Brownell Family

Dr Walter Dexter Brownell urodził się w 1873 roku,ukończył Harvard Law School w 1898 roku. Później założył kancelarię na „East Side” w  Providence. W roku 1900 ożenił się z Josephine Darling . Ich dom letni mieścił się w Little Compton/Rhode Island/. Były tam róże, ale niestety nie wytrzymywały lokalnych warunków. Latem chorowały na czarną plamistość a zimą przemarzały. Obserwując to młodzi małżonkowie jako miłośnicy róż postanowili sami wyhodować takie które sobie z tym problemem poradzą. Powstał niezwykle ambitny program hodowlany.

1.Zimotrwałość . Zdefiniowana zresztą dość specyficznie. Jako punkt docelowy zakreślili sobie O° Farenhaita tj -17.7° Celsjusza. Stąd ich  zimotrwałe – jak na tamtejsze warunki -  róże, Brownelowie zaliczyli do tzw. Zero Sub Series Roses.

2.Odporność na choroby grzybowe a zwłaszcza na czarną plamistość.

3.Powtarzanie kwitnienia – zwłaszcza w odniesieniu do róż pnących.

4.Kwitnące dużymi kwiatami a zwłaszcza koloru żółtego. Trzeba bowiem wiedzieć, że róże pnące w owym czasie, to były głównie nie powtarzające kwitnienia ramblery o drobnych kwiatach.

Analizując ich dokonania hodowlane, możemy powiedzieć, że ich program był kontynuacją dzieła Waltera Van Fleet’a. Brownellowie zaczęli swe prace nad pnącymi różami dokładnie tam, gdzie Van Fleet je zakończył. Zaczęło się to tak, że uwagę ich zwrócił artykuł Waltera Van Fleet o zastosowaniu r. wichury do poprawy mrozoodporności róż. Zaczęli pracę z tą grupą róż. Pierwszym ich sukcesem była Mrs. Arthur Curtiss James , inaczej Golden Climber ,  złotożółty klimber, wyhodowany z użyciem Mary Wallace Van Fleeta. Była to też pierwsza róża opatentowana przez Brownells familly. I w zasadzie pierwsza z żółtych róż pnących, która może być uprawiana  bez większego ryzyka w rejonach chłodniejszych np, Nowej Anglii. Kolejną, bardzo podobną odmianą była Golden Glow- również wyhodowana z udziałem Mary Wallace . Bardzo cenił ją W. Kordes, który miał o niej powiedzieć: „Jest to róża, na którą bardzo długo czekaliśmy”. Nie były to puste słowa, bowiem właśnie z udziałem Golden Glow powstał słynny Alchymist. Mówiąc o ich programie hodowlanym i dokonaniach, należy wyraźnie podkreślić, że o ile we Francji imponujący dorobek braci Barbiere nie został podjęty i nie znalazł kontynuatorów a co najwyżej marnych naśladowców, to wysiłki Waltera Van Fleet znalazły w Brownellach godnych kontynuatorów. Powtórne skrzyżowanie z mieszańcami herbatnimi mieszańców van Fleeta dało w efekcie zdrowe, częściowo odporne na mróz mieszańce, powtarzające kwitnienie.

Gdy nakreślony wyżej problem został rozwiązany, w zakolu rzeki w Little Compton, można już było uprawiać róże. Omawiając róże wyhodowane przez Brownellów nie da się pominąć ich dorobku w zakresie licznej rodziny mieszańców herbatnich i floribund. Choć były one niejako produktem ubocznym programu hodowlanego dotyczącego róż pnących, to jednak patrząc na nie z pewnego oddalenia, są według mojej oceny, wartością samą w sobie. Również te róże/ jakże by inaczej / powstały w rezultacie skomplikowanych krzyżówek z różą wichury a zwłaszcza w związkach z mieszańcami uzyskanymi przez van Fleet’a.Odmiany te jak: Lily Pons, Glenn Dale, czy Anne Vanderbild, która jest potomkiem Mary Wallace – charakteryzują się pięknym , czystym i mocnym pokrojem i gdy nie przemarzną a nie będą mocno cięte, mogą osiągać znaczne rozmiary. Sadząc je musimy pamiętać o zapewnieniu im znacznie więcej miejsca niż klasycznym mieszańcom herbatnim. Przeglądając oferty handlowe szkółek amerykańskich zauważyłem, że oferują one niezły wybór tych mieszańców wichuro- herbatnich Brownellów. Zwraca nadto uwagę ich piękna, nieco odmienna od tego do czego przywykliśmy -  paleta kolorystyczna.

