Remontantki. Przekrój historyczny

Patrząc na uprawę i hodowlę tych róż historycznie, wyróżnimy następujące okresy

I. wczesne remontantki rok 1812 – 1842. Od pierwszych powtarzających róż, do pierwszych remontanatek Laffaya.

la-reine

la-reine-1880-3  Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses a na niej La Reine.

Są one do dziś nie najlepiej poznane a zwłaszcza te z wcześniejszego okresu, choć są godne naszej najwyższej uwagi. Róże te zaczęły wychodzić z cienia i nabierać konkretnej formy z chwilą wyhodowania przez Laffaya wspaniałej La Reine  w roku 1844. Jednakże Laffay już wcześniej, bo w 1837 roku miał na swoim koncie Princesse Helen i Prince Albert. A w ogóle to  czas ten jest okresem ogromnego wzbogacenia oferty handlowej na rynku  i fermentu w świecie róż. Porównując rok 1820, kiedy raz kwitnące, europejskie/galijskie, damasceńskie/ odmiany róż dominowały w ogrodach z sytuacją w roku 1830 zauważymy, że pojawiły się całkiem nowe grupy tych kwiatów. W katalogach i ogrodach znajdujemy nieznane wcześniej róże burbońskie, chińskie czy herbatnie.

Stajemy się świadkiem najbardziej uderzającej zmiany w historii róży. Często sytuację z tego okresu przyrównuje się do przełomu wieków XIX i XX, gdy to wprowadzenie pernetian przez Pernet Duchera  poprzez Soleil D’Or doprowadziło  do gwałtownych zmian w świecie róż  w zakresie kolorystyki. Zmiany, które następowały w latach 1820- 1830 szły znacznie szerszym frontem. Oprócz rozszerzenia zakresu koloru kwiatów, nowe rośliny były całkowicie odmienne w  wyglądzie i charakterze od tych, które dominowały w  starych/dotychczasowych/ rosariach. Te nowe róże wymagają  zróżnicowanej opieki. Zmienia się wówczas sam wygląd kwiatów, zmienia się ideał piękna samej róży.  I co najważniejsze, coraz bardziej powszechna staje się najbardziej ekscytująca cecha tych nowości a mianowicie walor powtórnego kwitnienia. Nie znaczy to bynajmniej by wcześniej nasi przodkowie nie znali róż powtarzających kwitnienie. Przykładem niech tu będzie Bifera znana od czasów rzymskich i kwitnąca – w zależności od sposobu prowadzenia- nawet i trzy razy w roku. Dalej, Tous les mois , znana od  XVII wieku. Wreszcie pod koniec XVIII wieku pojawiają się też  kwitnący stale przybysze z Orientu. Zmieniają się w końcu same rosaria. Onegdaj były to w zasadzie wyizolowane ogrody, które przeżywały okres swej chwały w czasie kwitnienia  róż w maju czerwcu a potem na resztę roku popadały w zapomnienie i były po prostu zamykane. Być może to wtedy pojawiło się pojęcie „tajemniczego ogrodu”. Teraz ogród różany staję się miejscem tętniącym życiem przez cały okres wegetacyjny.  Anglicy zaczynają różę wykorzystywać w komponowaniu swych słynnych rabat mieszanych.

Pierwszą z długiego szeregu  Hybrid Perpetual była słynna Rose du Roi, otrzymana w 1816 roku przez królewskiego ogrodnika Souchet’a w ogrodzie królewskim w Sevres, St Cloud, Paris, z oryginalnej Portland Rose, której historia jest zawikłana i nieco niejasna. Wiadomo, że była w szkółce Duponta w Paryżu w 1809 roku, i że Dupont pozyskał ją z Anglii i nazwał ją imieniem księżnej Portland, która prawdopodobnie znalazła lub pozyskała ją w Italii we wczesnych latach XIX wieku. W Anglii była znana jako Rosa Paestana lub „Scarlet Four Seasons„, i mówiono, że została przywieziona z Włoch z okolic starożytnego Paestum. Ta Portland Rose była jasno czerwona, przechodząca w szkarłat, i jeśli była dobrze traktowana i miała usuwane przekwitnięte pąki, to kwitła  dwa razy w roku, latem i jesienią. Była powszechnie uważana za krzyżówkę jakiejś róży francuskiej  i   Autumnn Damask. Sądząc z dokładnego rysunku Redoute w 1817 , to jest to ewidentnie hybryda róży Chińskiej , damasceńskiej i francuskiej, która może i rzeczywiście pochodzi z Italii, gdzie dzięki przychylności  klimatu, róże chińskie były uprawiane na otwartym powietrzu od czasu wprowadzenia ich około 1798 roku. Wnioskując po barwie, zwartym i niewielkim  pokroju, Portland może być blisko Chińskiej róży „Slater’s Crimson China”.

