R. Odorata (Andrews) Sweet

Chińska / Bengalska, Species , Herbatnia.

Synonimy –  Bengale à odeur de thé, Rosa indica fragrans Redout. & Thory synonym, Rosa indica odoratissima Lindley, Rosa odorata (Andrews) Sweet, Rosa odorata Thea, Rosa X odorata (hort ex. Andrews) Sweet, Rose de la Chine carnée,  Rosier des Indes odorant ,Thea carnea . Została ona pierwotnie nazwana R. indica odorata a później R. indica fragrans. Skąd pojawia się wyraz indica? W tym czasie nazwa Indie Wschodnie obejmowała również Chiny.

Hodowca - Wyhodowana została przez nieznanego chińskiego hodowcę. Kiedy? Kto to wie. Jeżeli chodzi natomiast o introdukowanie w Anglii , to zdania są podzielone. Wiele zasług można z pewnością przypisać  Johnowi Reeves, który w tym czasie pracował w Chinach jako Główny Inspektor East India Company w Kantonie i  najprawdopodobniej był odpowiedzialny za ten import  jak też odegrał kluczową rolę w wprowadzeniu wielu innych nowych roślin z  Chin  do Europy. Ja, w każdym razie tych zasług bym mu n ie przypisywał jako, że inspektorem w Chinach został trochę później bo w 1812 roku. Część autorów piszących   o tych sprawach zasługi odkrycia jej w Chinach przypisuje Josephowi Banksowi w 1809 roku. Zasługi przypisuje się też Sir Abrahamowi Hume – jakie , nie wiem zapewne głównie takie , że był adresatem tej cennej przesyłki, zapewne też sfinansował. Nadał jej też nazwę jak w tytule na cześć swojej żony Lady Amelii Hume.  Dość powiedzieć, że James Colvill rozmnożył ją i rozpowszechniał pod nazwą właśnie  Hume’s Blush Tea-scented China.

Kwiat – o niestabilnej barwie przechodzący od jasnych fioletów do bieli.Kwiaty duże, półpełne złożone z około 20 płatków. Jest znana ze swoich dużych, eleganckich, blado różowych kwiatów, które są w nieustannym rozkwicie.

Zapach – Pachnąca.

Krzew – o jasno zielonych z rzadka uzbrojonych haczykowatymi kolcami pędach. Dobrze się krzewi , ale nie dorasta więcej jak 60 cm wysokości.

Pochodzenie – Najprawdopodobniej jest to krzyżówka jakiejś róży chińskiej i r. gigantea. C.C.Hurst szacuje, że w jej genomie przeważają cechy róży herbatniej w stosunku jak  2:1. Dziś , coraz powszechniej wyrażana jest opinia jakoby to co aktualnie jest w obrocie handlowym nie odpowiada opisom dziewiętnastowiecznym i ta prawdziwa Hume’s Blush przepadła, została utracona.

To delikatna materia, i  nie ma jednomyślności wśród autorów, choć wiele spostrzeżeń  na przestrzeni wieków zostało aktualnych. W roku 1954, ukazuje sie świetna książka  Roya Shepperda ” History of the Rose”. spójrzmy jak to widział Shepperd: Strony 67 -71.

„Zapach kwiatów R. odorata był tak podobny do zapachu świeżych liści herbaty po zgnieceniu, że przez wiele lat po wprowadzeniu do handlu, ten interesujący gatunek był powszechnie określany jako Tea Scented Rose . Jednakże ci, którzy porównują jej zapach z zapachem suszonych liści lub napoju zauważą niewielkie podobieństwo, a ponieważ bardzo wielu odmianom z tej grupy  brakowało tego charakterystycznego zapachu oryginału, nazwa została skrócona do Tea Rose – czy Herbaciane Róże  jak mawiano u nas.
Wielu pisarzy nazywało te róże „arystokratami świata róż” i niewątpliwie ten tytuł jest w pełni zasłużony. Forma i fascynująca, ale delikatna barwa kwiatów oznaczają stopień wyrafinowania niespotykany w żadnej innej klasie róż.

