Haendel

haendel.jpg haendel2.jpg haendel3.jpg

haendel10-czerwiec-2008-025.jpg haendel-gubala.jpg

haendel-2-gubala.jpg haendel-3-gubala.jpg

Climber, Floribunda. Wyhodowana przez Samuela McGredy w 1965 roku. Kwiaty dwubarwne o 22-30 płatkach, lekko pachnie. Kolorystyka zmienia się w zależności od warunków uprawowych, w wysokiej temperaturze kwiaty wybawiają się intensywniej. Kwitnie cały sezon. Wywołał niemałą sensację gdy się pojawił na rynku.
haendela   haendel1a

Krzew o wzroście 1,5- 4,5m u nas osiąga raczej tą dolną granicę, zwiastował również zainteresowanie klientów małymi klimberami. Roślina o marnym wigorze, podatna na czarną plamistość. Widać to doskonale na zdjęciu. Jest dopiero 10 czerwiec a ona już zrzuca liście. Podjąłem decyzję o usunięciu jej ze zbiorów, ale szczęśliwe sam wypadł i to w zimę gdzie najniższy spadek temperatury to ledwie -16 c. Ale piękny bestia to jest.

handel-2

handel Fotografia – przez uprzejmość Pani Kamila Szlązkiewicz Europa Rosarium 2012.

Pochodzenie: HMF podaje wprawdzie , że to krzyżówka  Columbine x Heidelberg.  Jednakże sam hodowca nie pozostawia w tym względzie żadnych wątpliwości. W swojej książce z roku 1971 A Family of Roses tak pisze: „Wziąłem jedną z róż Gene Boernera Coral Dawn , i jedną z Kordesa zwaną Heidelberg i po wykonaniu krzyżówki uzyskałem bardzo popularną odmianę Handel, Schoolgirl, Swan Lake, Bantry Bay i Galway Bay. Wszystkie te róże są bardzo popularne i zasługują na przymiotnik – wielkie”. Tamże ,  str 143. to bardzo interesujący fragment jako, że przyjęło się zupełnie inaczej określać pochodzenie wymienionych tu odmian. Ojciec Sama słynął z wzorowo prowadzonych notatek hodowlanych i Sam starał sie do tego nawiązywać, ale oto w wydanej 10 lat później książce ” Look to the rose”,na stronie 60  pisze już co innego, że jednak to  Columbine x Heidelberg .

Sam maestro na ten temat tak mówi: ”

Handel od dawna jest jedną z moich ulubionych róż. Znajduje się ona również w czołówce sondaży przeprowadzanych przez stowarzyszenia Nowej  Zelandii i Wielkiej Brytanii. ARS daje jej 8,6 na / 10. Uważam, że popularność bierze się wyrazistości, bo nie ma podobnej róży. Jeśli jesteś jedną z tych osób, które lubią nosić buttohole do pracy, polecam zasadzić ją przy drzwiach wejściowych – zawsze będzie na niej idealny rozkwit. Oczywiście roślina nie jest idealna. Podobnie jak wszystkie współczesne klimbingi, im więcej czasu i wysiłku poświęcisz na trenowanie pędów w poziomie, tym większa będzie Twoja nagroda. Może również wymagać ochrony przed czarną plamistością.
Heidelberg, to czerwono kwitnący krzew, którego użyłem jako ojca Handla, był dla mnie bardzo dobry. To interesujący rodzic. Normalnie spodziewałbym się, że czerwień o tak mocnym odcieniu da mi tylko ciemne róże i czerwienie. Ale podniosłem biały SwanLake cl. jak również czerwony cl. Grand Hotel i wysokiego, czerwonego HT UncleWalter – wszystko bezpośrednio z Heidelberga.” Look to the rose” – jw.

Uroda tej róży zwracała uwagę nie tylko miłośników róż. Również hodowcy szukali swej szansy w wyhodowaniu z jej udziałem czegoś interesującego. Jednakże przeglądając listę tych dokonań hodowlanych doszedłem do wniosku, że jedynie Jacques Muchotte udało się uwypuklić walory Haendel. Mam na myśli odmianę Pierre de Ronsard z roku 1985,  inaczej zwaną Eden Rose. [/Dance des Sylphes x Haendel/ x Pink Wonder/] . To róża o atrakcyjniejszych kwiatach od Haendla i dodatkowo  o dobrej odporności na choroby grzybowe – co było jego słabą stroną.

Fotografie: 1-3 Marian Sołtys na święcie róż w Kutnie 2009, kolejne Walentyna Gubała i dwie ostatnie Elżbieta Szczerba w rosarium Abbaye de Valsaintes 2010.

haendel haendel2

haendel3 Jak widzimy na fotografiach obok nadesłanych przez Panią Jowitę Czyż, darzył ją nie tylko pięknym i obfitym kwieciem. U mnie niestety rósł nietęgo i musiał ustąpić innym odmianom, które były bardziej chętne a i urodą nie grzeszyły.

2 komentarzy do “Haendel”

  1. Walentyna Gubała napisał:

    Niestety, u mnie również choruje na plamistość.
    Mam 2 sztuki w różnych miejscach i z obydwoma niekończący się problem

  2. Jowita Czyż napisał:

    Przy systematycznych opryskach fungicydami. nadal choruje, tylko nieco później ( u mnie dopiero w październiku). Natomiast z wigorem to u mnie nie ma wcale problemu. W tym roku podrosła do ok. 2,5 m tak, że przy owijaniu ją włókniną przed zimą, musiałam stanąć na drabinie :) Mam nadzieję, że to zabezpieczenie coś da i w przyszłym roku będę mogła podziwiać piękną chmurę obfitego kwiecia?

Napisz komentarz