Wróćmy na chwilę do momentu pozyskania przez Duponta Rosa Paestana z Anglii. Dziś to się łatwo pisze, ale pamiętajmy, że jest to okres wojen napoleońskich. Europa jest przeorana głębokimi podziałami a Anglia i Francja nie znajdują się wówczas w Unii Europejskiej  tylko w stanie wojny. Trwa blokada kontynentalna. Pamiętajmy, że nawet pozyskanie egzotycznych roślin czy nowych gatunków róży jest problemem politycznym. Józefina, w końcu żona cesarza musi stosować najróżniejsze fortele by stworzyć swoje rosarium w Malmaison. Co więc może taki mały żuczek jak ogrodnik Suchet. „Pozyskując” z Anglii ową Paestanę musiał być bardzo wdzięczny osobie która mu to umożliwiła. Możemy przeczytać w literaturze/bez powoływania się na źródła/ że osobą tą która to umożliwiła Suchetowi była księżna Portland. Nic więc dziwnego, że w poczuciu głębokiej wdzięczności nazwał ją jej imieniem. Nie brak też i takich głosów które mówią, że owa paestana została przez Anglików i Francuzów pozyskana niezależnie i ten egzemplarz ,którym dysponował Suchet był nieco inny od tego  Księżnej Portland. Nic w tym dziwnego. Na przełomie wieków trwa kampania włoska Napoleona. Francuzi są nieźle zakorzenieni we Włoszech. Grabią tam co popadnie. Jedni najwspanialsze dzieła sztuki w formie „okupu” a inni, ci co mogą mniej , na ten przykład czemu by nie róże.

Jesteśmy znowu przy naszej „Rose du Roi, która  z uroczymi , pełnymi, szkarłatnymi kwiatami, i bardzo silnym aromatem, a przede wszystkim swoim wspaniałym zwyczajem ciągłego rozkwitu przez cały sezon bez specjalnego traktowania i przycinania, była z pewnością wielkim postępem w stosunku do swego rodzica, róży Portlandzkiej – Paestany. Supremacja jej trwała aż do roku 1837, kiedy to od strony Laffay’a nadeszły remontantki i usunęły w cień portlandzkie i powtarzające kwitnienie róże burbońskie.

Szczęśliwym, hodowcą tych wielkokwiatowych Hybrid Perpetuals  był Laffay, znany hodowca róż z Auteuil, który wprowadził na rynek pierwszą typową HP. Princesse Helene w 1837 roku. Potem przyszła ‚Mme Laffay „i” Duchess of Sutherland ”w 1839 roku, a na koniec wieńczy jego sukces w 1842 słynna Rose de la Reine ”, ze swoimi dużymi, liliowo różowymi kwiatami, pięknie pachnąca o płatkach kwiatowych ułożonych jak Cabbage Rose.

Powiedzmy jeszcze kilka słów o Laffay’u. Jego główna aktywność zawodowa zamyka się latami 1828- 1855. Jak pisze Brent Dickerson -  w  latach 1837/43 Laffay wyhodował osiemnaście dobrej jakości Hybrid Perpetuals , i przyjmuje się, że wszystkie one zostały otrzymane z nasion hybryd róży chińskiej (głównie Bourbony i  francuskie) poprzez samozapylanie. Następnie zostały one skrzyżowane z Portlandzkimi i Burbonami. W ten sposób pary genów recesywnych odpowiedzialnych za ciągłe kwitnienie zostały połączone – i tak oto powstały hybryd perpetual, które w drugiej połowie XIX wieku całkowicie zdominowały ogrody różane, dopóki nie zostały stopniowo zastąpione przez mieszańce herbatnie/HT/. Wszystkie badane HP są tetraploidami – mają po dwadzieścia osiem chromosomów, pokazują  ślady hybrydyczności i są sterylne do pewnego stopnia.

