Pernetiany

oersian-yellow-tomek-ciesielski-bankfotonet.jpg Widoczna na fotografii obok - Tomek Ciesielski. Persian Yelow/rosa lutea Miller/, odegrała ogromnie ważną rolę w hodowli róż Monsieur J.Pernet-Duchera a tym samym  w przebudowie klasy mieszańców herbatnich. Zwłaszcza w tworzeniu owocowych zapachów i we wprowadzeniu koloru żółtego. Tak jak wiek XIX stał pod znakiem róży chińskiej i jej niecodziennej dla róż europejskich właściwości ciągłego kwitnienia, tak wiek XX daje nam nową klasę róż – Pernetiany.

Przed 1836 rokiem, jedynymi znanymi żółtymi różami były pochodzące również z Azji r.foetida (Austrian Yellow) i r.hemispaherica, ale nie zawiązywały nasion. Pojawienie się nowej żółtej róży rozbudziło na nowo nadzieje hodowców na udane krzyżówki z żółtą różą. Nie ma się więc co dziwić ,że jak pisze G.Thomas powołując się na Gardeners Chronicle z roku 1843 , sadzonki tej róży sprzedawano po 15 szylingów za sztukę, co na owe czasy było sumą bajeczną. Róża H.Willocka, którą ten sprowadził do Europy w 1838 roku,  była bardzo podobna do rosa foetida, otrzymała więc nazwę r. foetida persiana, lub  jeszcze inaczej, Persian Yellow.

persian-yellow_0.jpg fotografia obok Ela Sołtys.

Natychmiast podjęto próby  krzyżowania  z nowym przybyszem i równie bezskuteczne. Dla hodowców stało się to rodzajem nowego wyzwania, tak jak poszukiwania św. Graala. Sztuka ta  udała się dopiero w roku 1891  szkółkarzowi z  Lyonu monsieur Joseph Pernet-Ducher, a więc po upływie ponad 50 lat! P.  Harkness tak pisze o tym wydarzeniu:  ”Swoją pracę rozpoczął w 1883 roku, krzyżując czerwoną hybrid perpetual / Antoine Ducher/z Persian Yellow, a w nagrodę otrzymał tylko kilka nasion , jednakże rośliny uzyskane z nich  dały mu niewiele  inspiracji i wiary. Zachował jednak najsilniejsze z nich i w 1891 roku zauważył, że jedna z róż wydała półpełne kwiaty różowe i żółte – to był znak, że znajdował się na właściwej drodze do celu.”

P. Harkness jednakże, zapewne dla celów uzyskania bardziej potoczystej narracji, sprawę znacznie upraszcza. Posłuchajmy bowiem jak sprawę widzi C.C.Hurst, angielski profesor od genetyki.

„Po tysiącu latach uprawy w ogrodach R. lutea stała się notorycznie sterylna w obie strony tak ze strony nasion jak  i pyłku, i  nie było łatwym zadaniem włączenie tego gatunku do częściowo sterylnych róż ogrodowych. Tym większe uznanie i chwała niestrudzonym wysiłkom wielkiego hodowcy róż Pernet-Ducher’a z Lyonu, które ostatecznie zostały uwieńczone sukcesem. W latach 1883 – 1888 cierpliwie i wytrwale krzyżował tysiące Hybrid Perpetual i zapładniał je pyłkiem Persian Yellow. Wszystkie te próby były nieudane z wyjątkiem jednej z „Antoine Ducher„, która dała mu kilka nasion w 1888 roku . „Antoine Ducher„, babcia Pernet Rose, /pernetian/,ich akuszerka, była dość zwykłą różą wyhodowaną przez Duchera w 1866 roku , o dużych, pełnych, jaskrawo czerwonych kwiatach i silnym zapachu starych róż.”

W rezultacie tych tysięcy krzyżówek Pernet- Ducher tak naprawdę otrzymał tylko dwie siewki. Jedna z nich to pnącze o pojedynczych kwiatach z wyraźnymi wpływami Persian Yellow. Jednakże okazała się dla dalszych prac nieużyteczna jako , że była sterylna. Dostała więc swoją nazwę ”Rhodophile Gravereaux” i poszła do handlu. Dla porządku dodam, że nie ma tu pełnej  jasności w temacie. Nie jest bowiem do końca jasne czy to jest krzyżówka z różą chińską jak podaje HMF czy też wyrosła z nasion otrzymanych przez Perneta z krzyżówki z Antoine Ducher.