Skąd to się bierze? Jak się przyjrzymy dokonaniom Brownella, to zauważymy, że jego oryginalne mieszańce herbatnie z reguły zawierają większą bądź mniejszą dawkę genów General Jacqueminot, hodowca świadomie stosował tę odmianę w swoich pracach hybrydyzacyjnych. Będą to : Orange Ruffels z roku 1952 , podobnie zresztą jak  Lafter i Arctic Flame. Również jedna z roślin rodzicielskich Arctic Flame a mianowicie Pink Princess ma za jedną z roślin matecznych  General Jacqueminot. Właśnie  – moim zdaniem – obecność genów wspaniałego General Jacqueminot zapewnia mieszańcom herbatnim Brownellów tą odrębność kolorystyczną.

Brownellowie zwyczajowo pod koniec czerwca organizowali w swojej posiadłości duże Tea Rose na które zapraszano po 200-300 osób. Na fotografii  w Providence Journal z roku 1936 widać nawet córkę kandydata na prezydenta USA. Podawano tam np. lody w kształcie róż. Latem gospodarz widoczny był w ogrodzie, zawsze ubrany na biało i pod krawatem z nieodłączną papugą , która nieodmiennie wołała- Walter! – Telefon!

W 1938 roku, dr Brownell wycofał się z prowadzonej przez siebie praktyki prawniczej,  a rodzina przeniosła się do letniego domu w Little Compton. Nareszcie mógł poświęcić się różom w pełnym wymiarze czasu. Wcześniej  miał kilka udanych hybryd ale był uzależniony od producentów. Na przykład współpracował z firmą Jackson& Perkins, i  aby faktycznie wprowadzić je do obrotu handlowego musiał iść na kompromisy, które nie zawsze mu odpowiadały. Rodzina poradziła sobie z tym problemem w ten sposób, że do bisnesu włączył się  młodszy brat Waltera – Herbert. Zaczęli produkować około 100 000 sadzonek róż rocznie sprzedając je i detalicznie i hurtowo.
Dr Brownell w sumie wyhodował około 100 odmian róż w tym 20 pnących,   z czego opatentował 60 z nich. Wykazał on, wielki talent również w innych dziedzinach  np. malując własnoręcznie wszystkie ilustracje, które musiały być załączone do każdego wniosku patentowego. Rysunki jego pokazywały kwiaty we wszystkich ich etapach rozwoju. Również kolce, owoce i liście.  Jego córka Dorrie ma wszystkie 60 wniosków patentowych i były one bardzo pomocne w identyfikacji możliwych róż Brownells . Teraz   powoli odbudowuje kolekcję odmian wyhodowanych przez rodzinę Brownells.

Gdy Victorian Rose Garden w Parku Rogera Williamsa w Providence został odrestaurowany w 1998 roku, powstała również  kolekcja starych odmian rodziny Brownells. Zgromadzono w nim 80 odmian tej rodziny. Wielu z tych odmian, długo już nie było w handlu i są uważane za rzadkie i zostały podarowane z prywatnych ogrodów i zbiorów. Pestycydy w tym ogrodzie nie są stosowane ze względu na publiczność , która odwiedza ogród różany.  Geniusz Brownella   najlepiej wyraża się w jego gamie wspaniałych róż pnących.  Jego hodowle dobrze przetrwały próbę czasu i wiele jego odmian zasługuje na ponowne odkrycie. W 1933 roku  przyznano im Jackson Memorial Award Dawson przez  Towarzystwo Ogrodnicze w Massachusetts . Garden Club of America,   W 1955 roku, Walter Brownell otrzymał honorowy tytuł doktora nauk z University of Rhode Island – stąd jego tytuł „doktor” .

Dr Brownell zmarł w wieku 84 lat, w kwietniu 1957 roku, a jego firma różana kontynuowała jeszcze przez kilka lat działalność i ostatecznie została zamknięta w roku 1960 roku.