Proponuję jeszcze spojrzenie Gerda Krüssmanna  o remontantkach  z jego dzieła – Rosen, Rosen , Rosen str 83.
Remontantki można właściwie uznać jako łącznik między „starymi „ a nowymi” różami. Początek ich historii datuje się od roku 1837, a koniec około 1900. W tym czasie powstało nie mniej niż 4.000 odmian, prawie wszystkie wyhodowano we Francji, tylko niektóre w Anglii i w Niemczech. Pochodzenie HP jest trudne do wyjaśnienia, ponieważ do ich powstania przyczyniły się praktycznie wszystkie grupy róż ogrodowych. Rodowód najstarszych odmian najczęściej po dokładniejszym zbadaniu nie utrzymał się, ponieważ dane rodzicielskich odmian są tylko przypuszczeniem, a siewki często nie są z kontrolowanego zapylania, lecz przypadkowe.
Hodowla remontantek ograniczona była do Francji, przynajmniej do 1847 roku; tutaj działał Laffay, który chciał udoskonalić wielkość i kształt kwiatu, trzeba też pamiętać o Vibercie.
Z przodków pierwszych odmian należy wymienić ‘Gloire de Rosomanes’ (chinenses)

gloire_des_rosomanes.jpg gloire_des_rosomanes2.jpg

oraz ‘Rose du Roi’ (? portland).
Większość z nich odziedziczyła po swoich przodkach silny wzrost, wiele kolców, DUŻE wypełnione kwiaty (są odmiany o kwiatach pojedynczych) i ZAPACH!!!!
Kolorystyka kwiatów rozciąga się od białego poprzez róż do ciemnej brązowej czerwieni. Właściwie brakuje koloru całkowicie żółtego. Dopiero po 1914 roku nastąpiło wiele krzyżówek ‘Frau Karl Druschki’ z żółtymi TH  .
Anglicy i Amerykanie nie używają oznaczenia „Remontant Rosen”, lecz „Hybryd Perpetual”, jak również „długo kwitnące hybrydy”, co jest przesadą. Z wczesnych,  odmian HP do dzisiaj zostało tylko 100.
Najważniejsze daty z historii HP to:
1837– ‘Princesse Helene’ (Laffay) – purpurowa, najstarsza kreacja
1837 – ‘Prince Albert’ (Laffay) – karminowa
1838 – do 1842 pojawiło się we Francji około 30 odmian o cechach remontantek, ale jeszcze nie noszących tej nazwy. Wszystkie te odmiany możemy nazwać remontantkami dopiero post factum, gdy Francuzi w końcu  zdecydują się je uznać za nową grupę róż

II. Czas chwały  – liczony od roku 1843, tj pojawienia się La Reine do roku  – 1901 tj. wyhodowania  Frau Karl Drushki. Z pewną emfazą możemy powiedzieć, że dzieje remontantek dzielą się na czas od pojawienia się Frau Karl Drushki i na czas po pojawieniu się tej róży.

W tym czasie „produkcja” szła już pełną parą.  Na rynek  wprowadzano zdecydowanie zbyt wiele  odmian i nikt zapewne nie zawracał sobie głowy jakością. Przykładem niech tu będzie  Louis Leveque, który wprowadził w czasie od 1864 do 1904 r., 175 nowych odmian róż ,w większości   remontantek  z których większość  przepadła bez śladu i zaledwie 6-8 odmian przetrwało do  dzisiaj .Z kolei  V.  Verdier w przeciągu ośmiu lat od 1872 do 1879 roku  proponował  rocznie średnio dziesięć nowych odmian. I gdzież one są teraz?

baroness-rotschild-fharrell.jpg baron-rotshild-9-czerwiec-2008.jpg czas ten ilustruję moją ulubioną remontantką Baron Adolphe Rotschild.

Ogółem, według zestawienia HMF wyhodowano dotychczas ponad 3500 odmian remontantek z czego ponad 90% w aktualnie omawianym okresie. Jeżeli teraz zestawienie to przeanalizujemy szczegółowiej, okaże się , że tylko o około 800 odmianach możemy powiedzieć, że w jakiejś formie funkcjonują po dzień dzisiejszy. Przyjąłem wprawdzie dość zawodny jeżeli chodzi o odpowiedź na konkretne pytanie system; mianowicie przyjąłem, że skoro jest zamieszczona fotografia, to odmiana taka musi w jakiejś formie jeszcze znajdować się w uprawie/ niekoniecznie w obrocie handlowym/. Z kolei brak fotografii nie oznacza, że danej odmiany już nie ma, ale te dwa braki winny się wzajem statystycznie znosić . Na takiej to postawie doliczyłem się, że  zachowało się na dzień dzisiejszy około 800 odmian tj około 22% wyhodowanych.