Dalej historia ta, też brzmi  trochę jak bajka.

Siewka ta pierwszy raz zakwitła w 1893 roku, ale dopiero kwitnienie, w roku następnym pokazało jej prawdziwe kolory. W sumie, ta nowa siewka wyglądała bardziej jak matka – Hybrid Perpetual w swoim zwyczaju wzrostu, mając duże kuliste pełne kwiaty cieniowane różem i pyszny zapach starych róż . Z drugiej strony, przypominała lutea , swego ojca z jego czerwono-brązowymi pędami i kolcami i zaokrąglonymi listkami. Zakładała samotne, dwubarwne kwiaty z płatkami, które były od wewnątrz pomarańczowo-czerwone  i złoto-żółte na rewersie. Kwitła tylko latem nie powtarzając kwitnienia. Ta nienazwana sadzonka została zachowana przez Perneta jako skarb hodowcy, a kiedy została pokryta mieszańcem herbatnim, otrzymaliśmy w drugim pokoleniu, pierwszą Pernetianę – ‚Soleil d’Or‚, no i wiele innych odmian, które nastąpiły po niej. Tak jak w przypadku róż Noisette i Bourbońskich drugie pokolenie krzyżówek było konieczne dla ustalenia ciągłości kwitnienia , zgodnie z zasadami prawa Mendla.  

W efekcie, mógł 3 maja roku 1897, na wystawie ogrodniczej w Lyonie, pokazać różę pięknej żółto pomarańczowej barwy. Jego osiągnięcie, nazwane Soleil D’Or jest ogromną niespodzianką , zachwyca wielu entuzjastów i profesjonalistów, którzy gromadzą się w mnogości by kontemplować tą pierwszą  nowoczesną żółtą różę.  Wreszcie 20 czerwca, 1898 roku , komisja delegatów Towarzystwa Ogrodniczego w Lyonie, składająca  się z takich tuzów jak Józef Bonnaire, Pierre Bernaix,  Pierre i Jean Guillon oraz Claude Griffon zdecyduje, jednogłośnie przyznać złoty medal  tej wyjątkowej róży. Koledzy a w sumie przecież rywale wznoszą się nad poziom codziennej konkurencji i korzystając z Kongresu  hodowców róż w Paryżu, 27 lipca 1899, Pierre Guillot pragnie podkreślić znaczenie tej nowej rasy róż. Reprezentuje ich Pierre Guillot, który w swoim wystąpieniu  na kongresie podkreśla wyjątkowość tego wydarzenia. W efekcie uzyskuje chyba znacznie więcej niż zamierzał. Koledzy oficjalnie uznają tę różę za pierwszą hybrid lutea/mieszańca herbatniego – pernetiana/ a to na cześć hodowcy  Perneta. Oznacza to ustanowienie nowej grupy róż. Postanowienie to wzbudza pewne kontrowersje u angielskich, bardzo konserwatywnie nastawionych hodowców, którzy kwestionują unikalność tych kolorów. Pernet otrzymuje nieoczekiwane wsparcie ze strony National Rose Society w roku 1902 i ostatecznie Royal Horticultural Society uznaje ją w roku 1903, jednocześnie przyjmując do wiadomości kontrolowane/ sztuczne/ krzyżowanie/ zapylanie/. Tak więc data podana przez HMF odnosi się  nie wiadomo do jakiego faktu. Proponuję przyjąć rok 1897, jako ten gdy to nowa odmiana została przedstawiona szeregowym rosomanes. Dane te podaję za pracą   Nathalie Ferrand Createurs de Roses, strona 82.

Dość powiedzieć, że koniec końców,  Pernet-Ducher mógł   się wreszcie pochwalić się swoim Złotym Słońcem -Soleil d’Or. Po tym wydarzeniu dostał przydomek „Czarodziej z Lyonu”.  Powtórzmy jeszcze raz. Pernet-Ducher zapylił pyłkiem Persiany tysiące hybrid perpetuals/ i prawdopodobnie chińskich róż/ by w końcu otrzymać dwie siewki z których jedna dała Soleil d’Or – pierwszą z Pernetian. Zajęło mu to ponad piętnaście lat pracy! Piętnaście lat uporczywej pracy i wiary w nakreślony plan. Tak się zostaje „czarodziejem”.

