Masuino i mansuiniany

quinto-mansuino Quinto Mansuino urodził się w Sanremo w dniu 27 sierpnia 1889 roku w rodzinie Domenico Mansuino i Marii Alborno, pochodzącej z Verezzo. Był jednym z pięciorga dzieci fotografa i hodowcy róż Domenico Mansuino.

Już w wieku ośmiu lat wraz z bratem Augusto podejmował pierwsze próby hybrydyzerskie ćwicząc swe techniki na słodkim groszku i różach, by zaspokoić swoją ciekawość. Miały one miejsce w rodzinnym ogrodzie w Poggio di Sanremo . W 1910 roku stał się częścią rodzinnej firmy filmowej. W czasie I wojny światowej brał udział w operacjach wojennych jako reporter fotograf, następnie kontynuował tę działalność również w okresie powojennym w studiu ojcowskim we współpracy z bratem Arturo.

W 1922 roku Quinto postanowił się poświęcić całkowicie hybrydyzacji roślin, spełniając swoje młodzieńcze zainteresowania, jak sam napisał. Przeprowadził się z rodzicami do małej posiadłości w Capo Verde, na wschodnim krańcu zatoki, nad którą leży San Remo. Tutaj rozpoczął badania nad różami, finansując je z dochodów z uprawy róż i goździków na kwiat cięty , bowiem tego rodzaju program długoletnich z natury rzeczy eksperymentów hodowlanych wymaga nie tylko czasu ale i pieniędzy. Jak mawiali miejscowy ogrodnicy: Wprawdzie róża jest królową kwiatów, jednakże królem jest goździk. To uprawa goździków dawała mu utrzymanie. W 1925, po kilku latach prób, nieco zniechęcony, napisał do Domenico Aicardi z prośbą o radę. Zachęcony przez niego do nieustawania w wysiłkach, blisko się z nim zaprzyjaźnia. W 1932 roku rozpoczął pracę na szerszą skalę na różach, ciągle starając się poprawić ich jakość, tworząc coraz bardziej piękne odmiany, takie jak Red Flare i Aida, które to prace dały mu podstawę do tak zwanych mansuinian, jednych z najlepszych odmian róż na międzynarodowym rynku kwiaciarskim, zwłaszcza w zakresie kwiatów ciętych.

Jego praca została jednak gwałtownie przerwana przez wojnę i zajęcie jego domu i firmy przez wojska niemieckie w 1944 roku kiedy zniszczono mu ponad 8000 roślin niezwykłych odmian własnej hodowli. W jego ogrodzie okopała się bowiem artyleria niemiecka. Po zakończeniu konfliktu , choć wszystko wydawało się stracone, wznowił pracę hodowlane nad tworzeniem nowych odmian róż, zwanych potem mansuinianami, bowiem pozostało jednak doświadczenie już nabyte i dojrzałe podczas długich godzin refleksji w wymuszonej bezczynności.

Następnie, podczas piętnastu długich lat eksperymentów i selekcji, pojawia się pierwsza cenna miniatura, „Generosa”, głowa odmiany mansuinian, następnie „Camellia”, oraz „Biancaneve” i wiele innych.
Czym jest róża mansuiniana? Jest antytezą róży która podówczas była w modzie; to znaczy róży z metrowymi i więcej łodygami
Róża mansuinian ma łodygi około 40 centymetrów, proporcjonalne liście i bardzo trwałe kwiaty. Kwiaty cięte odmiany mansuinian są sprzedawane w sklepach z kwiatami od ponad piętnastu lat. Są delikatniejsze, ale poza tym podobne do „Garnet” i jego krewnych. W ich hodowli są obecne geny r.banksiae, herbatnie, miniatury, róże chińskie i kilka mieszańców herbatnich, jak na przykład „Ophelia”.

Zmarł w Sanremo 11 czerwca 1981 r. gdzie radni jedną z ulic nazwali via Quinto Mansuino.

W tym artykule chciałbym Państwu opowiedzieć o jednym z najbardziej niezwykłych pomysłów jaki pojawił się w całej historii hybrydyzacji róż. Mam mianowicie na myśli pomysł wykorzystania jednej z największych roślin w świecie róż r. bamksiae do wyhodowania róż miniaturowych. Zastosowanie Rose banksiae, gigantycznej rośliny nie powtarzającej kwitnienia, do tworzenia miniaturowych róż powtarzających kwitnienie jest prawdopodobnie jednym z najbardziej niezwykłych wyzwań w historii hybrydyzacji róż: to triumf czystej intuicji naukowej Nie będę tu szerzej opisywał * r. banksiae *, gdyż roślinie tej poświęciłem odrębny wpis. Tu wspomnę tylko, że bohaterka naszego opowiadania pojawia się w Europie na samym początku XIX wieku przywieziona do Anglii przez Williama Kerra. Nasza opowieść będzie się jednak toczyć w Italii, jednak kiedy ta róża pojawia się we Włoszech, dokładnie nie wiadomo.