Aż prosiłoby się by dorobek ten zilustrować przykładami, ale gdy zabrałem się za ten przegląd , załamałem się już na literce „A” no bo popatrzmy: Alexander Dumas, Alfred Colomb, Anna de Diesbach, Anna Scharsach, Arthur de Sansal… a gdy przejdziemy do Baronów…Baron Rotschild, Baron Bonstetten, Baron Girod de L’Ain, Baron Haussman, Bronne Prevost… Proszę wybaczyć , ale zostawiam Państwa samych z tym bogactwem, nie czuję się na siłach. Może kiedyś napiszę artykuł o moich ulubionych remontantkach.

III. Okres schyłkowy – Rok 1902 do roku 1944,

W wieku XX gwiazda ich zaczęła zdecydowanie przygasać, choć   do roku 2018 wyhodowano jeszcze około dwustu nowych odmian remontantek .  Ostatnim znaczącym impulsem w ich powstawaniu stała się biała piękność wyhodowana przez Petera Lamberta w 1901 roku -  Frau Karl Drushki. Na 246 odmian wyhodowanych w tym okresie około 108 odmian, tj. 44% zostało bezpowrotnie utraconych. Jednocześnie ponad jedna czwarta powstałych w tym czasie odmian ma w swoich genach udział wspomnianej Frau. Pozostawali pod jej urokiem, praktycznie wszyscy hodowcy od samego autora tej róży, Petera Lamberta, poprzez hodowców francuskich aż do Pedro Dota działającego wszak w łagodnym klimacie i nie potrzebującego róż jakoś znacząco odpornych, ale Dot widział i doceniał i inne jej zalety.By to docenić należy przyjrzeć się bliżej jego mieszańcom  Frau Karl Druschki z pernetianami. Otrzymał w ten sposób całą grupę przepysznie ubarwionych mieszańców, jak gdyby upojonych bogatym słońcem Hiszpanii. Za przykład mogą tu posłużyć takie krzyżówki jak Angel Guimera czy Apeles Mestres. Tak więc gdyby nie ten impuls hodowlany , zainteresowanie  hodowców remontantkami byłoby wręcz symboliczne , jeżeli nie żadne i o wiele wcześniej by wygasło.Potomkami tej odmiany pozwolę sobie zająć się odrębnie ze względu na ogromną ilość tychże.

frau-karl-drushki-1902-8 Chromolitografia z Journal des Roses  1902/8

Największy wkład w rozwój tej grupy róż w omawianym okresie wnieśli hodowcy niemieccy i pozostający w kręgu ich wpływów jak Czesi Jan Bohn i Gustaw Brada. Lambert i wspomniani już Czesi, mają na swym koncie ponad 30 nowych kreacji, pozostali działający w mniejszym zakresie, około osiemdziesięciu odmian. Jeżeli podliczymy wszystkich hodowców niemieckich, szwajcarskich austriackich i wspomnianych już Czechów , to każe się , że w tych kręgach powstało ponad połowę nowych remontantek. Jeżeli nałożylibyśmy na tę mapę strefy klimatyczne, to okaże się że zamiłowanie hodowców z tych rejonów nie ma bynajmniej charakteru platonicznego. Bierze się po prostu z ze zwiększonej odporności remontantek na niesprzyjające warunki uprawowe, ze szczególnym uwzględnieniem ich większej odporności na spadki temperatur.

georg-arends-2 George Arends

George Arends Wilhelma Hinnera, Hugh Dickson,  czy Mme Cordier Louis Leroya,  to róże które powstały w pierwszej dekadzie. W latach dwudziestych pojawiła się  Candeur Lyonnaise i  Heinrich Munch. Jeszcze później  znana i lubiana do dziś Ferdinand Pichard  francuskiego hodowcy Remi Tane, która dobrze przysłużyła się rozwojowi róż striped. Nie zapominajmy też o Henry Neward i Arrilaga Shornera będącej jak gdyby ulepszoną wersją Mme John Laing. Wreszcie pod koniec lat trzydziestych Symphony Ludwiga Weiganda, będąca udaną krzyżówką remontantki i pernetiany a nazwa zapewne odnosi się do symfonii kolorów jakie nam oferuje.  Ostatnią remontantką jaką znam, jest wyhodowana w roku 2010 siewka Baronne Prevost, nazwana przez hodowcę z USA, Panią Rosemary Sawyer -  White Baronne Prevost. Remontantki zdecydowanie częściej spotykamy w ogrodach Europy wschodniej, gdzie odporność na trudne warunki atmosferyczne a zwłaszcza na spadki temperatur, ma zasadnicze znaczenie. Jak widzimy z tego krótkiego wyliczenia  powstawały zdecydowanie częściej na wschodzie.