Narracja jest dobra i potoczysta. Dramaturgia jest niewątpliwa. Jednakże jedna sprawa nie daje mi spokoju. Widzimy jak Pernet wiedziony niezwykłym uporem się namęczył, jak już powiedziałem zajęło mu to 15 lat pracy. Jednakże był ktoś , kto idąc podobną drogą osiągnął znacznie więcej i zdać by się mogło , że bez wysiłku! Ten ktoś to Dr.Franz Herrman Muler/ tak, ten od Conrad Ferdinand Meyer/ w roku 1894, zda się bez wysiłku, dokonując wielokrotnej krzyżówki z udziałem Persian Yellow wyhodował  odmianę  *Gottfied Keller *. Po czym sprawę zaniedbał i pozwolił się wyprzedzić Pernetowi. Więcej na ten temat możemy przeczytać w opisie właśnie tej odmiany. gdy pojawiła się w końcu na rynku, wszyscy byli zafascynowani Soleil d’Or i nikt na pracę dr. Mullera uwagi nie zwrócił. Dopiero po 20 latach sięgnął po nią Poulsen tworząc Poulsen’s Yellow .

Nie minęło pół wieku hodowli i Pernetiany zostały całkowicie sprzężone z mieszańcami herbatnimi , wchłonięte przez nie, nadto zrewolucjonizowały swoje  i ich kolory i kolorystykę. Jednym z głównych wkładów wniesionych przez Pernetiany jest produkcja intensywnie żółtych róż, o kolorach dużo głębszych i bogatszych, choć być może nie tak wyrafinowanych jak blado żółte herbatnie róże i ich pochodne. To był pierwotny cel Pernet-Duchera –  wprowadzenie barwy żółtej do róż ogrodowych i jego cel został osiągnięty. Nikt nie mógł jednak przewidzieć miriady nowych odcieni i wzorów kolorów, które zostały stworzone w naszych różach ogrodowych przez proste wprowadzenie żółtych gatunków. Dziwnie lśniące liście, podatne na czarną plamistość,  oraz liczne przeniesione  z Pernetian kolce są raczej nieoczekiwanym skutkiem.

Na początku wieku widzieliśmy nieco inną stronę medalu. Ramię w ramię z dobrymi cechami barwy żółtej – Persian Yellow wprowadziła do Pernetian oczywiście i  te złe. Takie jak: kiepska ich konstytucja jako krzewów i tendencję  do zimowego zamierania, odpowiedzialność za czarną plamistość i wynikająca z tego wczesną utratę liści, płaskie  kwiaty, brak zapachu lub obecność nieprzyjemnych zapachów, oraz pełną sterylność nasion i pyłku. Pozwolę sobie na kilka zdań więcej o ich podatności na choroby. Mikroklimat okolic Lyonu był specyficzny. W związku z wysokim stopniem urbanizacji i uprzemysłowienia, było tam bardzo zanieczyszczone powietrze, głównie związkami siarki. Tak oto w powietrzu tworzył sie silny fungicyd, który praktycznie eliminował porażenie czarna plamistością. J.H. Nicolas w „Rose odyssey” opisuje jak to próbował wytłumaczyć Pernetowi co to jest czarna plamistość.  Z wielkim trudem na całej plantacji Perneta znalazł jeden chory listek. To jedno z wielu wytłumaczeń dlaczego pernetiany znalazły tak powszechne uznanie mimo praktycznie dyskwalifikujących je cech. Szczególnie mocno aspekt ten podnosili Anglicy, którzy uprawiając róże w trudnym klimacie Anglii, praktycznie doświadczyli  zamierania pernetian w okresie zimowym. Echo tego problemu pojawia sie ponownie we wzmiankowanej książce Nicolas. Otóż wizytując Lazurowe Wybrzeże zauważa, że nie uprawia się tam pernetian, które – jak się wyraził –”Pernetianas jako Klasa nie dobrze rosną wzdłuż wybrzeża”.

