rzeczywiście, kolejna krzyżówka ze starym mieszańcem herbatnim Chateau de Clos Vougeot Pernet -Duchera z roku 1908 przyniosła Squire - znakomitego rodzica odpowiedzialnego za większą część, najlepszych czerwonych odmian Austina. Otworzyło to Austinowi  drogę do krzyżowania swoich róż z innymi odmianami  zarówno tych historycznych jak i współczesnych. Później , piękną odmianę Prospero, będącą potomkiem właśnie The KnightChateau de Clos Vougeot skrzyżował ze sobie tylko znaną siewką rozjaśniając jego czerwień i uzyskał   w jego palecie róż nowy, jasno czerwony odcień. Tak  właśnie powstała Sophy’s Rose To oczywiście nie wszystkie ważne czerwone róże Austina, że wspomnimy Sheakpeare, Othello czy L.D.Braitwaite ale wszystkie wyrastają z przedstawionego wyżej schematu.

 

V.

A teraz przyjrzyjmy się pewnej wspaniałej, unikalnej trójce:

Papa Meilland 1963 Alain Meilland = Chrysler Imperial 1952 x Charles Mallerin

Charles Mallerin 1947  = Rome Glory  1937 Aicardi  x Congo 1943 Meilland x Tassin 1942 Meilland .

Mister Lincoln 1963 oraz Oklahoma 1963 – Herbert Swim&Weeks = Chrysler Imperial 1952 Walter Lammerts x Charles Mallerin 1947 Meilland

Chrysler Imperial  1952 Lammerts = Charlotte Armstrong 1940 Lammerts x Mirandy Lammerts 1944

Mirandy – dr. Walter E.Lammerts, rok 1944 = Night S. McGredy II rok 1921 x Charlotte Armstrong W. Lammerts rok 1940.

Charlotte Armstrong  Lammerts 1940 = Soeur Therese Francis Guillot 1921 x Crimson Glory Kordes 1935

To bardzo interesujący przypadek, gdy na ten sam pomysł , w sumie niezbyt oryginalny, w tym samym czasie wpadło dwu hodowców po obu stronach oceanu. Alain Meilland i Herbert Swim, podobnie jak 50 lat wcześniej Bracia Barbiere i dr. Walther Van Fleet w swoich pracach z różą wichury.

Róża Chrysler Imperial, jest to ciekawy, autorski pomysł W. Lammertsa. Nie wiem  do jakiego stopnia był od od początku świadom tego co chciał uzyskać a mianowicie czysto czerwoną różę, bowiem gdy do prac hybrydyzacyjnych  zaprzągł Crimson Glory i skrzyżował ją z Soeur Therese , otrzymał ciemno różową Charlotte Armstrong. Decydujące tu było użycie niewiadomego / znowu ta decydująca o sukcesie nieznana czy też raczej nieujawniona siewka/ pochodzenia  siewki McGredyego  o nazwie Night. Krzyżuje ją w 1944 roku z Charlotte Armstrong. Tak oto powstaje ciemno czerwona Mirandy, którą w roku 1952 ponownie krzyżuje z Charlotte Armstrong . W ten sposób pojawia się na świecie Chrysler Imperial. Czy w ten sposób dowiedzieliśmy się czegoś nowego o genezie czerwonych róż?  No nie, bowiem Night jest niewiadomego pochodzenia.

A co z rośliną ojcowską tj. z różą Charles  Mallerin? Okazuje się , że przyglądając się jej rodowodowi napotykamy na podobny problem.Bowiem  zarówno roślina mateczna jak i ojcowska jest zgrabną syntezą nurtu Liberty jak i Chateau de Clos Vogueot. Z jedną różnicą. Otóż w tej syntezie, pojawia się wątek róży Lemania. Jest to mieszaniec herbatni z 1937 roku, mniej znanego hodowcy niemieckiego Emila Haizmana… właśnie, niewiadomego pochodzenia.

Mimo całej swej wybitnej urody, żadna z tych trzech róż nie pozostawiła wyraźniejszych śladów  w postaci znanych potomków ani też w ich liczbie.