Katalog królewskiego ogrodu Monza wymienia „Rose banksiae „, bez podania jakichkolwiek wskazówek dotyczących wyglądu tej odmiany, chociaż prawdopodobnie powinna być to biała forma podwójna. Wymienia ją też katalog Fratelli Tagliabue z 1840 r. – ponownie prawdopodobnie biała forma) wydanie katalogu Ogrodów Królewskich Monzy z roku 1843, sygnowane przez Manettiego, odnotowuje angelica odoratissima prawie na pewno znowu z gatunku białego, najbardziej pachnącego.
Jedno z pierwszych doniesień o hybrydyzacji z R. banksiae zawarte jest w artykule, które Orazio Fenzi napisał do Gardener’s Chronicle w 1878 r., mówi tam o pewnego rodzaju r. banksiae widzianych w ogrodzie La Mortola. Fenzi opowiada też , jak „jedna siewka banksiae została uzyskana w roku 1868 przez pana Baroni, kuratora starożytnego ogrodu botanicznego Semplici we Florencji. Po sztucznym zapyleniu kwiatu r.banksiae, jesienią , mógł się cieszyć ze znalezienia kilku owoców, nie większych niż ziarno groszku, żółtych, które miały tendencję do zieloności. Otworzywszy jedno z nich, zobaczył, że cała owocnia została zajęta przez jedno nasiono. W efekcie uzyskał trzy rośliny, Jedna z roślin miała żółte kwiaty, pozostałe dwie białe. Można było je podziwiać na międzynarodowej Wystawie w 1874 roku. Czegoś takiego wcześniej nigdy nie widziano w Europie. Odnotowano też istnienie samosiewów np. w słynnym ogrodzie La Mortola.

Pierwszą osobą, która podjęła pracę z tym gatunkiem, nawet jeśli z umiarkowanymi wynikami, był toskańczyk Attilio Ragionieri (1856-1931), urodzony w Sesto Fiorentino w rodzinie słynnych ogrodników. Dziś jest on zapamiętany przede wszystkim jako hodowca róży Ibrido di Castello, uzyskanej przez skrzyżowanie R.banksiae lutea var z noisette „Lamarque” (Maréchal 1830). „Ibrido di Castello, wyhodowana około 1920 roku, ma kwiat pełny, jak „Lamarque”, i bardzo jasnożółty do białego, chociaż nie jest tak energiczny jak najpowszechniejszy wariant R.banksiae lutea, ale i tak wspina się na sześć metrów.

Jak sam Ragionieri stwierdził, wynik był bardzo trudny do osiągnięcia, ze względu na jałowość obu tych odmian i brak jakiegokolwiek innego gatunku lub odmiany róż w rozkwicie w ogrodzie w tym samym czasie. Nic więc dziwnego, że R. banksiae nigdy nie były zatrudniane do hodowli nowych odmian róż.

Hodowcy z okolic Sanremo, a w szczególności rodzina Mansuino, podzielali zachwyt Aicardiego nad nad różą banksa, ale jak się okazało, niekoniecznie ze względów estetycznych . Powody, dla których docenili tę grupę, były inne: bardzo wczesne kwitnienie, łodygi bez cierni, ładne zimozielone liście i odporność na niedobór wody. Mansuino dostrzegł w niej możliwość uzyskania nowych odmian róż z jej udziałem, odpowiednich dla naszych ogrodów.

Pierwszym problemem, który należało rozwiązać, było znalezienie gatunku i takich odmiany róży, która posiadając pewne podobieństwo genetyczne z r.banksiae, dadzą dobre potomstwo.

Prace poszły trójtorowo:

Pierwsza krzyżówka to r. chinensis minimaTom Thumb z R.banksiae lutea o pojedynczych kwiatach,

Druga to R. banksiae / lutea x R. chinensis minima, odwrotność pierwszego, z którego to mariażu powstały wyjątkowo energiczne rośliny o bardzo długim okresie kwitnienia: około sześciu tygodni. Rodzina Mansuino, jako producenci kwiatów ciętych interesowali się też czy kwiaty, po umieszczeniu w wodzie, będą zachowywały dobrą formę przez długi czas w wazonie.
Wreszcie trzecia seria skrzyżowań odbyła się w 1950 r. z wykorzystaniem pyłku Slater’s Crimson China.

