Lambertiany . Lambertianas 2.0

Pojawiły się na początku XX wieku.  Pierwsze dwie  róże z tej grupy wyhodowano w roku 1903, za sprawą niemieckiego hodowcy Petera Lamberta. Od niego też weźmie nazwę cała grupa róż  wyhodowana przez niego / i nie  tylko/. Zaczęło się tak, że w roku 1896, Peter Lambert kupuje od innego niemieckiego hodowcy Schmitta  prawa do jego trzech róż pnących i nazwie je od trzech bogiń – wdzięku, piękna i radości -  wywodzących się z mitologii greckiej – trzech Gracji – Thalia Eufrozyna i Aglaia .  W zamyśle Lamberta było wyhodowanie z ich udziałem powtarzających kwitnienie róż pnących. Pracę rozpoczął od wyhodowania w roku 1904 z udziałem  Aglai  ramblera Trier,  którym to ruchem dokona swego rodzaju przewrotu hodowlanego. Trier będzie uczestniczył pośrednio bądź bezpośrednio w praktycznie wszystkich próbach hodowlanych Lamberta.  ukonstytuuje  grupę róż zwaną później lambertianami i będzie też nieodłącznym towarzyszem prób hybrydyzerskich Josepha Pembertona które zyskają nazwę mieszańców piżmowych.  W pięćdziesiąt lat później, również Louis Lens użyje go do hodowli swoich mieszańców piżmowych. Również druga z Gracji , Eufrozyna, nieźle się Lambertowi przysłuży i posłuży mu do wyhodowania Frau Helene Videnz i Gruss an Zabern . Thalia nie do końca się sprawdziła, choć i ją udało się Lambertowi ulepszyć i z użyciem Madamme Laurette Messimy wyhoduje mieszańca którego nazwie Thalia Remontant.

Zadowalające efekty pracy nad tymi mieszańcami przyjdą dopiero w latach poprzedzających wybuch I wojny światowej. To wtedy wyhoduje większość swoich lambertian. Jeszcze tylko w w ostatnich latach swego życia  da na rynek siedem znaczących odmian.  Gros lambertian  wywodzi się z trzech odmian róż: polyanty Tip Top, innej lambertiany Geheimrat Dr.Mittweg , oraz wspomnianej już multiflory a może już lambertiany  Trier. Odmiany te uzupełniane są wszechobecną r.foetida bicolor. To jest rdzeń lambertian, choć dla wielu rosarian są one częścią szerszej grupy polyant, to jednak lambertiany zachowają swoją odrębność,  mają charakterystyczny kształt liścia i zapach r.multiflora.

W roku 1909 , Lambert wyhoduje Geheimrat dr. Mittweg[/ Madamme Norbert Levavasseur x Trier/ x rosa foetida bicolor] i w tej róży zawrą się wszystkie podstawowe elementy konstytuujące Lambertiany: a mianowicie obecność mieszańca herbatniego lub jakiejś innej odmiany przenoszącej cechę powtarzania kwitnienia. rosa foetida bicolor zapewniającej interesującą kolorystykę ale głównie podwyższoną odporność na niskie temperatury i wreszcie  Trier, który podobnie jak foetida występuje na pierwszym bądź dalszym planie w podejmowanych przez niego próbach hybrydyzerskich.  Trójkę tę w przypadku innych krzyżówek uzupełnia jeszcze wyhodowana przez Lamberta polyanta Tip Top  zwana czasem Baby Doll wyhodowana – jakże by inaczej z udziałem Trier i rosa foetida bicolor. I tak oto mamy już ujawnione wszystkie elementy układanki które otrzymały nazwę lambertiany.

W ten to sposób Peter Lambert, z użyciem tych właśnie kombinacji genowych wyhoduje około 35 odmian róż.  To ciekawe dokonanie hybrydyzerskie. Otrzymaliśmy bowiem w ten sposób  grupę róż powtarzających  – lepiej lub gorzej – kwitnienie o podwyższonej odporności mrozowej. Jeżeli chodzi o pokrój i wzrost, są to z reguły duże krzewy z tendencją do przybierania form pnących zwłaszcza gdy prowadzone są przy podporze. Ich znakiem rozpoznawczym jest również dobra odporność na czarną plamistość. Nic więc dziwnego, że róże o takich cechach znalazły uznanie w świecie hodowców, choć niektórzy z rosarian wyrażają się o nich z pewnym lekceważeniem. Mam tu na myśli Grahama Thomasa który  powie o nich z przekąsem:” zabrakło im wdzięku”. Bardzo podobną drogą do Lamberta poszedł działający w tym samym czasie Anglik, pastor J. Pemberton, który wyhoduje grupę bliźniaczo podobnych róż, ale uzyskają one zbiorczą nazwę mieszańców piżmowych, mimo, że łączy jej wspólny przodek jakim jest róża Trier. I właśnie te mieszańce z dorobku wielebnego Pembertona  można z powodzeniem nazwać lambertianami.

