Madame Alfred Carriere

mme-alfre-carriere mme-alfred-cariere-1886-4  Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses, oraz z Rosen Zeitung Noisette . Hodowca -Wyhodowana przez Josepha Schwartza (Francja, rok1875). Kwiaty – Kremowe z różowym cieniowaniem,trochę żółtego i łososiowego. Kwiaty kulistej formy,średnicy do 10 cm, złożone z 30-40  płatków.  Kwitną ciągle przez cały sezon , zawsze pierwsza i ostatnia do kwitnięcia.Jej kwiaty nadają się do cięcia. Jedna z najbardziej poszukiwanych pnących białych róż w cieplejszych klimatach. Na niższe temperatury reaguje zdecydowanie mniejsza obfitością kwitnienia. Cieszy się nadal dużą popularnością , której czas wcale nie zmniejszył.

mme-alfred-cariere

Rycina autorstwa S. Hugard,  pochodzi z książki J. Gravereaux  Les Roses cultivees a L’Hay , rok 1902

Zapach – umiarkowany .

Krzew jest ramblerem o bezkolcowych pędach dorastających ponad 3 m długości, nie toleruje mocniejszego przycinania.Potrzebuje zawsze więcej miejsca niżby chcielibyśmy jej przeznaczyć. Tolerancyjna na cień, może być uprawiana na gorszych glebach. Bardzo popularne i odporne pnącze od czasów wiktoriańskich i nawet dziś nie znajdziemy zbyt wielu białych pnących róż które by mogły z nią konkurować. Tak sobie rozmyślam czy nie byłaby to odpowiednia róża do rozjaśnienia dość ponuro  już wyglądającego starego cisa. Doskonale rozmnaża się z sadzonek zielnych,tak że okulizowanie to czysta strata czasu i wszystko na to wskazuje, że na własnych korzeniach znacznie lepiej rośnie.

Liście -  Duże, ciemnozielone , od czasu do czasu może być nękana przez mączniaka.

W roku 1877,  w  Rose Amateur’s Guide, Thomas Rivers napisze, że róża ta, podziwiana jest może bardziej jak inna nowa róża, a Paryżanie zostaną nią zauroczeni. Cudowna Madame Alfred Carriere, jest też częścią „Old Rose Hall Of Fame” a Brytyjskie , królewskie towarzystwo różane, późno bo późno, bo w roku 1993 przyznaje znaczące wyróżnienie  Award of Garden Merit. Pochodzenie – nie znamy jej przodków, choć specjaliści dość jednoznaczni są w ocenach, to mieszaniec róż noisette. Wygląda na to, że jej niezwykła uroda zadziałała jak niezwykła uroda kobiety onieśmiela niejednokroć konkurentów. Tak też było i w tym przypadku. Uroda jej nie przełożyła się na wielość potomków. Tym najsławniejszym, jest niewątpliwie Fimbriatta i wielkie się tu należą dzięki Morletowi, który odważył się ją skrzyżować  z /co by tu nie rzec plebejską/ rugosą. Jeszcze Clement Nabonand  skrzyżuje ją z Madame Marie Lavalley i ten oto sposób otrzyma w 1906 roku  zwiewnie różową  Marguerite Desrataux , ale odmiana ta kariery nie zrobiła choć przetrwała do dni dzisiejszych, czego nie da się powiedzieć o innej jej potomkini Mademoiselle Marie Page. . I to by było wszystko. Dopiero współcześnie  łaskawszym okiem spojrzał na nią Jim Bailey i  skrzyżowawszy ją z Color Magic  otrzymał  Bailey Noisette o jak najbardziej uroczych ale już współcześnie wyglądających kwiatach. Wypada więc nam jeszcze raz westchnąć: szkoda, że tak tego niewiele.