Pozwolę tu sobie na małą dygresję. Otóż róża Chrysler Imperial pozostawiła po sobie znacznie więcej interesujących odmian, ale niestety zdarzyło się to za żelazną kurtyną. Pani Viera Klimienko wyhodowała z jej udziałem całą rodzinę bardzo udanych czerwonych róż – niestety, polityka skazała je na zapomnienie.

VI.

Ena Harkness Albert Norman rok 1940 = Crimson Glory 1935 W. Kordes  x  Southport 1930 McGredy

Crimson Glory 1935= Catherine Kordes1929/ Superb 1924 x Sensation/1922 x W.E.Chaplin 1929 o niewiadomym pochodzeniu

Southport 1930 McGredy = /George Dickson 1912 x Crimson Queen 1912 Montgomery/ x Souvenir de George Beckwith /pernetiana/.

Piszę o niej bo wyhodowanie  róży Ena Harkness to jedno z  najbardziej niezwykłych wydarzeń w świecie róż. Stworzona została w 1946 roku, przez Anglika Alberta Normana,  to przyjaciel P.Harknessa, nazwał ją Ena, na cześć żony Harknessa, specjalistki od róż i kompozycji kwiatowych.  Głównym zajęciem Alberta Normana, była obróbka diamentów. Natomiast zabawa w hybrydyzera  ,  stała się dla niego zapewne odskocznią od tej niezwykle stresującej i odpowiedzialnej pracy.  „Miał niezwykle analityczny umysł – wspomina Jack Harkness – nie wystarczyło mu wiedzieć, że coś się stało, on też musiał wiedzieć, dlaczego i znać przyczynę. Czas w jego towarzystwie, podczas pasjonujących dyskusji , mijał bardzo szybko. W swej malutkiej szklarni skierował swój dociekliwy i analityczny umysł na rozmnażanie róż. ” Roses str.97. Był wielkoduszny i obca mu była wszelka małostkowość. Zasłynął pięknym gestem gdy to podziękował Wilhelmowi Kordesowi, bez którego pracy i wielkiej róży  Crimson Glory  nie byłoby Frensham  i nie było by też Ena Harkness . To szlachetny hołd, bowiem  z relacji większości hodowców wynika jak gdyby to oni to wszystko zrobili i wymyślili. I jeszcze jeden cytat: „Dla amatora, wyhodowanie dobrej róży w takich warunkach jakimi dysponował Norman, to jak trafienie głównej wygranej w totolotka , a Panu Albertowi udało się to dwukrotnie, ponieważ ma na swoim koncie jeszcze równie wspaniałą różę Frensham .” – napisał Samuel Darragh McGredy  w „Family of roses” na stronie 140.

Studiując jej linię rodowodową możemy się doliczyć około 300 potomków Eny Harknes, ale jedynie o dwu różach z tej listy możemy powiedzieć, że zyskały szersze uznanie. Jest to Kopenhagen Poulsena/ do której zaraz wrócimy/ i Hanne Soenderhausena.

 

VII.

Ingrid Bergman

Przed chwilą wspomniałem o  o słynnej czerwonej róży Poulsenów a mianowicie Kopenhagen. Jednak najsłynniejszą przedstawicielką czerwonych róż  od rodziny Poulsenów jest  Ingrid Bergman.

Ingrid Bergman 1981 Poulsen = Precious Platinum P. Dickson 1974  x  Else Poulsen S.Poulsen 1924.

Precious Platinum P. Dickson 1974 = Red Planet Dickson 1970 x Franklin Engelman Dickson 1970

Else Poulsen S.Poulsen 1924,  to różowa floribunda, która zawiera w sobie geny czerwonych róż, ale nie mają one nic wspólnego z omawianymi  do tej pory liniami Liberty  i Chateau Clos de Vogueot.

Natomiast jeżeli chodzi o  Precious Platinum, zarówno roślina mateczna jak i dawca pyłku, wywodzą się w 4-5 generacji z Crimson Glory . Tak więc nie dostrzegamy tu znamion większej oryginalności w pracy hodowlanej, choć zaznacza się niewątpliwie poszukiwanie własnych rozwiązań, zwłaszcza jeżeli chodzi o odporność na niesprzyjające warunki uprawowe .

 

VIII.