Tropami bliskimi do poszukiwań Lamberta poszli również niektórzy hodowcy niemieccy, którzy swe próby na tym polu także nazywali lambertianami. Jednakże o dziwo, większym zainteresowaniem dokonania Lamberta cieszyły się w dalekiej Australii.  Działał tam A. Clark dla którego Lambert był mentorem, ale zwłaszcza inny australijski hodowca pochodzenia niemieckiego Frank Riethmuller, który perfekcyjnie dostosował je  do miejscowych warunków, gdzie rosną one znacznie bujniej. Wyhodował je w latach pięćdziesiątych XX wieku i są to : Sprig Song, Ngarla, Gay Vista, Honeyflow, Esmeralda , Carmel Bice, Elaine White,  Cara Bela, Titian, Snow Spray. Jest to dość jednorodna grupa róż, a prawie wszystkie powiązane są z lambertianą  Gartendirektor Otto Linne, choć już nie zachowały jego charakterystycznych o metalowym połysku liści. To bardzo interesujące osiągnięcia hodowlane,  Honeyflow na przykład uważa się za  najlepszą z australijskich róż ogrodowych o pysznym zapachu. Jak się mówi, niektóre odmiany Pembertona są lambertianami, ale wszystkie Riethmulera .  Jeżeli dobrze obserwowałem te odmiany, to w Europie szerzej znana jest tylko odmiana Titian. Wszystkie te odmiany to w warunkach miejscowych duże kopiaste krzewy o pędach pokrytych kwiatami , rzadziej jak  Titian czy Cara Bela  rosną jako  kolumnowe, przy podporze. Część z tych róż , jak na przykład Ngarla, zostało już utraconych.

Pozostało by nam jeszcze omówienie dorobku innych hodowców jeżeli chodzi o tę grupę róż.Nie poświęcę temu zagadnieniu zbyt wiele miejsca gdyż jest to dorobek o charakterze rozproszonym, peryferyjnym. HMF wylicza iż ogółem powstało  około stu lambertian z czego jedynie 1/4  z nich po wojnie. Z tej setki , jedną trzecią stanowią dzieła samego Lamberta. W okresie międzywojennym sekundował mu Max Vogel a po wojnie  wspomniany odrębnie F. Riethmuller i jeszcze Wilhelm Kordes. Współcześnie zainteresowanie tą grupą róż wykazali jedynie Louis Lens i   najmłodszy potomek z gałęzi Vibertów.

W zasadzie poza takimi dokonaniami Kordesa jak: Elmshorn, Berlin, czy Lavender Lassie  a przede wszystkim Eva -  to nie ma o czym wspominać. Jakąś sensowną analizę tego co powstało po wojnie , uniemożliwia utajnianie przez hodowców  rodziców ich kreacji. Często bez jakiegoś sensownego uzasadnienia. Po wojnie powstały zaledwie 23 nowe odmiany lambertian, możemy więc powiedzieć , że jest to grupa zanikająca, którą bez większego błędu możemy już zamknąć w mądrych księgach. Chyba że – czego nie da się wykluczyć, nadejdzie tajemna i nieodgadniona moda  i znowu hodowcy będą tworzyć nowe odmiany róż w tym stylu.

Temat lambertian podejmowałem wcześniej jeszcze dwukrotnie:

!. Lambertianas 

2. Lambertiany, Pernetiany, Lawreciany

3.Peter Lambert

Treści tych artykułów w pewnej mierze zachodzą na siebie. Jest to efekt  zdobywania nowej wiedzy.

Marian Sołtys

2 komentarzy do “Lambertiany . Lambertianas 2.0”

  1. Misztela Maria napisał:

    Bardzo ciekawe artykuły pisze Pan o różach. Czyta się je z przyjemnością.Bardzo interesujące są informacje na temat pochodzenia i rozmnażania róż. Dopadła mnie choroba na zbieranie starych zapomnianych róż historycznych. Chciałabym kupić róże cynamonowe (majalis), pełne odmiany. Czy może ma Pan jakieś sadzonki na sprzedaż lub gdzie mogłabym kupić ? Z wyrazami szacunku i poważania Maria.

  2. Kurek Tadeusz napisał:

    Można ją kupić tu:
    https://www.rosenhof-schultheis.de/Suche/?search=Rosa+majalis+%27Foecundissima%27

Napisz komentarz