Rose of Picardy

rose-of-picardy-1 rose-of-picardy

fotografie – przez uprzejmość Pani Kamila Szlązkiewicz, kolekcja własna.

English roses. Trochę jestem zdziwiony zaliczeniem przez Austina tej odmiany do English Roses. Nie znaczy to bynajmniej bym uważał odmianę tą za słabą roślinę. Jednakże mam jeszcze w pamięci tekst Austina z przed mniej więcej piętnastu lat, gdzie pisał – wydawało mi się, że przekonująco – o naturze English roses. Wówczas pod tym swego rodzaju manifestem  podpisywałem się z całego serca, mimo, że nie wszystkie jego róże zasługiwały na ciepłe słowa. No, ale to co teraz odstawia, z trudem mieści się  w jakichkolwiek ramach. Jeszcze raz powtórzę. Nie mam nic do tej odmiany z pewnością jej cechy użytkowe są istotne, ale jest to kolejny sygnał, po wprowadzeniu przez niego jaskrawych zdecydowanych kolorów, że należy przestać patrzeć na hasło english roses jako na synonim jakości. Ot kolejny marketingowo komercyjny chwyt eksploatowany do granic przyzwoitości. Najprawdopodobniej widomy znak przejmowania steru firmy przez syna.

Hodowca – David Austin, rok 2005.

Kwiaty czerwone, pojedyncze, średnicy 8-10 cm. wprawdzie powtarza kwitnienie, ale wymaga wówczas usuwania przekwitłych kwiatów.

Zapach – bez zapachu.

Krzew – jest to kształtna roślina, elegancko uformowana o wymiarach 1,2 na 1,0 metra. Oczywiście w naszych warunkach takie parametry osiągnie przy dwu , trzech  lekkich zimach.

Liście – średniej wielkości, matowe.

Pochodzenie – krzyżówka siewek własnych.

 

Napisz komentarz