IIIA. Czasy najnowsze. Od końca drugiej wojny światowej do roku 2018.

Okres ten wyodrębniłem trochę  arbitralnie i nieco sztucznie. Jednak nie bezzasadnie. W latach 1902 – 1914 , to jest od momentu pojawienia się  Frau Karl Drushki do wybuchu I Wojny Światowej corocznie w obrocie handlowym pojawiało się  8 nowych odmian remontantek. W okresie od rozpoczęcia I wojny do wybuchu drugiej pojawiało się rocznie w obrocie średnio 3,5 odmiany. W okresie powojennym to już  tylko 0,4 nowe odmiany rocznie, przy czym znaczna ich część to sporty od wcześniej uprawianych odmian i odmiany tzw znalezione.

Jak więc widzimy hodowla nowych odmian remontantek , po drugiej wojnie światowej została zarzucona. W ostatnich pięćdziesięciu latach  powstało zaledwie 13 odmian tych róż i to w całości poza mainstreamem hodowlanym a i pomniejsi hodowcy  chlubią się zaledwie pojedynczymi odmianami. Hans Jurgen  Weihrauch wyhodował dwie – Evi Timm z 2003 roku i Roderich  w dwa lata później. Dalej John Scarman w roku 2005 wyhodował Jean Jacques Voirol. Dwie dał nam Ralph Moore  zapewne w toku prowadzonych przez siebie eksperymentów hodowlanych związanych z pomniejszaniem wszystkiego czego się dotknął w 1998 roku  wyhodował  Moore’s Clasic Perpetual i  Moore’s Pink. Po wojnie  czeski mistrz Jan Bohm  nie hodował już róż bo komuniści jego gospodarstwo zarekwirowali i zniszczyli , ale musiał coś tam w cichości eksperymentować, bo w roku 1955 u schyłku swego życia ogłosił, ze ma swego rodzaju unikat bo żółtą remontantkę. Nazwał ją Hold Slunci. Nawet Kordesowie mają tu coś na sumieniu  bo w roku  1960 odnotowujemy odmianę  Waldfee, będącą krzyżówką prześwietnej Mrs John Laing z inną świetnością Independece, ale czy ona  tak na prawdę jest remontantką? Raczej mieszańcem remontantki.  Ostatnia nowa remontantka jaką znalazłem  była to wyhodowana przez Rosemary Sawyer z USA w roku 2010 biała  White Baron Prevost. Jest to siewka Baron Prevost .

Podobna ilość remontantek , do tych jakie znalazły się po wojnie w rejestrach  hodowlanych, to róże znalezione, bądź niewiadomego pochodzenia. W grupie tej znajdziemy  tak interesujące odmiany jak  Barbara Worl,  Grandma Hat, czy Crestline Mulbery . Wszystkie te znaleziska pochodzą z terenu Stanów Zjednoczonych i ich nazwy są zapewne tymczasowe dopóki eksperci  nie wpadną na właściwy trop. Również  u nas, w Polsce znajdziemy takie przykłady . Jedną z takich znalezionych przez Barbarę Szwedo jest wspaniała remontantka nazwana przeze mnie tymczasowo Vetter i opisana w odrębnym wpisie. Nie zabrakło w omawianym okresie również 4 sportów.

Ogółem więc do ogólnego dorobku, lata międzywojenne dołożyły  29 odmian, przy czym ostatnia nowa odmiana kwalifikowana do grupy remontantek, jest jak jak już wspomniałem White Baron Prevost. Tak więc jak patrzymy na historię powstania i rozwoju remontantek, ostatni okres jest wyraźnie czasem ich zmierzchu.  Czy to ich nieodwołalny koniec? Niekoniecznie. W obrocie handlowym bowiem  i w kolekcjach róż czy ogrodach różanych, daje się zauważyć ich wyraźny renesans. Jeżeli okaże się, że to obserwowane zjawisko nie ma charakteru przejściowego to zapewne hodowcy znajdą na to adekwatną odpowiedź. Wskazywało by na to dzieło Ralpha Moore, który pokazał, że i remontantki da się zminiaturyzować tak  by  mogły bez przeszkód mieścić się w dzisiejszych zminiaturyzowanych ogrodach. Nie jest to niemożliwe, jeżeli weźmiemy pod uwagę inne ich cenne cechy jak odporność na choroby czy mrozoodporność  mieszcząca się w granicach 4 strefy uda. Jeżeli ją hodowcy zachowają.

Napisz komentarz