Ogród Botaniczny Warszawa

alicja-2-ogrod-botaniczny-warszawa-181.jpg

Picture 1 of 20

alicja

Róże Polskiej hodowli w zbiorach o ogrodu.Wszystkie fotografie: Marian Sołtys

Dokładniej to Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego. Miniaturowy, 5 hektarowy ogród, bardzo zadbany i wart odwiedzenia przez tych wszystkich którzy interesują się ogrodnictwem. Zlokalizowany jest w Śródmieściu, przy Parku Łazienkowskim. Założony został w roku 1811 przez Izbę Edukacyjną przy Szkole Lekarskiej. W pierwszym etapie rozwoju, pod opieką profesora Michała Szuberta, ogród rozrósł się do 22 ha i w pięć lat po założeniu w drukowanym spisie roślin, wymienia się ponad 10 000 gatunków. Był to wówczas jeden z najwiekszych i najlepszych ogrodów botanicznych na świecie. Jednakże dobrze, że zostało to co jest. Nas najbardziej będzie interesowało okazałe jak na skalę tego ogrodu rosarium. Różanka, jak pracownicy to miejsce nazywają, jest zaprojektowana klasycznie, na planie kwadratu i składa się z szeregu koncentrycznych kwadratowych rabat które to można podziwiać zachodząc przez cztery narożne łuki różane przyozdobione przez nieźle już rozrośnięte American Pillar i Grus an Heidelberg,co pokazują nam fotografie G.Wróbla.

ogrod-botaniczny-warszawa-heidelberg-wroobel.jpg american-pillar-ogrod-botaniczny.jpg

Dwa kolejne łuki za rok, dwa osiągną również walory dekoracyjne. Rabaty poprzedzielane ścieżkami z eurobruku, okolone są wypielęgnowanymi i starannie przystrzyżonymi trawnikami. Pośrodku króluje Westerland. Całość robi jak najlepsze wrażenie. Ma się uczucie jak gdyby ogrodnik właśnie przed chwilką wyszedł . Sama kolekcja składa się z ponad 100 odmian starannie oznakowanych. Na szczególne uznanie zasługuje pochylenie się nad dorobkiem polskich hodowców. Szczegóły znajdą się w galerii zdjęć z ogrodu. Praktycznie nie będzie szerokich planów. Nie mam bowiem wystarczająco dobrego sprzętu. Może za rok, jak doczekamy.

2 komentarzy do “Ogród Botaniczny Warszawa”

  1. Joanna S. napisał:

    W ogrodzie tym znajduje się też kolekcja róż botanicznych oraz kilka mieszańców spinosissimy. Piękne, duże krzewy warte zobaczenia.

  2. Joanna napisał:

    Największym atutem różanki jest kolekcja polskich odmian: Chopin, Alicja, Kutno, Mazowsze, Mercury 2000, Mikołaj Kopernik, Navoika, Profesor Kownas, Św. Tereska z Lisieux, Venrosa, Weneda, Warszawa. Spotkałam też różę opisaną jako Hania – hodowli S. Żyły z 1984 r. Floribunda o różowo – łososiowej barwie kwiatów. Coś tu się jednak nie zgadza, wiadomo mi tylko o róży Hanka – białokremowej floribundzie. Może to pomyłka, z resztą nie jedyna w tej różance.

    Na szczególną uwagę zasługuje ogromny okaz Rosa moyesi oraz dwa pięknie rozrośnięte egzemplarze Rosa helenae Semiplena przy pergoli. Niestety trzy pozostałe pergole kiepsko. Przy jednej American Pillar dość mocno przycięty po zimie. Przy kolejnej Zephiryne Drouhin i bardzo słaba Veilchenblau. Przy ostatniej także kiepskie Alchymist i New Dawn – bez podpisu.

    Najwięcej jest mieszańców herbatnich oraz floribund, głównie tych starszych. Róż Austina jest niewiele, chyba sześć odmian. Mimo to różanka posiada swój „klimat”, dzięki któremu z przyjemnością wracałam do tego ogrodu. Róże otoczone są przez stare drzewa takie jak miłorząb, dąb, buki i wiele innych oraz wiekowe egzemplarze lilaków.

    Wśród różanych chaszczy znajduje się bardzo ciekawy i dobrze już rozrośnięty egzemplarz Rosa roxburghii normalis, Rosa hugonis, Frühlingsmorgen, Aïcha, Rosa multiflora, Rosa centifolia oraz jeszcze kilka dzikich gatunków.

    Ogród jest zadbany, choć były problemy ze szkodnikami na różach. Miejsce to jest bardzo zaciszne, osłonięte toteż róże bardzo wcześnie rozpoczynają tam kwitnienie (mam porównanie do powsińskiej różanki czy też oddalonej o 80 km od Warszawy mojej kolekcji). Pierwsza zakwitła Rosa hugonis już w pierwszym tygodniu maja.
    Takie stanowisko ma jednak swoje wady – jesienią wiele róż zostało porażonych przez mączniaka prawdziwego.

Napisz komentarz