Bardzo ciekawe spojrzenie na ten problem zaproponował Herbert Swimm w swojej książce „Roses from dreams to reality” – a wiedział o czym pisze gdyż przez całe swe hybrydyzerskie życie bawił sie kolorem żółtym. „Mniej więcej w tym czasie zacząłem się zastanawiać „co by się stało, gdyby” odnosiło się to szczególnie do dziedziczenia kolorów w kombinacjach, których wcześniej nie próbowano. historycznie niektórzy hodowcy zostawili swój ślad na potomności, pozwalając swojej wyobraźni puścić wodze. Pernet Ducher odcisnął piętno na historii hodowli róż poprzez swoje eksperymenty, wprowadzając do róż ogrodowych wspaniały żółty kolor dzikiej róży, r.persiana Gdyby on lub ktoś z jego geniuszem wyobraźni nie wykonał tej pracy, nie mielibyśmy jasnożółtych róż ogrodowych, jakie mamy dzisiaj. Mówi się, że „nie można sobie wyobrazić tego, czego się nigdy nie widziało”. Ciekawość Perneta Duchera skłoniła go do wypełnienia luki w wiedzy….  Niektórzy współcześni PernetDucherowi zdegradowali jego nowe róże, krytykując je, że są podatne na niektóre choroby, głównie czarną plamę i mączniaka prawdziwego. Mogło to być prawdą, ponieważ innowacje często powodują problemy, ale negatywna perspektywa nie jest produktywna.” tamże strona 36.

Na szczęście poprzez staranną hodowlę i rygorystyczną selekcję z najlepszych mieszańców herbatnich , wady te w dużej mierze zostały  usunięte w najnowszych Pernet-Hybrid Teas. To co się stało z różami udziałem Pernet Duchera na początku dwudziestego wieku, porównać możemy jedynie z wielką rewolucją w świecie róż jaka dokonała się w pierwszej połowie XIX wieku gdy to po kolei zaczęły pojawiać się w Europie powtarzające kwitnienie róże chińskie i herbatnie,które to , „zaraziły” te europejskie koleżanki zaletą powtórnego kwitnienia. To, że rewolucja ówczesna była głębsza i szersza nie powinno prowadzić nas do lekceważenia tego co stało się z różami dzięki Pernetowi.

Pisząc więc o pernetianach nie sposób uciec od tematu , który bardzo ogólnie nazwiemy – dziedzictwem pernetian. Jeżeli weźmiemy za punkt wyjścia Soleil D’Or , to przyczyniła się ona do powstania/ bezpośrednio lub pośrednio/ około 10 00o odmian róż z Madamme Meilland na czele. Zresztą słynny ogród różany Sechzehn Eichen który prowadzi między innymi kolekcję pernetian – kończy ową strefę wpływu właśnie na Madamme Meilland. Co oczywiście nie oznacza, że pernetiany nadal nie powstają. Ja, skoncentruję się na bezpośrednich następstwach wyhodowania Soleil D’Or. Oto lista odmian które powstały w mnie więcej pierwszych dwudziestu latach z wyjątkiem samego „Czarodzieja Perneta”, którego to pernetiany zdaje się , że wymieniłem w komplecie. Oczywiście zastrzegam się, że lista ta nie rości żadnych pretensji do kompletności- poza Pernetem, którego listę dokonań postaram się uzupełnić.

Rhodolphile Gravereaux – 1900 rok  - Antoine Ducher x Persian Yellow.

Soleil D’Or – 1900 rok – Antoine Ducher x Persian Yellow.

Sunburst – 1901 – Pernet – ???

Aschenbrodel – 1902 Lambert – Petite Leonie x Bicolor

Gustav Grunerwald – 1903 Lambert – Grosherzogin Viktoria Melitta x rosa foetida bicolor

Madame Charles de Luze 1903 – Pernet – nn

La Reve -1904 Pernet – Souvenir de Madamme Eugene Verdier x r. foetida.

Les Rosati – 1906 – Gravereaux  - Bicolor x siewka bliżej nieokreślonej remontantki.

Lyon rose – 1907  Pernet Ducher – Mmme Melanie Soupert x Soleil D’Or.

Entente Cordiale – 1908 – P. Guillot – Mme Caroline Testout x Soleil D’Or.

