King’s Ransom

kings-ransom14-czerwiec-2008-015.jpg  foto ms. Mieszaniec herbatni hodowli D.Morey Jackson, Perkins z roku 1962. Kwiaty złocisto-żółte o 38 płatkach, rozwijają się  z pąków o wysokości 5-6 cm. Są średniej wielkości, pachnące i stosunkowo wytrzymałe na niesprzyjające warunki atmosferyczne.
Krzew ten jest bardzo żywotny a osiąga wysokość około 70 cm , jest wyprostowanej budowy. Liście ma ładne, błyszczące i z całą pewnością zwiększają one urok tej pięknej rośliny.  Należy do najlepszych żółto kwitnących róż gruntowych a najefektowniej wygląda na małych rabatach. Nagroda Amerykańskiego Stowarzyszenia Selekcji Róż za rok 1962. Jej  kolor, przez dłuższy czas był standardem wg. którego oceniano kolor żółty u róż.
Pochodzenie:Golden Masterpiece x Lidia      Rodzic odmiany Landora. oraz Sunblest. King’s Ransom” łączy geny Lydii i Spek’s Yellow w sposób, który dał to, co najlepsze z obu odmian.

Gene Boerner potrzebował minimum czasu i maksimum zapłodnień krzyżowych,  poprawić niewielki rozmiar kwiatów Spek’s Yellow. Chociaż jego Golden Masterpiece nie  miał tak głębokiego żółtego koloru, to był znacznie większy wywołał spore poruszenie, gdy został wprowadzony w 1954 roku.  Ówczesny asystent Gene’a, Denny Morey, później sam, gdy  kierował hodowlą J&P, wierzył w hybrydyzację na wielką skalę . Zrobił więcej  krzyżowań i wyhodował więcej sadzonek w ciągu jednego roku niż  wielu hodowców w ciągu dziesięciu. Mając do dyspozycji tak duże populacje, nieuniknione było, że zrobi następny krok naprzód. To był spory krok, ponieważ King’s Ransom był bez wątpienia najlepszym żółtym kolorem wczesnych lat sześćdziesiątych. Nie miał tak głębokiej żółci  jak żółć Speka, jednak płatki były twardsze, a forma bardziej niezawodna niż Golden Masterpiece.

kings-ransom kings-ransom2

kings-ransom3   Fotografie – przez uprzejmość – Pan Jacek Kondratowicz, który opowiada nam o swoich doświadczeniach z uprawy tej odmiany:

„Nie jest to jakaś szczególna róża. Ot, mieszaniec herbatni w żółltym kolorze jakich dziś wiele. Odmiana została wprowadzona do handlu w 1961 r. w USA a jej twórcą jest Dennison H. Morrey.  Zatem co sprawia, że jest nadal dostępna w ofercie polskich szkółek? Jest to róża, która źle znosi mróz i jest atakowana przez czarna plamistość,wiec pytanie jest tym bardziej ciekawsze. Pierwszy krzew tej odmiany trafił do naszego ogrodu na początku lat siedemdziesiątych i pochodzi ze szkółki Pana Wituszyńskiego. Nie jest duży,dorasta do ok. 60 cm wysokości i słabo się krzewi. Może być uprawiany w pojemnikach i zresztą bardzo dobrze się w takich czuje. Na pozór bardzo ładne ciemnozielone liście,efektownie błyszczące,wcale nie są zdrowe. Co prawda oprą się mączniakowi ale już nie czarnej plamistości. Plusem z całą pewnością są kwiaty. Pojedyncze na pędzie,duże, ładnie zbudowane o bardzo przyjemnym cytrusowym zapachu. Kolor żółty,przy czym na słońcu w upalną pogodę dolne płatki silnie blakną. Kwitnie praktycznie cały sezon z krótkimi przerwami i kwiaty są raczej nietrwale po ścięciu. Jak wspomniałem,odmiana ta jest bardzo wrażliwa na mróz większy jak -15 stopni i wymaga solidnego okrycia na zimę.”

O siebie dodam, że uprawiałem ta odmianę kilka lat, ale wszystkie egzemplarze sukcesywnie zamierały po zimach, niekoniecznie mroźnych. Nie lubi naszego klimatu podobnie jak i Papa Meilland.

4 komentarzy do “King’s Ransom”

  1. K. Pańczyk napisał:

    Mam King’s Ransom od czterech lat i mogę powiedzieć, że:
    - jest bardzo odporna na wszystkie możliwe choroby, np.inne moje róże w zeszłym roku (2014) bardzo chorowały (czarna plamistość) a tej róży nic przy tylko jednym oprysku, zapobiegawczo zresztą;
    - bardzo ładnie powtarza kwitnienie;
    - kwiaty (dla mnie bardzo ładne) i liście przez całe lato wyglądają bardzo zdrowo;
    - słabo się krzewi – wada czy zaleta?
    - jeśli chodzi o mróz to też raczej wygląda na odporną przy temperaturach rzędu -15….-20C lekko okryta agrowłókniną przetrwa bez problemu (tej zimy max. -10c przetrwała bez żadnego okrywania – zresztą żadnej róży nie okrywałem).
    Myślę, że ta róża jeszcze długo przetrwa w naszych ogrodach ot taki niezawodny i niekłopotliwy średniak .

  2. Jacek Kondratowicz napisał:

    A i owszem,nawet bardzo ładny średniak ;-) Zdrowie krzewu zależy min. od zastosowanej podkładki i oczywiście od warunków atmosferycznych,dlatego gratuluję satysfakcji z uprawy. Ale zgodzi sie Pan zapewne ze mną,że -15 st plus okrycie to dla mieszańca herbatniego raczej mały mrozek,a nie prawdziwy mróz.

  3. kasia napisał:

    witam
    mam problem z identyfikacja jednej roży
    czy moge przesłac zdjęcie?
    prosze o e-mail

  4. Kurek Tadeusz napisał:

    Jednym z rodziców tej róży jest ‚Golden Masterpiece’,
    natomiast ja znalazłem w ofercie na rok 1998/99, nieżyjącego już Pana Tadeusz Hempla z Lublina różę ‚Bronze Masterpiece’, o której pisze On tak: „Rok powstania 1962, hodowca Jackson/Perkins. Kwiat duży, bursztynowo-brązowy, pełny, pachnący. silnie i zdrowo rośnie.”
    Byłbym ogromnie wdzięczny za każdą, nawet najdrobniejszą, informację na temat tej róży. O tym, że mógłbym ją gdzieś kupić nawet nie marzę.

Napisz komentarz