Breeze Hill

breeze-hill-2-museo-rose-antiche fotografia ze strony Museo Rose Antiche

Mieszaniec róży wichury .

Hodowca – Róża ta wyhodowana została przez Waltera van Fleet  przed rokiem 1918.  Jednakowoż hodowca nie zobaczył już chwały swej nowej kreacji, zmarł bowiem w roku 1922 a róża weszła do obrotu handlowego w roku 1926. Introdukcją zajęło się American Rose Society, gdzie główną rolę odgrywał Horace McFarland. On też nadał imię tej odmianie. Zauroczony pięknem tej róży nadał jej imię Breeze Hill – tak jak nazwał swoje słynne ogrody.

breeze-hill

breeze-hill2 fotografia Museo giardino rose antiche rok 2018

Kwiaty – łososiowo różowe, ale to tylko takie mowne określenie gdyż kolor jej jest bardziej skomplikowany. Znajdziemy tam bowiem i odcienie pomarańczowe czy kremowe. Jej niespokojna kolorystyka, to spadek po niezwykle udanej pernetianie  Beaute de Lyon Joseph Pernet Duchera, który wyhodował ją w roku 1910. Kwiaty budowy ćwierćrozetowej, średnicy około 8 cm , złożone są z około 50 płatków. Odmiana ta powtarza wprawdzie kwitnienie , ale nie ma ono większego znaczenia.

Zapach – umiarkowany, owocowy.

Krzew – jest to bujnie rosnący rambler o bardzo kolczastych pędach osiągających nawet i 6 m długości.  Z mojego punktu widzenia, jej największą wadą jest mrozoodporność, którą definiuje się różnie – pomiędzy 6 a 5 strefą usda. Jednakże charakteryzuje się ona dobrą wytrzymałością na niesprzyjające warunki atmosferyczne, wiatr i deszcz –  co docenił w swych obserwacjach Horace McFarland.

Liście –  średniej wielkości błyszczące o skórzastej teksturze, odporne na choroby grzybowe.

Pochodzenie – r. wichuraiana x Beaute de Lyon . Dr Walter van Fleet wyhodował wie bardzo wartościowych odmian z udziałem róży wichury, uzyskując duże, podobne do mieszańców herbatnich kwiaty a  pierwsza z nich to Daybreak, później przemianowana przez przyjaciół na Dr van Fleet. Więcej na ten temat możemy się dowiedzieć z wpisu poświęconego działalności W. van Fleet. Chciałbym tu jeszcze podkreślić jeszcze jedną wyjątkowość  odmiany Breeze Hill , polegającą na tym, że poza genami róży wichury, dokładne współczesne analizy wykazują obecność genów r. soulieana, której to hodowca zaczął używać do swych nowych hybryd w ostatnim okresie działalności hybrydyzerskiej.

Róża Breeze Hill, z jej charakterystycznym blado różowym odcieniem łososiowym, jest ostatnią z dwu róż jakie wyszły spod ręki  Waltera Van Fleet/ druga to Glenn Dale/ , wyhodowane zostały już z nasion jakie zostawił po swej śmierci. Wprowadzona została w Stanach Zjednoczonych przez American Rose Society w 1926 roku a jej nazwa, pełna poezji,  pokazuje jej ” elegancję, wyrafinowanie i jednocześnie moc „, są to słowa J. Horace McFarland, byłego prezesa American Rose Society, który w uznaniu jej urody nazwał ją tak  jak swoje ogrody Breeze Hill, w Harrisburg. W ogrodach tych uprawiał róże/choć nie tylko/. McFarland docenił  odporność na niesprzyjające warunki tej odmiany. Jak wiemy W. van Fleet działał w imieniu Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych. Rząd amerykański zainteresowany był bowiem wyhodowaniem  odmian róż, które  mogą wytrzymać trudny klimat wielu obszarach geograficznych w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Dziś wiemy , jak wiele wysiłku to wymagało i jak to wiele pokoleń hodowców musiało się złożyć na ten finalny sukces jaki w pięćdziesiąt lat po śmierci van Fleet odniosła w końcu F.Svejda pracując również na zlecenie departamentu rolnictwa , tym razem Kanady.

Powiedzmy jeszcze słów parę o ogrodach Breeze Hill.

W 1909 roku J. Horace McFarland/ 1859 -1948/ zakupił 2,5 akra ziemi w Harrisburg w Pensylwanii i posiadłość tą nazwał Breeze Hill. Był to   zapalony ogrodnik, wiodący zwolennik   Ruchów miejskich i działacz ochrony środowiska. Jego ogród składający się z wielu nieformalnych w swym charakterze wnętrz, to wiele rabat na których przeprowadzał testy użyteczności poszczególnych nasadzeń. Jego nasadzenia różane obejmowały 5000 krzewów róż w 800 odmianach. Oczywiście poza różami z których był najbardziej znany uprawiał i testował również wiele innych rodzimych roślin.

Znany jako „Doktor Rose,” J. Horace McFarland był prezesem Amerykańskiego Towarzystwa Różanego w latach (1930-1932) i pomógł przekształcić go ze stowarzyszenia branżowego dla plantatorów w szacowną instytucję publiczną, z hasłem „Róża dla każdego domu, krzew do każdego ogrodu.” był redaktorem i wydawcą American Rose Annual i American Rose Magazine w latach (1916-1943). Ogrody Breeze Hill były wykorzystywane jako ośrodek badawczy  nowych odmian róż. Testowana tu była również Peace Francisa Meillanda która została  później spopularyzowana przez American Rose Society. Szerzej o działalności tej wielkiej postaci przyjdzie zapewne jeszcze napisać . Są też dwie róże poświęcone jego osobie – *Editor Mc Farland * oraz * Horace McFarland * obie wyszły spod ręki francuskiego hodowcy Charlesa Mallerina. Czyżby hodowcy amerykańscy dali wiarę stwierdzeniom McFarlanda, że nie chce by nazywano różę jego imieniem?

 

Napisz komentarz