Mrs. Waddel  - 1908 – Pernet – nn

Arthur R. Goodwin – 1909 Pernet Ducher – Siewka Soleil D’O'r

Frau Alexander Weiss – 1909 Lambert – Petite Leonie x Bicolor.

Louis Barbiere – Barbier- 1909 – Mmme Berard x Louise Barbier.

Soleil d’Angers – 1909 – Detriche – sport Soleil D’Or

Tip top – Lambert 1909 – Trier x Bicolor

Beaute de Lyon – 1910 Pernet ducher – Soleil D’Or x nieznana siewka.

Deutschland  - 1910 – Kiese – Frau Karl Druschki x Soleil D’Or

Juliet –  Easlea – 1910 – Mme Melanie Soupert x Soleil D’Or.

Rayon D’Or – 1910 -Prnet Ducher –  Mme Melanie Soupert x Soleil D’Or.

Viscountess – 1910 – Pernet – siewka Soleil D’Or

Cissie Easlea – 1913 – Pernet Ducher – Mme Melanie Soupert x Rayon D’Or.

Willowmere – 1913 – Pernet – siewka  x Lyon rose.

Caristie Martell – 1916 – Pernet Ducher – nn.

Mrs. Bullen – 1916 – Pernet – nn

President Buche – 1916 – Pernet –  siewka własna x Lyon rose.

Raymond – 1917 – Pernet – siewka Rayon D’Or.

Benedicte Seguin – 1918 – Pernet ducher – pochodzenie nn.

Severine 1918 – Pernet – nn

Mrs.Farmer – 1918 – Pernet – nn.

Franklin 1918 – Pernet – nn.

Jean C.N.Forestier – 1919 – Pernet – n. siewka Mme Eduard Herriot.

Constance -1919 – Pernet – siewka Rayon D’Or .

Souvenir de Georges Beckwith – 1919 – Pernet – wł. siewka x Lyon Rose.

Souvenir de Claudius Pernet -1920 –  Pernet – Constance  x bliżej nieznana siewka.

Souvenir de Georges Pernet – 1921 – Pernet – nieznana siewka – Madame Eduard Herriot.

Etoile de feu – 1921 – Pernet – nn.

Reverend Williamson -1921 – Pernet – nn

Toison – 1921- Pernet – nn

Mrs. Beckwith – 1922 – Pernet – nn

President Cherioux – 1923 – Pernet – nn.

Angele Pernet – 1924 – Pernet Ducher – Benedicte Seguin x nieznana herbatnia.

Belle Cuivre – 1924 – Pernet ducher – pochodzenie nieznane.

Cuba -1926 –  Pernet – nn.

Julien Potin – 1927 – Pernet – siewka Souvenir de Claudius Pernet.

Georges Chesnell -1928 –  Pernet – Julien Pottin x Etoile D’Or

Joseph Pernet 1928 – Pernet – nn.

Kidwai – 1928 – Pernet

King Alexander I – 1928 – Pernet.

Rene Astrid – 1928 – Pernet – nn,

Lucile Rand – 1929 – Pernet

Madame Henri Queille – 1928 – Pernet -

Maison Pernet Ducher 1929 – Pernet – nn.

Przy tworzeniu tej listy, nasunęło się mi pytanie na które dziś nie potrafię znaleźć zadowalającej odpowiedzi. Jak to jest, że Pernet przez pięć lat męczył się  wykonując setki krzyżowań by w końcu zmusić Persian Yellow przez Antoine Ducher do wydania jakiegokolwiek potomstwa a potem jak z rogu obfitości, rok po roku a potem coraz częściej zaczynają się pojawiać udane krzyżówki dołączające do rodziny Pernetian.

Uważny czytelnik przeglądając ową listę  pernetian zapewne zauważył, że nie pojawia się  na niej nazwisko Pere Dot’a. Czyżbym je przeoczył? Ależ nie! Jego dorobek jest tak znaczący , oryginalny i obfity ,zawiera kilkadziesiąt pozycji,  że pozwolę sobie omówić go odrębnie. Tu tylko powiem, że do roku 1947  na ogólną liczbę 92 mieszańców herbatnich jakie Dot wyhodował, aż 32 odmiany to pernetiany a tym takie tuzy jak :

Margarit a Riera, konkurs Bagatelle, 1924.