Mieszańce kanadyjskie.Wśród tej grupy róż, róże czerwone reprezentowane są całkiem obficie, a mamy wśród nich tak udane hodowle jak Cuthbert Grant, Hope for Humanity, Henry Kelsey, Quadra, Canadian Shield , Nicolas, czy Champlain, że wymienię tylko niektóre. Przyjrzyjmy się bliżej tej ostatniej.

Champlain – Felicitas Svejda 1973 = mieszaniec r.kordesii i  Max Graf 1919 x Red Dawn Simonet 1957 x Susanne Skinnera 1950.Ponieważ wśród wymienionych róż tylko Red Dawn jest czerwona,  jej to przyjrzyjmy się bliżej.

Red Dawn Simonet 1957  = New Dawn 1930 x Étoile de Hollande H. Verschuren 1919

Étoile de Hollande  =  General Mc Arthur E.G.Hill  1904 x Hadley Montgomery 1914

Jak więc widzimy zmierzamy dziarskim krokiem ku źródłom, co na przykładzie Etoille de Hollande  możemy bliżej zobaczyć w przypadku pierwszym.

Trochę inaczej postąpiono w przypadku róży  Cuthbert Grant , która została włączona do rodziny wielkich czerwonych róż poprzez Crimson Glory bezpośrednio.

Cuthbert Grant  – H.Marshalla 1958 = [Crimson Glory x [/ Donald Prior x r.arkansana/ x/ Donald Prior x r. arkansana/]

W dorobku  hodowców kanadyjskich, tak tych z Ottawy jak i ze stacji badawczej Morden, nie znalazły się geny drugiej linii czerwonych róż, tj, z Chateau Clos de Vogueot.

Zarówno w przypadków hodowców z Morden, jak i ze stacji doświadczalnej Ottawa, celem do którego zmierzali nie był określony kolor kwiatów lecz przede wszystkim odporność mrozowa. Róż niosących ze sobą piękną czerwoną barwę – w tym przypadku Etoille de Hollande czy Crimson Glory  użyto  raczej jako nośnika cechy powtórnego kwitnienia.

Kilka słów podsumowania:

Czy wszystkie czerwone róże XX wieku są jedną , wielką rodziną? Niestety, nie udało mi się na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie pozytywnie a to głównie z powodu braku pełnych danych. Niektórzy hodowcy  posługują się enigmatycznym określeniem – pochodzenie nieznane czy nienazwana siewka własna. Tylko Dicksonowie stawiają sprawę jednoznacznie : nie ujawniamy danych strategicznych. Czy w takim razie jesteśmy bezsilni i bezradni? No nie. Wiemy wystarczająco dużo by jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa zaryzykować twierdzenie, że wszystkie  najważniejsze róże czerwone XX wieku wywodzą się z jednego pnia tj. owej wspomnianej na wstępie wielkiej trójcy. Róże te przez prowadzoną z nimi pracę hodowlaną przez cały wiek XIX, wykształciły jak gdyby dwa wielkie nurty. Linia Liberty i linia Chateau Clos de Vogueot które wprowadzają nas w wiek XX. Jeżeli wśród  owych nieznanych czy też nienazwanych siewek ujawni się coś oryginalnego i nowego  – wielce się ucieszymy. Niestety o wieku XXI nie będziemy mogli napisać nawet tego. Powszechna praktyka utajniania linii rodowodowych doprowadzi do tego, że rodzina róż utraci to co ma dziś jeszcze  najcenniejszego. Historię. A z historią pamięć  i unikalność. Chyba hodowcy jeszcze nie zdają sobie sprawy z tego, że kręcą bicz na własny grzbiet.

I o jeszcze jednej sprawie tu wspomnę jeno gdyż artykuł ten i tak przekroczył  dopuszczalna wielkość. Trzeba zadać sobie pytanie po co to wszystko. Czy róże wyhodowane w ostatnich czasach są lepsze od Etoile de Hollande czy od Crimson Glory? Wprawdzie Ralph Moore twierdził, że w procesie hybrydyzacji nie możemy się spodziewać, że wyjmiemy więcej niż tam włożyliśmy – niemniej jednak hodowców napędza do działania owa złudna wiara w postęp.

Chyba nie muszę dodawać, że  artykuł ten nie mógłby powstać bez  rewelacyjnej strony Help Me Find.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Napisz komentarz