Charakterystyki ich są znacznie bardziej jednolite niż w przypadku jakiejkolwiek innej dużej grupy, a zatem są stosunkowo łatwe do zidentyfikowania.
Na ogół przypominają swojego bliskiego krewnego, R. chinensis ale są mniej odporne i rodzą większe, bardziej pachnące kwiaty. Zazwyczaj kwiaty mają  żółtawe lub białe płatki, a po przekwitnięciu wiąże okrągłe lub turbanowe owoce.
Ponieważ R. odorata wywodzi się z klimatu, w którym pory roku zmieniają się stopniowo i nigdy nie są nadmiernie surowe, najlepiej nadaje się  do uprawy tam, gdzie panują podobne warunki.
Pewne cechy posiadane przez R. odorata, które zostały odziedziczone przez większość jej bezpośredniego potomstwa, sprawiają, że ta klasa wydaje się mniej odporna niż  mieszańce herbatnie. Najważniejszym z nich, jeśli chodzi o zimotrwałość, jest fakt, że tkanki roślinne dostosowują się znacznie wolniej do zmian pór roku niż u przeciętnego mieszańca herbatniego. Dlatego ochrona zimowa
która zminimalizuje nagłe zmiany temperatury jest bardzo ważna.  Najlepiej ją zapewnić stosując lekkie wstępne przykrycie słomą lub liśćmi późną jesienią, gdy temperatury stale spadają poniżej zera  należy tą prowizoryczną ochronę usunąć i zastąpić zwyczajowym kopczykiem ziemi. Wiosną procedura jest odwrotna.
Chociaż herbaciane róże można uprawiać z pewnym stopniem satysfakcji na północy, to jednak są one przystosowane przede wszystkim do południa, gdzie kwiaty  są kształtniejsze i lepiej rozwijają się, a rośliny osiągają większy wzrost.

Fakt, że wymagają one krótszego okresu odpoczynku niż herbaty hybrydowe i są praktycznie odporne na mączniaka i rzadko są podatne na czarną plamistość, również podnosi ich wartość w regionach, w których lato jest długie.

W przeciwieństwie do większości mieszańców herbatnich, herbatnie nie poświęcają długowieczności na rzecz ciągłego kwitnienia, a liczne wspaniałe okazy tych róż można znaleźć w ogrodach południowej Europy i Kalifornii, gdzie rosły bez przeszkód przez wiele lat.
Ponieważ ich sadzonki łatwo ukorzeniają się , są przekazywane od sąsiada do sąsiada i te same odmiany można znaleźć w kilku ogrodach w ramach jednej społeczności. Szeroka dystrybucja w całym kraju przez szkółki, róż na własnych korzeniach  wynika z  łatwości ich rozmnażania.

Gdy oryginalny bladoróżowy, półpełny okaz R. odorata po raz pierwszy dotarł do Europy w 181o roku, nie został przyjęty z wielkim entuzjazmem. W porównaniu z innymi popularnymi w tamtych czasach różami, kwiatom brakowało zdecydowanej  substancji  płatków, a zapach, choć charakterystyczny, nie był lepszy od dotychczas spotykanego.
Co więcej, wzrost rośliny zarówno w sile, jak i odporności pozostawiał wiele do życzenia. Jednak ta róża i wcześniej wprowadzone R. chinensis były jedynymi znanymi wówczas różami, które oferowały ciągłe kwitnienie. Wkrótce stało się jasne, że te dwa blisko spokrewnione typy miały przygotować grunt pod wielkie dziewiętnastowieczne widowisko zmiany kultury róż, a także odegrać główną rolę w rozwoju późniejszych grup.

