Róże galijskie

adele-prevost

Picture 1 of 113

adele-prevost

Fotografie – Elżbieta Kozak w czasie wyjazdu do ogrodów francuskich w roku 2011.

rosa-gallica-versicolor-wladzi.jpg Są one zwarte, wzniesione, choć często gałęzie uginają się pod ciężarem kwiatów i opadają ku ziemi. Mają gęste ulistnienie, które zazwyczaj jest raczej ciemne, szarozielone.

Róże tej grupy są bardzo odporne na mróz, nie wymagają zabezpieczenia na zimę. Są niezwykle wytrzymałe. Tolerują nawet uboższe suche gleby. W przeciwieństwie do innych dobrze rosną w podłożu o większej zawartości wapnia. Najbardziej lubią słoneczne stanowiska. Bardzo łatwo można je rozmnożyć przez sadzonki albo odrosty, gdyż rosnąc na własnych korzeniach wytwarzają rozłogi.

No i w końcu to, co najważniejsze u róży, czyli kwiaty. Ich kolorystyka zawiera się od jasnoróżowego do purpury i fioletu. Cechą charakterystyczną jest , że nigdy nie kwitną na biało. Za to mogą być w paski, smugi, plamy czy też różnokolorowe na inny sposób.

Kwiaty mogą być pojedyncze do pełnych, często z zielonym oczkiem w środku.

Wszystkie pięknie i mocno pachną. I wszystkie kwitną tylko raz latem przez kilka tygodni.

rosagal_officinalisjpg-mgora.jpg Najstarszą uprawianą i najpowszechniej znaną  w Europie r. galica jest odmiana Officinalis, zwana także Różą Aptekarską. Inne synonimiczne nazwy to Red Rose of Lancaster czy Rose of Provins.

Była znana pewno przed 1310 rokiem. Przez wieki miała znaczenie gospodarcze w produkcji perfum. Ośrodkiem jej zastosowania było małe miasto położone na południowy wschód od Paryża – Provins. Z jej płatków uzyskiwano niezwykle cenny olejek różany, gdyż aby uzyskać 1 kroplę takiego olejku, potrzeba było aż 30 kwiatów.

Prócz tego każda część tej rośliny od korzeni po kwiaty miała zastosowanie lecznicze. Stąd zapewne dlatego była punktem centralnym każdego średniowiecznego ogrodu ziołowego.To, że była uważana za roślinę leczniczą doprowadziło do szerokiego rozprzestrzenia się jej po całej Europie.

Weszła również do historii jako czerwona róża rodu Lancasterów i znalazła swe miejsce w tzw. „wojnie róż”, czyli wojnie domowej w Anglii toczącej się w latach 1455-1481 o tron pomiędzy dwoma rodami: Lancasterami (w herbie czerwona róża) i Yorkami (róża biała).

cardinal-richelieu14-czerwiec-2008-024.jpg Słynnym sportem od Officinalis jest szeroko znana Versicolor, zwana także Rosa Mundi. Również ta odmiana jest uprawiana w Europie od kilku stuleci i jest prawdopodobnie najstarszą paskowaną różą. To właśnie Versicolor wprowadziła gatunek r. galica na salony. To dopiero ona zaczęła być uprawiana nie w ogrodach ziołowych, jako lekarstwo, lecz jako do celów ozdobnych.

Nie jest możliwym wymienienie wszystkich istniejących odmian r. gallica, bo jest ich kilkaset.

Wiele zapewne całkowicie popadło w zapomnienie, wiele rośnie tylko i wyłącznie w specjalnych  kolekcjach starych róż. Są jednakże takie, które do dziś cieszą się pewną sławą i popularnością.

tuscany-wladzi.jpg Należą do nich na pewno Tuscany i Tuscany Super – dwie podobne odmiany, z których ta druga uchodzi za najciemniejszą fioletową różę. Niewątpliwie znana i poszukiwana jest odmiana Cardinal Richelieu, kolejna fioletowa róża francuska. Ale za jedną z najpiękniejszych uchodzi Charles de Milles. Róża o perfekcyjnie ukształtowanych kwiatach, wyrazistym kolorze i pięknym zapachu.

Róże francuskie prezentują takie bogactwo odmian, że każdy jest w stanie znaleźć coś, co mu przypadnie do gustu. I naprawdę trudno sobie wyobrazić ogród obsadzony historycznymi odmianami, w którym miałaby zabraknąć jakiejś r.galica.

Galijskie nadal inspirują współczesnych hodowców i są używane w ich programach hodowlanych. Na Przykład E. Le Grice, zwłaszcza w swoim późniejszym okresie stosował pyłek zwłaszcza fioletowo zabarwionych galijskich do tworzenia róż o niezwykłych niecodziennych i nieoczekiwanych barwach.  Szkoda, że większość z tych odmian pochodzących ze wzmiankowanych prac, nie zdążyła wejść do obiegu handlowego.

WALENTYNA GUBAŁA

Fotografie kolejności: Charles de Mills, r.g.Versicolor-W.Kusiej, r.g.Officinalis – M.Góra, Cardinal Richeleu – M Sołtys, Tuscany – W.Kusiej.

Napisz komentarz