Gruss an Teplitz / Tepliz/
Róża chińska, mieszaniec róży chińskiej, ale róża ta nie lokuje się dobrze w żadnej klasie, choć z botanicznego punktu widzenia można ją nazwać różą burbońską.
Synonim – Wirginia R. Coxe .
Odmiana ta została wprowadzona do obrotu handlowego w USA przez firmę Dingee & Conard w roku 1910. W ich katalogu, gdzie to zachwala się tę odmianę zwracają uwagę na wyborny kolor i obfitość kwitnienia, znajdziemy też uwagę, że jest to odmiana niemiecka a firma uzyskała specjalną zgodę na nazwanie tej róży imieniem Wirginii R. Coxe.
a otóż i sama Pani Coxe.
Pisze się się tam dalej, że jest to niezwykle utalentowana potomkini słynnego arystokratycznego rodu Randolph z Wirginii. W czym przejawiają się jej talenta już nie pisze a i dr. Google już jej nie wymienia.
Hodowca – Wyhodowana na Węgrzech/Austrowęgry/ przez Rudolfa Geschwinda w roku 1897.


Fotografie obok: Marian Sołtys rosarium Borova Hora 2011.
Kwiaty czerwone , tą czerwienią jaką może dać tylko taki przodek jak Gloire des Rosomanes a więc świetliście szkarłatny. W pełnym słońcu ciemnieją. Moim zdaniem, najlepiej będzie się prezentowała a kwiaty będą najlepszej jakości, jeżeli będzie uprawiana w lekkim zacienieniu.




Kwiaty rozwijają się w kiściach z małych jajowatych pąków i są zbudowane z 33 płatków, średniej wielkości o mocnym ,niezrównanej słodkości zapachu. Dobrze powtarza kwitnienie, kwitnąc bez przerw do przymrozków. Powszechnie uważa się iż najlepszej jakości kwiaty daje jesienią. Ponieważ dobrze kwitnie nawet zimą w gorszych warunkach świetlnych, onegdaj uprawiana była w szklarniach, gdyż nie wymaga doświetlania. Jednakże dla celów komercyjnych nie nadaje się ze względu na to iż kwiaty mają tendencję do przewieszania się. Jest również wersja pnąca, wyselekcjonowana przez Auguste Nonina w roku 1918 a nazwana Catalunya.



Krzew słusznej budowy , osiągający w cieplejszym klimacie 1,5-2m wysokości, zdrowy i odporny na choroby, okryty jest ciemnozielonym skórzastym listowiem , które w młodzieńczej fazie ma kolor czerwonobrunatny. Mrozoodporność to strefa 6b usda. Jak widzimy nie gorsza niż mieszańców herbatnich. Nie widzę więc przeciwwskazań byśmy nie mogli, przy zachowaniu odpowiedniej staranności, uprawiać jej u nas – i szerzej – róż chińskich. W każdym bądź razie przy zapewnieniu dobrych warunków jest to jedna z najlepszych róż ogrodowych. Godna podziwu róża do wielorakich zastosowań. Jeszcze parę cytatów, które przytoczę za „The Old Rose Advisor” str.97 „Wzrost doskonały, krzew o przeciętnej wysokości, raczej krępy, energiczny i odporny.



Ulistnienie bardzo obfite. Jest to absolutnie najlepsza róża na żywopłoty… Forma krzewu pośrednia pomiędzy klimbingiem a forma krzewiastą. Kwiaty o spiczastych pąkach pojawiają się w małych grupkach na końcach długich pędów. Jej bujne liście, oblamowane są na czerwono….poza tym masa kwiatów o pysznym zapachu, wszystko to daje nam jedną z najcenniejszych odmian róż ostatnich dziesięcioleci… Od czerwca do listopada kwitnie non stop. ” Eversley garden and others “ Rose G. Kingsley rok 1907.
Sam mistrz Geschwind jest całkowicie świadom tego jak wielką różę wyhodował. Tak oto sam pisze o niej;”"Gruss Teplitz” - mieszaniec herbatni lub bengalohybryda z 1897 roku. Róża o niekwestionowanym pięknie, podobna z wyglądu i wzrostu do róży „Fellemberg”. Może być nazwana jednym z najwyższych stopni doskonałości. Kwitnie od wczesnej wiosny do późnej jesieni, a jej piękne i bogate kwiaty osadzone są na długich łodygach, pojedynczo lub od trzech do piętnastu kwiatów na pędzie. Kwiaty są duże, o doskonałej formie i nienagannej budowy. Kwiaty pełne, jasno szkarłatne, często pokryte aksamitnym nalotem brązowym lub czarnym. Cudownie pachnąca. Potrafi też przezimować pod grubszą warstwą śniegu a jeden egzemplarz utrzymał się na rabacie w czasie łagodnej zimy nawet bez przykrycia. Całkowicie odporna na rdzę i mączniaka.” cytuję za Frantisek Glvac – Kralovna Kvetin str.17