Ogólnie mówiąc te prace z użyciem r.banksiae dały wynik pozytywny i negatywny. Negatywny wynik był taki, że żadna z hybryd pochodzących z Banksiae nie odziedziczyła ani karłowego wzrostu, ani cechy powtarzania kwitnienia R. chinensis minima lub „Slater’s Crimson China”. Natomiast dodatnim wynikiem było pozyskanie nasion F2 z samozapylenia z hybrydy R. chinensis minima x banksiae lutea a z nich rośliny wyposażonej w te właściwości.
Gdy ten krzew zaczął kwitnąć w maju , to kwitł jeszcze we wrześniu, wykazując wielką obfitość półpełnych różowych kwiatów. Potwierdziło to hipotezę Atilio Ragionieri, który zajmował się tym tematem przed Mansuino, według której Banksiae oferowałyby perspektywy dalszego rozwoju. Potrzebna była tylko odrobina cierpliwości. Na szczęście Quinto Mansuino został przez naturę wyposażony w cierpliwość bez ograniczeń.
W przeciwieństwie do wielu jego włoskich kolegów, którzy płynęli z prądem dominującej mody, produkując odmiany typowe dla modnych wówczas pernetian, z odcieniami różowo-morelowymi, Mansuino wyruszył w trudniejszą drogę, choć też był wrażliwy na nastroje rynkowe. Zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Holandii wielu hodowców zaczęło coraz chętniej wprowadzać na rynek miniatury. W liście , artykule, do  American Annual w 1960 roku, Mansuino, pod tytułem Breeding miniatures in Sanremo , opisuje swoje eksperymenty z tymi różami. Podkreśla w nim jak bardzo podobnymi ścieżkami szły myśli jego i Ralpha Moore. Obaj podjęli te eksperymenty w tym samym czasie i obaj zmierzali, ogólnie rzecz biorąc, w tym samym kierunku. Zapewne znajomość artykułu R.Moore I Breed Miniatures z rocznika 1957 ARS musiała wpłynąć mobilizująco na to co robił Mansuino, który z tym czasie, zapewne nie będąc pewnym słuszności obranej drogi rozpraszał się na kierunki boczne jak odmiany Red Flare czy Aida.

Prace Mansuino nad r. banksiae, koncentrują się jak gdyby na dwu kierunkach. W pierwszej próbie krzyżuje r.centifolia z Tom Thumb, otrzymując całą gamę siewek o pośrednich cechach i drugi kierunek, bardziej interesujący to zapylenie r.chinensis minima Tom Thumb przez pyłek r. banksiae lutescens. Otrzymuje w ten sposób równie interesujące spektrum siewek od roślin pokroju karłowego do bujnych pnączy. Jedną z nich jest słynna  *Purezza *z roku 1961. – na fotografii obok

rosa-banksiae-puresa-a Fotografia,Marian Sołtys w rosarium Abbaye de Valsaintes 2010.

To oczywiście data jej oficjalnego debiutu, ale z pewnością powstała co najmniej dziesięć lat wcześniej, ale to jeszcze nie było dokładnie to, czego szukał Mansuino. Cel ku któremu zmierza, możemy opisać na podstawie wywiadu jaki udzielił dla czasopisma Fiori wydawanego przez Stelvio Goggiatti. Powiedział tam miedzy innymi:

Kwiat cięty pozyskiwany z mieszańców herbatnich jest zbyt nieporęczny, ma bardzo długie łodygi i niezbyt nadaje się się do nowoczesnych, wyrafinowanych kompozycji kwiatowych. Nowa róża, ma przypominać mieszańce herbatnie, ale mieć skalę pośrednią pomiędzy obecnie hodowanymi kwiatami a różami miniaturowymi.

Do osiągnięcia tego celu, konieczne jest użycie takich gatunków róż jak:
- Rosa lutea i r.lutea bicolor dla koloru;
- Rosa bengalensis, ze względu na swoją produktywność i dobre zimowe kwitnienie

- rosa chinensis minima, która ponmaga zredukować rozmiar roślin i kwitów.
- Rosa banksiae, za elegancję liści, na wczesność kwitnienia, brak lub prawie brak kolców
- R.centifolia i damascena – dla zapachu
- R. mutabiliss, dla stabilności koloru
- Rosa caninna dla systemu korzeniowego.

