Mabel Morse

Mieszaniec herbatni, pernetiana,

Hodowca – Samuel McGredy II , rok 1922.

Kwiaty – żółte złożone z około 25 płatków

Zapach – umiarkowany.

mimo iż odmiany tej najprawdopodobniej już nie ma- została utracona – to jednakowoż warto zapoznać się z pięknym opisem tej róży, który  pochodzi z książki Róże w ogrodzie , Bronisława Gałczyńskiego z roku 1927. strona 18

Na 12  najlepszych ogrodowych róż,wyhodowanych w ciągu ostatnich dziesięciu lat, jakie specjalna komisja przy National Rose Society wybrała i ogłosiła w r.1926,—nie ma ani jednej odmiany francuskiej (jest 10angielskich, jedna holenderska i

jedna amerykańska). Z tych dziesięciu angielskich odmian pięć zostało wyhodowane przez  firmę Samuel Mac Gredy and son, która tym samem wysunęła się na czoło w długim szeregu wybitnych hodowców angielskich.

Tylko w niebie mogą być róże pod każdym względem doskonałe. Z tych pięciu odmian dwie—Mabel Morse i Mrs.Henry Morse—dwukrotnie (w1925 i 1926) zajęły dwa pierwsze miejsca wśród róż, które głosowaniem hodowców i miłośników angielskich uznane zostały za naj­lepsze  z istniejących, odpowiednich zarówno na kwiat cię­ty ( na wystawę) ,jak i na klomby do ogrodu. Otóż te dwie rekordowe róże mają także swoje słabe strony.  Złoto-żółta MabelMorse (Mc.Gredy1922) ma kwiat wielki, jak na żółtą różę i bardzo piękną barwę. Ale we­dług miarodajnej opinii H .R. Darlingtona, opartej na ca­łym szeregu sprawozdań hodowców angielskich, kształt kwiatu najczęściej bywa kulisty, o zbyt krótkich płatkach środkowych, co jest wielką wadą, jeżeli chodzi o różę na wystawę.

Obfitość kwitnienia tej róży jest wielka, zwła­szcza w pierwszym sezonie,— ale znowu tylko: jak na żół­tą różę i jak na różę o stosunkowo wielkich kwiatach. Ciągłość kwitnienia pozostawia wiele do życzenia i nie da­je się porównać nie tylko do takiej róży, jak Madame Leon Pain, ale nawet do żółtej Christine (McGredy1918). Choć Christine, choć ma kwiaty mniejsze, jest z pewno­ścią lepsza na rabaty do ogrodu) .Wreszcie zapach tej ró­ży jest nikły.

Nie ma na świecie róży,która by pod każdym  wzglę­dem była doskonała.Nie ma i prawdopodobnie nigdy nie będzie. Na szczęście. Dzięki temu bowiem róża,jak czło­wiek,będzie zawsze miała możność podniesienia się wy­żej, w kierunku większej  doskonałości,

W jednym z monologów Klemensa Junoszy, wraca­jący do domu pijany majster szewski, tak się tłumaczy przed swoją małżonką:

„Człowiek nieświęty, bo żeby był święty,to by nie siedział w warsztacie, tylko w niebie”. Podobnie jest z różami: zapewne tylko w niebie są te,które są pod każdym względem doskonałe.

3 komentarzy do “Mabel Morse”

  1. Jacek Kondratowicz napisał:

    Wlasnie za te niedoskonalosci tak bardzo lubie stare herbatnie mieszance.Za ta ich dziewiczość,nieskalana jeszcze checia zysku za wszelka cene. A ze wrażliwe na choroby,no coz, wiele z dzisiejszych super hiper i w ogole ekstra odpornych na wszystko odmian jest taka tylko na papierze.O czym sam niejednokrotnie,bolesnie się przekonałem. Zreszta wiele wad tych wczesnych mieszancow zostało już wyeliminowanych w latach dwudziestych i trzydziestych ub. wieku. Specom od pijaru w rozanych koncernach poleciłbym ten przytoczony wyżej fragment K.Junoszy. Może nabrali by trochę pokory.

  2. agnueszka napisał:

    Panie Marianie, czy jest możliwość kupienia od Pana sadzonki róży, chodzi mi o tą która była w mai w ogrodzie, różowa duży krzew, nazwy Pan nie znał. Pozdrawiam aga

  3. admin napisał:

    Nie rozmnażam i nie sprzedaję . W wyjątkowych przypadkach robię wymianę.Pozdrawiam

Napisz komentarz