Dorobek hybrydyzerski Brownellów jako rodziny.
Anne Vanderbilt
Apricot Glow
Arctic Flame
Atomic White
Ave Maria
Break o’ Day
Brownell Yellow Rambler
Butterflies of Gold
Candy
Carpet of Gold
Cedric Adams
Charlotte Brownell
Cherry-Rose
Christmas Red
Copper Glow
Coral Creeper
Country Doctor
Creeping Everbloom
Curly Pink
Delightful
Dick Wilcox
Dolly Brownell
Dolly Darling
Dorothy Drowne
Dr. Brownell
Dr. Burt

E.I. Farrington
Early Morn
Elegance
Everblooming Pillar No. 122
Everblooming Pillar No. 124
Everblooming Pillar No. 126
Everblooming Pillar No. 214
Everblooming Pillar No. 340
Flameburst
Flirt
Frederick S. Peck
Free Gold
Golden Arctic
Golden Glow
Golden Pyramid
Golden Sunshine
Handsom Red
Harriet Miller
Harvest Glow
Helen Hayes
Henry Field
Indian Red
Jet
King Boreas
Lady Lou
Lafter
Lily Pons
Little Compton Creeper
Lourdes
Magic Carpet
Margaret Chase Smith
Maria Stern
Midnite Sun
Moon Glow
Mrs. Arthur Curtiss James
Mrs. Brownell
Nearly Wild
Old Fashion Red
Opal of Arz
Orange Ruffels
Pearly White
Peggy Ann Landon
Pink Bi-Color
Pink Bouquet
Pink Pillar
Pink Princess
Queen o’ the Lakes
Red Duchess
Red Nearly Wild
Red Robin
Rhode Island Red
Salmon Arctic
Scarlet Sensation
Senior Prom
Shades of Autumn
Show Garden
Sparkle
Stargold
Tiny Tim
Tip Toes
Tomkins Red
Treasure Gold
V for Victory
VVelvetier
White Cap
White Gold
Yellow Creeping Everbloom
Yellow Curls

6 komentarzy do “Brownell Family”

  1. kralka napisał:

    Pisząc o dorobku Brownell Family nie sposób nie wspomnieć o ich odmianie ‚Elegance”, którą mam u siebie w kolekcji już któryś rok. Juź samo określenie któryś rok sugeruje, że musi to być odporna odmiana bo mimo ,że pnąca, kwitnąca dużymi kwiatami, tworząca giętkie ale zarazem sztywne 3 metrowe pędy – potrafi tak dobrze zimować. Musi , bo jak ją dokładnie okryć , nie da rady opatulić szczelnie takiego giganta.Trudność polega dodatkowo na tym, że mimo że klasyfikowana jako pnąca, ze względy na wysokośc całej rośliny , geny R.wichuraiana , jest bardzo sztywna i ma pokrój wyprostowany, praktycznie nie potrzebowałaby podparcia..

  2. admin napisał:

    Rzeczywiście, trzeba będzie coś o Elegance skrobnąć – tym samym przymawiam się o jej fotografie. W planie mam poszerzenie tekstu o tym rewelacyjnym duecie van Fleet – Brownell’s, ale na razie chce trochę od tych hybryd wichury odpocząć.Pewnego rodzaju odkryciem- przynajmniej dla mnie były – mieszańce herbatnie Brownellów te z udziałem róży wichury

  3. Kralka Małgorzata napisał:

    Dzisiaj porządkując spis swojego stanu posiadania, zobaczyłam że ‚Nearly Wild’ która posiadam w kolekcji jest dziełem Brownell Family. Jest to taka maława floribundka wg jednych żródeł ,wg innych polyantha. Pochodzi z roku 1941 z ‚Dr Van Fleet’ x ‚Leuchtstern’
    Jest niskim do 30cm krzewikiem , z jasno amarantowymi płatkami z rozbielonym okiem. Odporna na choroby a zimuje pod kopcem.Nie rzuca się specjalnie w oczy…

  4. admin napisał:

    Taki niski ten krzewik to nie jest. U mnie po dwu latach uprawy dorosła do 80 cm wysokości z tendencją do pokładania się pędów. Nie okrywałem jej, ale też w ciągu ostatnich dwu lat zim praktycznie nie było.

  5. Piotr Panufnik napisał:

    Little Compton nie jest położone na Long Island tylko w stanie Rhode Island (na stałym lądzie, z silniejszymi mrozami w zimie).
    Sprawdziłem to z ciekawości ze względu na zagadnienia klimatyczne – na Long Island nie byłoby takiego problemu z przemarzaniem róż, bo klimat jest łagodniejszy.
    Oto link do lokalizacji na mapach Google:
    https://goo.gl/maps/jLjDbwTFfc52

  6. admin napisał:

    Rzeczywiście, wiedziałem , że dzwonią, ale zrobiłem jeden krok za daleko.

Napisz komentarz