Ale dobra róża to nie tylko suma pozytywnych cech: winna również mieć również mieć cechy harmonii i proporcji. Mansuino poczuł, że osiągnął swój cel, kiedy udało mu się uzyskać hybrydę którą nazywamy dziś, * Generosa * ["The Mansuino Rose"]  – na fotografii obok -

generosa-masuino2 generosa-mansuino

Ten mieszaniec według Vittorio Chiesa, powstał w 1958 r. i ma dokładnie takie proporcje, których szukał Mansuino. Według irlandzkiego eksperta od miniatur Seana McCanna: „To nie była miniaturka w tym sensie, który dziś przypisujemy temu terminowi, ale piękna miniaturowa róża oznaczona jako miniaturowy mieszaniec herbatni, progenitor linii odmian uprawnych do produkcji ciętych kwiatów uprawianych przede wszystkim we Włoszech od końca lat sześćdziesiątych do naszych dni. – Podaję za La Rose Italiane strona 124 – Andrew Hornung. McCann , nie pisze, co jest bardzo ważne, że miała również pomniejszone proporcjonalnie kwiaty.
Komentując nową rasę wynikającą z tej złożonej mieszaniny, American Rose Annual z 1981 roku, napisał: „Róża z grupy mansuinian ma łodygę około 40 centymetrów długości, proporcjonalne do niej liście i trwałe kwiaty. Jest w stanie zaspokoić gusta wielu osób, które nie lubią kwiatów róży umieszczonych na długich pędach. Kwiaty cięte linii Mansuino sprzedawane są od ponad piętnastu lat w kwiaciarniach na kontynencie.
Z kolei katalog firmy Ansaloni z lat 1967-1968 tak je charakteryzuje: Mają żywy i uporządkowany wzrost, dobrze rozwijają się we wszystkich porach roku,a kwiaty umieszczone są na licznych cienkich i eleganckich łodygach. Lekkie listowie o małych wymiarach jest bardzo dekoracyjne. Kwiaty są umieszczone na pędach pojedynczo, w rozmiarze od małych do średnich,ozdobione szeroką gamą kolorów, odpornych na światło i często zmieniające się w kolejnych odcieniach. Cięte, długo utrzymują się w wodzie. Wszystkie odmiany mają wyjątkową odporność na choroby. Do tego opisu dodam, bo nie wynika to bezpośrednio z jego treści, że Mansuiniany wytwarzają na pędzie głównym liczne odgałęzienia z których to dopiero wyrastają pędy kwiatostanowe.

Po wspomnianej już Generosie, nowe odmiany posypały się jak z rogu obfitości. Mam tu na myśli ten najbardziej udany i płodny okres jego twórczości tj, lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte ubiegłego wieku. Jego mieszańce zdominowały w owym czasie ten segment rynku, który zajmował się różami na kwiat cięty o zmniejszonych rozmiarach. Z innych hodowców , tylko firma Tantau ze swoją Garnette znalazła się w tym sektorze rynku.
Bardziej szczegółowe omawianie jego dorobku, zwłaszcza tego z ostatniego dwudziestolecia jest niemożliwe ze względu na brak jakichkolwiek danych dotyczących pochodzenia czy czasu wyhodowania tych mieszańców. Tak więc jedynie na podstawie cech zewnętrznych możemy pewne odmiany zaliczać do mansuinian, ale już nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytanie jak to się one mają do róży banksa, od której to zaczęliśmy naszą opowieść. Jest to niestety bolączka ogólna. hodowcy nie chcą się z nami dzielić swoimi tajemnicami warsztatu.Nieuchronnie spowoduje to obumieranie literatury o różach, zwłaszcza tych współczesnych, ze szkodą dla nich samych. Ileż bowiem czasu możemy się żywić tajemnicami heroin dziewiętnastowiecznych.

 

I jeszcze wykaz róż wyhodowanych przez Quinto Mansuino według  dat introdukcji/hipotetycznych/

1960
Trieste
Torino
Carla (Mansuino, 1960)
Cassia
Olimpiadi 1960)
Riviera (polyantha, 1960)

61
Purezza
Biancaneve
Fiammetta (miniature, Mansuino, 1961)
Flor ’61
Sanremo miesz herb

62
Folletto (miniature, Mansuino, 1962)
63
Epoca (hybrid banksia, Mansuino, 1963)
Letizia Bianca 63
Letizia Rosa 63

64
Mansuino Rose – Generosa 64
Zecchino d’Oro 64
65
Alba (hybrid banksia, Mansuino, 1965)
Canarina 65
Crimsonette 65
Gigliola 65
Maga Circe 65
Pallina 65
Rosylin 65
Rosi 65
66
Diavoletta 66
Mongioia 66
Rubino , 1966)
67
Cerasella 67
Fior di Neve 67
Supercandy 67
68
Bride’s White 68

70
Coppa 70
Frine (hybrid banksia, Mansuino, 1970)
71
Gardenia 71
Vanessa (hybrid tea, Mansuino, 1973)
Rosa Maria 74
Caporosso 75
82
Miss Italia 82
Superba (Mansuino) 81

Artykuł w dużej mierze opiera się o książkę Andrew Hornunga  Le rose italiane .

Temat to jeszcze nie zamknięty, ale sądząc po pogodzie czas przenieść się do realu. Do pisania jesienią wrócę.

 

Napisz komentarz