Alfred Carrière był redaktorem naczelnym „Revue horticole”, wielkim fanatykiem róż. Gertrude Jekyll, poproszona przez Vitę Sackville Vest o pomoc w urządzeniu ogrodu przy nabytym  przez nią w roku 1930, dworze Sissinghurst – proponuje jej na ścianę gdzie mieści się jej sypialnia, właśnie różę Madame Alfred Carrriere. Ta w jej opinii , najlepsza wówczas biała pnąca róża świetnie będzie się nadawała do roli ocieplenia sypialni. Róża ta, nadal rośnie w tym samym miejscu oplatając okno dawnej sypialni Vity. Możemy to sami naocznie sprawdzić, jako że ogrody Sissinghurst zostały przejęte w roku 1967 przez National Trust.

mme-alfred-cariere-powsin.jpg madame-alfres-carriere-631

Róża noisette. Wyhodowana we Francji przez Josepha Schwartza w roku 1879. Kwiaty białe z lekko prześwitującym się różem, zwłaszcza w centrum kwiatów. Jej pachnące kwiaty o średnicy 10cm, zbudowane z około 30 płatków, w stylu gardenii, ukazują się przez cały sezon.

.mme-alfred-carrierejpg

mme-alfred-carriere1.jpg xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

mme-alfred-carriere2.jpg

Bardzo żywotna roślina, jedna z tych o najintensywniejszym wzroście. Osiąga imponujące rozmiary, ponad 7m wysokości. Ale nie obawiajmy się, w naszym klimacie może to być  około 2m. gdyż jej mrozoodporność kształtuje się podobnie jak mieszańców herbatnich .

madame-alfred-carriere madame-alfred-carriere2

Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska

Liście jasnozielone, pędy uzbrojone w nieliczne ciernie. Toleruje cień. Zdrowa roślina.  Z przyjemnością  opisuję ją ponieważ należy do elitarnej grupy róż uhonorowanej nagrodą World Rose Hall of Fame Winners

mme-alfred-cariere mme-alfred-carriere

Fotografia obok – Elżbieta Kozak.

Pochodzenie: nieznane.

Róża ta została nazwana przez Schwartza, imieniem żony mieszkającego w pobliżu pewnego rosarianina, swojego przyjaciela.fotografie: Marian Sołtys. Nr1 ogród Botaniczny Powsin 2008, kolejne, Sangerhausen 2009.xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

mme-alfred-carriere3

mme-alfred-carriere2  Fotografie – Marian Sołtys w kolekcji Barni Pistoia 2014.

cariere madame-alfred-cariere

madame-cariere fotografie – przez uprzejmość Pani Ewa Miszczak.

3 komentarzy do “Madame Alfred Carriere”

  1. Ewa Miszczak napisał:

    Rośnie u mnie od wiosny 2018 r. na pergoli razem z winoroślą. W tym roku zakwitła i jest tak piękna, że słów brak. Kolor kwiatów to biel złamana w środeczku delikatnym różem z ecru. Kwiaty są luźno wypełnione, zewnętrzne płatki są duże i normalnego kształtu, kolejne okółki płatków wewnętrznych są coraz mniejsze, zmieniające kształt na węższe, a w środku zredukowane do pazurków. Przyjemnie pachnie zapachem, który trudno mi określić, na pewno nic nachalnego i mocnego. Pędy ma cienkie, delikatne i poddające się kształtowaniu. Wzrost bardzo szybki, oceniam przyrost pędów od początku sezonu do teraz na średnio 70 cm. Po czerwcowym obfitym kwitnieniu teraz ma przerwę, ciekawe kiedy je powtórzy. Liście zdrowe, bez żadnej plamki, mszyce chętnie siadają na młodych końcach łodyg. Kwiaty, prawdopodobnie ze względu na jasny kolor, chętnie odwiedzane przez jakieś czarne żuczki, które jednak nie czynią szkód. Miałam kiedyś odmianę New Dawn, Madame jest w pewnym sensie podobna do niej, ale bije ją na głowę. Jeśli miałabym komuś polecać doskonałą odmianę róży pnącej o romantycznej, szlachetnej urodzie, zdrowiu i szybkim tempie wzrostu, to poleciłabym właśnie ją. Niezawodna.

  2. admin napisał:

    Fotografie! Fotografie, Szanowna Pani poproszę.

  3. Ewa Miszczak napisał:

    Czekam na kolejne kwitnienie Madame, na końcach pędów zawiązują się już pąki. Tempo wzrostu tychże pędów jest zadziwiające. Aktualnie najdłuższe pędy mają ponad 2 metry. Polecam na pergole lub trejaże dla szybkiego opanowania stanowiska. Zdrowotność liści bez zarzutu – kilka plamek i kilka wygryzionych dziur przez jakieś stworzenia. Skoro tylko zakwitnie, przyślę do Pana Mariana zdjęcia.

Napisz komentarz