Rose rosette

rose-rosette-bugwood-org

rose-rosette fotografie  bugwood . org

Choroba rose rosette - podaję nazwę angielską , bo polskiej nie ma -  jest stanem, który powoduje, że róże rosną dziwnie i mają  zdeformowane łodygi, liście i kwiaty. Choroba sama w sobie jest wirusem, ale do swego rozprzestrzeniania się wymaga bardzo drobnego roztocza zwanego roztoczem eriophyid, aby przenieść chorobę między roślinami. Kolonie drobnoustrojów są tak małe, że można je zobaczyć tylko przy dużym powiększeniu.

Ciekawie rozprzestrzenia się rose rosette. Otóż „gospodarz” wirusa – roślina, z której pochodzi wirus – jest najczęściej różą wielokwiatową ( Rosa multiflora ), to chwastowata, inwazyjna róża. Choroba rozprzestrzenia się, gdy roztocze żywią się zainfekowaną różą, a następnie przenoszone są na inną różę przez wiatr, na osobę, narzędzie lub zwierzę, lub, jeśli róże są blisko siebie, po prostu przechodząc z jednej rośliny do drugiej. Roztocza osiadają, aby żerować na róży i przenosić wirus do układu naczyniowego rośliny. Roztocza nie latają, ale są tak małe, że są łatwo przenoszone na wietrze. Choroba została po raz pierwszy zgłoszona w 1941 r. W Stanach Zjednoczonych. Od tego czasu pojawiła się na obu wybrzeżach USA.

Jak wygląda zainfekowana roślina? Istnieje kilka objawów, że róża jest zakażona RRD/ skrót od rose rosette disease/. Są to

jasno czerwono zabarwione nowe przyrosty, które nigdy nie zielenieją. Łodygi stają się nienaturalnie grube z licznymi cierniami.
Natomiast pąki kwiatowe pojawiają się w maleńkich, ciasnych grupach , rozetkach(są to te”rozetki”, które nadały chorobie swoją nazwę, są również nazywane „miotłami czarownic”).
Kwiaty, które się otwierają, są zdeformowane i skarłowaciałe .Liście są wykrzywione i wyraźnie mniejsze niż winny być.
Róża, która jest zarażona chorobą, może mieć tylko jeden z wymienionych objawów  lub wszystkie z nich. Objawy mogą być ograniczone do zaledwie kilku pędów lub części rośliny, zwłaszcza na początku. Objawy mogą pojawić się za każdym razem, gdy róża jest w aktywnym wzroście, ale najlepiej są widoczne we wczesnej i środkowej części sezonu różanego.

Co powinienem zrobić, jeśli widzę te objawy na mojej roślinie? Niewiele. Po prostu usuńmy tę  różę.  Pozostawienie róż w miejscu zwiększa ryzyko przeniesienia choroby na inne krzewy. Trzeba całkowicie usunąć roślinę, w tym korzenie. Najlepiej okryć roślinę np. plastikowym workiem na śmieci, aby zapobiec  rozsypaniu się roztoczy z rośliny podczas jej usuwania. Pamiętajmy, aby zamknąć torbę i wyrzucić ją do śmieci – nie kompostować usuniętej rośliny.

Istnieje kilka pestycydów, które okazały się skuteczne w zwalczaniu tych roztoczy, ale nie są one zalecane do użytku domowego.

Czy można  to miejsce ponownie obsadzić różami? Wprawdzie wirus nie przetrwa w ziemi , ale może nadal być na resztkach korzeni. lepiej więc na to miejsce posadzić coś innego. Obecnie  w zasadzie nie ma róż, które są w 100% odporne na RRD, W USA już prowadzi się wiele badań nad znalezieniem odpornych odmian, Np. Odmiana Top Gun .

Czy  możemy zapobiec rozprzestrzenianiu się rose rosette? Tak! Jest kilka rzeczy, które możemy zrobić: Przycinajmy róże pod koniec zimy lub wczesną wiosną. Roztocza zimują w pąkach kwiatowych lub owocniach na roślinie, więc przycinanie ich   może wyeliminować wszelkie roztocza, które czają się na twojej roślinie. Nie używajmy dmuchaw do liści  . Malutkie roztocza łatwo przenoszą się z  podmuchami wiatru. Chrońmy też róże przed dominującymi wiatrami,  ścianami z innych roślin. Ponieważ roztocza są nawiewane na wiatr, osłony róż od głównego kierunku wiatru mogą zminimalizować ryzyko RRD.

Dajmy naszym różom dużo przestrzeni. Posadźmy je tak, aby liście jednego krzewu nie dotykały drugiego, ponieważ ułatwia to przechodzenie roztoczy od rośliny do rośliny.Zabiegi te pomagają także zminimalizować inne choroby, zapewniając dobrą cyrkulację powietrza, a zdrowe, energicznie rosnące róże to nasz cel. No i w końcu zwalczajmy r. multiflora jako żywiciela wirusa odpowiedzialnego za rose rosette.
xxxxxxxx

Wszystko są to rady dla rosomanes amerykańskich. Do nas ta choroba chyba jeszcze nie dotarła, ale  warto wiedzieć co niebawem może nas czekać.

Artykuł ten jest omówieniem artykułu zamieszczonego na - www.provenwinners.com

Napisz komentarz