Jest niezwykłym i zaskakującym faktem, że przez kilka lat po dotarciu R. odorata do Europy jedyne udane krzyżówki, których jako jeden z rodziców był jednym z rodziców, znajdowały się między jego dwiema formami a podobnym R. chinensis. nie wiadomo, czy było to spowodowane brakiem zainteresowania hodowców róż, czy innymi czynnikami.
Ostatecznie jednak wzięła ona udział w rozwoju tej grupy róż,  a liczba odmian przekraczała tysiąc i w których cechy R. odorata zostały w dużym stopniu zachowane.
Kwiaty mieszańców wahały się od półpełnych do bardzo podwójnych, a kolor od białego przez różne odcienie moreli, kremu, płowożółtego i różowego, ale cechy wegetatywne R. odorata można było rozpoznać we wszystkich. Brakowało głębokich żółci i czerwieni, ale kilka odmian miało tak głęboki odcień różu, że często klasyfikowano je tutaj jako czerwone. Żadna a nich nie była bardziej intensywna ani głębsza niż R. chinensis semperflorens, która najwyraźniej była jedynym źródłem tego koloru, wykorzystanym w rozwoju grupy.
Data powstania R. odorata, podobnie jak R. chinensis, prawdopodobnie nigdy nie będzie znana

Obie związane są ze starożytną cywilizacją i podobno były znane na długo przed X wiekiem kiedy to pojawiły się we współczesnej sztuce chińskiej. R. odorata i R. chinensis są bardzo blisko spokrewnione, ale nigdy nie przedstawiono rozstrzygających dowodów co do ich ścisłego związku. Jest całkiem pewne, że mogły mieć wspólnego przodka. Wiemy, że chińskie ogrodnictwo jest bardzo stare i prawdopodobnie miało swój początek za panowania legendarnego cesarza Chin-Nunga, z 737–z697 p.n.e. Podczas panowania dynastii Han, 206 p.n.e. do n.e. ogrody poświęcone wyłącznie roślinom ozdobnym podobno stały się tak liczne i rozległe, że stanowiły poważne zagrożenie dla produkcji żywności. Aby uspokoić ludzi, rząd został zmuszony do zniszczenia wielu z tych parków i nakazania ograniczenia innych. Jest całkiem możliwe, że R. odorata, jak również R. chinensis i wiele innych róż starożytnego chińskiego pochodzenia zostały rozwinięte z rodzimych gatunków w okresie pośrednim.

Metoda ich powstania i gatunki, które przyczyniły się do ich rozwoju, prawdopodobnie nigdy nie zostaną poznane. Możemy założyć, że klimat podzwrotnikowy południowych Chin skłonił prymitywne   kwitnące raz gatunki do powtarzania  kwitnienia i że albo poprzez mutację, albo selekcję sadzonek, kilka powtarzających lub wiecznie kwitnących form zostało ostatecznie wyselekcjonowanych. Formy te były niewątpliwie bardzo cenione przez starożytnych Chińczyków i szeroko sadzone w ich ogrodach. W wyniku naturalnego zapylenia krzyżowego form uprawnych prawdopodobnie powstało kilka odrębnych i ulepszonych typów.
Najlepsze z nich zostały ostatecznie sprowadzone do Europy i chociaż były one widocznie blisko spokrewnione i bardzo podobne, pewne wyraźne różnice doprowadziły do ​​ich botanicznego podziału na dwa gatunki, które obecnie znamy jako R. odorata i R. chinensis.

Po raz pierwszy odkryto jasnoróżową, półpełną formę R. odorata przez agenta Angielskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej w 18o9 roku w szkółkach Fa Tee w pobliżu Kantonu. Kilka roślin zostało zakupionych i wysłanych do Sir Abrahama Hume’a w Anglii w tym samym roku.
Są podawane różne daty introdukcji przed rokiem 1810, ale brakuje im autentyczności i jest to prawdopodobnie spowodowane faktem, że gatunek ten został wprowadzony do Anglii jako R. indica odoratissima a do Francji jako R. chinensis fragrant. Naturalnie spowodowało to zamieszanie z wprowadzoną wcześniej R. chinensis.

