Canina

piekna-nieznajoma-wladzi.jpg Fotografia ta przedstawia r. canina Kiese.

Jak gdzieś przeczytałem – najdziksza z dzikich róż.

Trudno i zarazem łatwo przyjdzie mi skreślić tych kilka zdań, gdyż form wymienionych przez specjalistów od taksonomii można doliczyć się i do 500.

Synonimy – W literaturze znana od szesnastego wieku. Nie powinna więc nas dziwić wielość nazw synonimicznych.
Przytaczam je za HMF:

Briar Rose
• Brier Bush
• Dog Briar
• Dog Rose – nazwa pochodzi stąd, że owoców jej używano jako leku przeciw wściekliźnie.
• Hondsroos
• Hunds-Rose
• Rosa belgradensis Pancic synonym
• Rosa canina L.
• Rosa leucantha Loiseleur
• Rosa pseudoscabrata Bllocki ex R.Keller
• Rosa sarmentacea Woods synonym
• Rosa sphaerica Grenier synonym
• Rosa surculosa Woods
• White-flowered Rose.

Nadto jeszcze nasze, ludowe nazwy: psia róża, która jest tłumaczeniem nazwy łacińskiej, oraz szypszyna (stąd szypszyniec różany), nazwa o pochodzeniu słowiańskim. Oczywiście , dla literatury anglojęzycznej strefa językowa słowiańska nie istnieje, ale poradzimy sobie i bez nich.

Kwiaty – pojedyncze, ale bardzo zróżnicowane w kolorze. Od czysto białych , poprzez jasno różowe do intensywnie różowych. Kwiaty średnicy około 5 cm. Kwitnie bardzo obficie, ale oczywiście nie powtarza kwitnienia. Zakłada całe mrowie bardzo dekoracyjnych, jednakże niezbyt dużych, jeżeli porównamy je z rugosą, owoców.

Zapach – pachnie, ale są formy pozbawione zapachu.

Krzew – Są to rośliny o bardzo zróżnicowanej budowie. Od mocnych krzewów zbudowanych  mocnych łukowato wygiętych zielono zabarwionych pędów dorastających do 2-3 m długości – do pnączy. Na stronie ogrodu botanicznego w Wilnie, znajdziemy informację, że spotkano egzemplarze o pędach dochodzących do 10 m ! długości. Pędy zwłaszcza młode zachowują kolor zielony.

Liście – one również nie grzeszą stałością. Znajdziemy czysto zielone , ale również mniej i bardziej szare. Odporność na choroby grzybowe – stuprocentowa.

Występowanie Występuje na obszarach umiarkowanych i ciepłych półkuli północnej. Można ją spotkać prawie w całej Europie, na terenach do 1500 m n.p.m. ale w Himalajach spotkamy ja znacznie wyżej, w Afryce Północnej, na Wyspach Kanaryjskich, na Maderze, w Azji, rozprzestrzeniła się także w Australii i Nowej Zelandii . W Polsce jest gatunkiem pospolitym.

Zastosowanie – wielorakie wszystkie nie sposób wymienić więc podam kilka tylko przykładów:

1.Roślina lecznicza
Surowiec zielarski: dojrzałe owoce  . Są składnikiem wielu mieszanek ziołowych. Zawierają oprócz ogromnej ilości witaminy C garbniki, karotenoidy, kwasy organiczne, olejki eteryczne, cukry, pektyny. Owoce są niezwykle bogatym źródłem witaminy C – zawierają jej dziesięciokrotnie więcej niż porzeczka czarna. Już 1-3 jej owoce w zupełności wystarczą do pokrycia dziennego zapotrzebowania człowieka na tę witaminę. Naturalna witamina zawarta w owocach jest przy tym trzykrotnie bardziej skuteczna od witaminy syntetycznej w tabletkach. Owoce róży mogą być używane do sporządzania przetworów i win .  Owoce dzikiej róży zawierają również witaminy A, B1, B2,, E, K i kwas foliowy, flawonoidy, kwasy organiczne, pektyny oraz garbniki .
Działanie: słabo rozkurczające, żółciopędne, łagodnie moczopędne. Róża jest stosowana przede wszystkim jako lek ogólnie wzmacniający, ale także pomocniczo do leczenia różnych schorzeń wątroby, nerek i przewodu pokarmowego . Chronią przed szkorbutem.Kwiat dzikiej róży może być wykorzystywany przy niestrawności, bólach gardła a także dolegliwościach skórnych
2.Przetwory- Jest znana od czasów ludzi pierwotnych, którzy traktowali jej owoce jako codzienne pożywienie. Z owoców lub utartych z cukrem płatków róży przyrządza się dżemy i konfitury. Specjalnie przyrządzone konfitury z dzikiej róży mogą być skutecznym lekiem na chorobę zwyrodnienia stawów . Z nasion wytwarza się olej z dzikiej róży.