Àngels Mateu, konkursy Bagatelle 1934, Haywards Heart 1932, Rome 1936.

Luis Briñas, konkursy Bagatelle, Haywards Heart i Saverne w 1932 roku.

Li Burés, konkursy Saverne 1926, France 1928 i Haywards Heart 1930.

Catalonia, konkursy Bagatelle i Pedralbes 1931.

Condessa de Sastago, konkursy Haywards Heart 1931, Bagatelle 1932, Rome 1934, Portland 1935.

Marí Dot , Saverne konkursy, 1925, Bagatelle 1926, Filadelfia 1928.

Duquesa de Peñaranda , konkursy Pedralbesa 1928, Lyon 1932, Ontario 1933, Portland 1935.

Federico Casas, konkursy Bagatelle i Saverne w 1929 r., Haywards Heart 1930.

Cayetana Stuart,konkurs Bagatelle 1930 .

Pardeńas Bonet, konkurs Saverne 1930.

Silvia Leyva, konkurs Saverne 1931.

Wymieniłem tylko te ze znaczącymi nagrodami. Jest to dość jednorodna grupa róż, które bez większej przesady można by nazwać ” Dotianami„. Wywodzą się one z jednej strony od remontantki, którą sobie szczególnie upodobał, mianowicie od Frau Karl Druschki  a z drugiej od największych sław Pernet Duchera a mianowicie Souvenir de Cludius Pernet Madame Herriot. Inną cechą je wyróżniającą jest nieprawdopodobnie bogata, olśniewająca kolorystyka chwytająca za oczy i serce. Jednakże to co w sposób znaczący ograniczało ich zasięg podbojów były warunki klimatyczne. Otóż tę feerię barw miały one z reguły jedynie w warunkach Hiszpanii. Świetnie się też czuły w niektórych regionach Stanów Zjednoczonych, gdzie klimat zbliżał się do hiszpańskiego. Tam też zdobyły serca rosomanes. Na północy Europy nie prezentowały się już tak olśniewająco.

Sumując to co napisałem o pernetianach, chcę powiedzieć, że zdaję sobie sprawę z tego, że artykuł ten nie wyjaśnia wszystkich istotnych kwestii. Nie podjąłem bowiem np.bardzo ważnego pobocznego tematu jakim jest sukcesywne zbliżanie się r. Foetida do głównego nurtu hodowlanego. To nie jest tak, że pojawiła się foetida, potem piędziesiąt lat nic nagle i Pernet Ducher wymyślił pernetiany. Ale jak to klasycy mówią – jest to temat na oddzielne opowiadanie i mozolne szperanie w długie zimowe wieczory. Temat ten został właśnie w roku 2016 rozwinięty i nosi tytuł * Wczesne hybrydy r. foetida *

I jeszcze jeden temat o którym tu wspomnę. W jednym z wydawnictw American Rose Society  ” The ORG & Shrub Journal” znalazłem artykuł Jeffa Wycjkoff’a pt.Pernetianas and other yellow roses. gdzie podnosi niezwykle intrygującą kwestię. Otóż nie tylko  J.Pernet Ducher wprowadził żółty kolor do mieszańców herbatnich. Wspomina w nim o Georg Dicksonie i jego dwu synach – Georgu i Aleksandrze, którzy wyhodowali całą grupę żółtych mieszańców herbatnich nie używając do tego celu foetidy. Przykładowo :

Duchess of Wellington’ 1909
‘Margaret Molyneux’ 1909
‘Mrs. Leonard Petrie’ 1910
‘Lady Greenall’ 1911
‘Verna MacKay’ 1912
‘Mrs. Wemyss Quin’1914

niestety całkowitej pewności na dzień dzisiejszy nie mamy, gdyż Dicksonowie wprawdzie prowadzili   skrupulatne zapiski, niemniej jednak w ich posiadłości miał miejsce groźny pożar, który strawił ich większą część. Wspomina o tym J.H.Nicolas w „A rose odyssey”.Tak więc istnienie owych żółtych mieszańców herbatnich jest tylko wysoce prawdopodobne. Jeżeli będę miał czas i chęci temat ten rozwinę w szerszy artykuł.

Marian Sołtys Włodawa 22.07.2013.

 

 

 

 

 

Napisz komentarz