Fotografie: Marian Sołtys w rosarium Pruhonice 2011.
Pochodzenie:[/Sir Joseph Paxton x Fellenberg/ x Papa Gontier] x Gloire des Rosomanes . Jak widzimy jest to równie skomplikowana , co rozkoszna mieszanka genów róż burbońskich, chińskich i herbatnich. Graham Thomas pisze, że:” Ma w sobie dużo prawdziwego ciemnego szkarłatu chińskiej Slater’s, Crimson China , która, jak sądzę, znajduje się w jej rodowodzie.” The Rose Book str. 246.
Sama z kolei była wielokrotnie rośliną mateczną np. dla Blaze Kelleya , Bengale Rouge Gaujarda, Defiance E.G.Hilla, czy Alsterufer Lamberta. Jednak najsłynniejszym jej potomkiem jest chyba Hugh Dickson, nic więc dziwnego, że hodowca nazwał ją swym imieniem. Róża ta jest siostrzana siewką , pochodzi z tej samej krzyżówki co i Irrlich, inny mieszaniec herbatni Geschwinda. Jak pisał w swoim dzienniku hodowca, róża ta ma w swoich żyłach więcej krwi z róż noisette, natomiast Irrlich więcej z mieszańców herbatnich. Podaję za F. Glvac – Kralowna Kvetin, str. 17. Wypatrzyłem też jeden sport. Otóż róża o nazwie Catalunya, jest pnącą formą Gruss an Tepliz a została wyselekcjonowana przez Auguste Nonina w roku 1918.
Laureatka Old Rose Hall of Fame, do zdobycia tego tytułu musiało minąć ponad sto lat od introdukcji tej róży ale i tak to świetnie, że ją zauważono.
Fotografia pochodzi z książki Róże w ogrodzie rok 1927 Bronisław Gałczyński.
Pozwolę sobie napisać kilka zdań o Rudolfie Geschwindzie/1829-1910/. Był klasycznym produktem C.K.Cesarstwa. Studiował w Czechach i na Słowacji, pracował jako oficjel leśny prawie w każdym z państw Cesarstwa, w tym i w Polsce. Jego prawdziwą pasją jednakowoż były róże. Zajmował się nimi przez 50 lat. Za matecznik obrał sobie miejscowość Krupina na Słowacji. Tamże wyhodował około 140 odmian. Jego dorobek został w większości rozproszony a kolekcja tysięcy krzewów w Krupinie została zmieciona przez zawieruchy wojenne. Nie miał wprawdzie tyle szczęścia co G. Buck bo nikt po nim nie przejął lutniej, ale zostało dostatecznie dużo po rosariach np: w Sangerhasen. Inna jego znana do dziś kreacja to Zigeunerknabe/ Gipsy Boy/ .
Fotografia nr 1: Frank Harrell. nr2 Małgorzata Kralka w szkółce Pelcovi, kolejne – Marian Sołtys Sangerhausen 2009.
Odmianę tą możemy kupić http://rosaplant.pl/

Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses
Bardzo ciepło odmianę tą przywitał Journal des roses. Została zamieszczona całkiem udana chromolitografia i opis piórem Pierre Plouy:
„Ta urocza róża, średniego rozmiaru, należy do mieszańców herbatnich a otrzymał ją Geschwind ,węgierski hodowca , który wydał już pewną liczbę róż , w tym odmiany długopędowe, o których mówi się – pnące węgierskie.
Odmiana wprowadzona na rynek w 1897 roku przez Petera Lamberta , rosiériste ogrodnik z Treves- sur-Moselle , Ta róża , choć jest dopiero od niedawna w obrocie handlowym, zachwyciła wielu amatorów . Jest szczególnie bardzo popularna w Niemczech gdyż daje obfite kwitnienie. Krzew rośnie energiczne, choć jest stosunkowo mały. Pędy ozdobione są szerokimi , błyszczącymi liśćmi o skórzastej teksturze, wolnymi od chorób grzybowych. Kwiaty duże i solidne, koloru czerwonego. O czerwieni lokującej się pomiędzy szkarłatem a jasnym cynobrem , często aksamitne z brązowymi cieniami. Bardzo dużą zaletą ,tej odmiany jest to że nie zmienia koloru na sino czerwony przy przekwitaniu. Długo utrzymuje się w wazonach. Zdaniem wielu hodowców róż , może przewyższyć słynną William Francis Bennett .”
Po wielekroć wykpiwałem różnych niewczesnych piewców. Tym razem jak widzimy pan Pierre Plouy miał całkowitą rację.