Jasnożółta forma, R. odorata ochroleuca, była najwyraźniej przeoczona w 1809 r. i odnaleziony dopiero w 1824 r., kiedy .John Damper Parks zaobserwował to w tych samych „odchowanych” i wysłanych roślinach lub ta i żółta forma lub r.banksiae do Anglii. Dwa oryginalne typy dotarły do ​​Ameryki dopiero w 1828 roku, kiedy to zostały zaimportowane przez Williama Prince z Flushing, NY i Roberta
Buista z Filadelfii. Zaoferowano je amerykańskiemu handlowi w 1831 roku.
Późniejszy import dał wiele innych form zarówno do Europy, jak i Ameryki, ale ponieważ nie różniły się one zbyt mocno od typów jasnoróżowych i jasnożółtych, ich przybycie nie zostało odnotowane. Wiele z nich okazało się jednak wyjątkowo dobrymi rodzicami nasiennymi i były szeroko wykorzystywane do tego celu. Spośród dwóch głównych form, ochroleuca  okazało się być lepszym producentem nasion, a jej wpływ jest widoczny w złocistożółtym i siarkowo-żółtym kolorze, który leży u podstaw różu, łososia i bieli wielu herbatnich. Nie były jednak w stanie wytworzyć czystej żółci, która by nie blaknęła szybko.

Rozwój grupy rozpoczął się około 183o i trwał do momentu, gdy wprowadzenie mieszańców herbatnich spowodowało stopniowy spadek  ich popularności. Lista osób, które przyczyniły się do powstania grupy, byłaby długa i imponująca i zawierałaby nazwiska praktycznie wszystkich hodowców róż w tym okresie. Wczesne odmiany były w większości pochodzenia francuskiego, ponieważ sztuczna hybrydyzacja pod szkłem nie była wówczas praktykowana w Anglii, a nasiona rzadko dojrzewały na zewnątrz. W rzeczywistości odmiana Safrano z 1839 roku została wyróżniona jako rezultat pierwszej udanej próby kontrolowania rodzicielstwa przez ręczne zapylanie.

Róże herbatnie pnące, można podzielić na trzy grupy ze względu na pochodzenie.
Najstarszą i najliczniejszą grupę stanowią odmiany wywodzące się z form sportowych lub karłowatych. Są to typowe herbatnie pod każdym względem oprócz wigoru.
Druga grupa obejmowałaby hybrydy karłowatej róży herbacianej i energicznej Gloire de Dijon (Tea X Bourbon). Charakteryzuje je duże, błyszczące ulistnienie i nieco zwiększona odporność, obie odziedziczone po rodzicach Burbonów.
Wreszcie trzecia grupa, wyodrębniona została z krzyżówek Tea X Noisette, jest ona dość myląca i trudno jest zdecydować, których jej członków należy zaliczyć do herbatnich a które do noisettes. Większość jest pośrednią formą między tymi dwiema klasami, a  tylko nieliczne  wystarczająco wyróżniają się, aby uzasadnić definitywną klasyfikację.
Wielkość i zwartość kwiatów można przypisać wpływowi pod wpływem R. odorata, a sposób kwitnienia w gronach i na końcach gałęzi jest typowy dla Noisettes.  Herbaciane róże, jako grupa, to róże, którym zawdzięczamy w dużej mierze kształt, zapach, nieustanną jakość kwitnienia i świetlistą, pastelową kolorystykę naszych nowoczesnych odmian mieszańców herbatnich. Byłoby nieszczęściem   gdybyśmy przez lekceważenie ich wartości mogli je stracić.”

Na zakończenie szkicu , Shepherd, omawia niektóre z nich: Adam – jako pierwsza wyróżniająca się odmiana ogrodowa, Belle, Lyonaise,  Devoniensis – odkryta w roku 1938, w ogrodzie Fostera, pierwsze wprowadzenie angielskie z tej grupy róz,  Duchesse de Brabant – ulubiona róża prezydenta Theodore Roosevelta,  Gloire de Dijon, Harry Kirk – mogąca  się pochwalić najdłuższymi pąkami wśród herbatnich,  Lady Hillington, Maman Cochet -  bardzo długo uważana za najlepszą różową różę wśród herbatnich do uprawy w ogrodzie. Dalej: Franziska Kruger, Mme Bravy, Mme de Vatteville, Mme Lombard – znana z dużej zmienności kolorystycznej, Marie van Houtte, Safrano – ulubiona róż florystów przez wiele lat, Sombreuil i wiele innych.

Napisz komentarz