3. W szkółkarstwie Rosa canina jest używana jako podkładka dla róż szlachetnych.

4.Gatunek ten był w dawnych czasach sadzony w pobliżu fortyfikacji, gdzie wraz z głogiem i tarniną stanowiły naturalne zasieki obronne.

Odmiany i formy. Wymienię w tym miejscu tylko kilka przykładów, gdyż jest to w zasadzie temat na odrębne opracowanie.

Kiese – opisałem ją w innym miejscu -* Kiese*

Sonia – to mieszaniec z multiflorą, M. Horvath’a z roku 1939

Una- to z kolei krzyżówka z Gloire de Dijon  G. Paul’a z roku 1850. Jak widzimy, Paul już przed Geschwindem próbował wykorzystać walory caniny.

Brög‘s Stachenllose - to z kolei bliżej niezdefiniowany mieszaniec caniny Roberta Brög z roku 1896.

Heinsohn‘s Rekord – to z kolei bezkolcowa forma wyselekcjonowana przez  Heinsohna w roku 1935.

Inermis – to z kolei samoistnie powstała forma/nie wiemy komu mamy zwdzięczać jej odkrycie/, która znalazła szerokie zastosowanie w szkółkarstwie jako podkładka. Z kolei hodowcy i szkółkarze dokonywali mniej lub bardziej udanych własnych selekcji. Przykładowo Inermis Clou z firmy Tantau, Inermis Heist, Inermis Klosterhuist, Inermis Kordes,

r-dumetorum-rosier-buissons-journaldesroses1911-10  Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses

 Rosa canina ‚Schmidts Ideal ‚R. lub corymbifera , lub Rosa corymbifera, lub Rosa dumetorum, Rosiers des Buissons. Pochodzi najprawdopodobniej z terenów Rosji. Również zrobiła wielką karierę jako materiał na podkładki.

Andegavensis. – jest to krzyżówka z r. stylosa.

r-canina-hibernica Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska – Montisfont Abbey

Ciekawym przypadkiem jest też r.hibernica Templeton znaleziona przez J. Templetona w Irlandii w roku 1802,a będąca krzyżówką z r. spinosissima. Fotografia – powyżej.

canina   To, z kolei mój egzemplarz. Pochodzi z odrostów korzeniowych , z jakiejś podkładki, której używa dr. A. Chodun. Pędy jej dorosły do około 6 m długości. Pierwej wspięły się po rosnącym obok cisie, po czy malowniczo opadły w dół. Już ją wyciąłem, gdyż na takie kolosy nie ma miejsca moim ogrodzie.

Oczywiście to są tylko przykłady.

3 komentarzy do “Canina”

  1. Jacek napisał:

    Ja tylko w kwestii odporności liści na choroby, rzekomo doskonałej. Moje obserwacje wskazują, że na przełomie lata i jesieni wiosenne gałązki np z kwiatami – nie mają już liści. Liście są tylko na młodych i długich przyrostach. To dużo gorzej niż na np R. helenae czy Paul’s Himalayan Musk. Z drugiej strony, jeśli przyjąć, że jedyna istotna ozdoba tej róży to owoce (a tak moim zdaniem jest) – liście tylko przeszkadzają

  2. admin napisał:

    Zapewne wielość szczepów caniny, przekłada się również na wielość modeli odporności na choroby grzybowe poszczególnych wersji odmianowych. Oceniam, że jej walory dekoracyjne są ponadprzeciętne. Krótkotrwałość kwitnienia rekompensowana jest obfitością bardzo dobrze prezentujących się owoców, które pozostają na krzewie praktycznie przez całą zimę – o ile ptactwo ich nie obeżre. Problemem są jej rozmiary.

  3. Jacek napisał:

    W rejonach, gdzie bywam, nie ma dziko rosnącej caniny. Zapewne widuję róże zdziczałe, czyli podkładki. Jeśli polscy szkółkarze używają od lat tego samego szczepu rozmnażanego wegetatywnie – wówczas moja obserwacja dotyczy tego konkretnego szczepu.

    A mam co obserwować! Bezpośrednio przy oknie w mojej pracy rośnie od lat przez nikogo nie niepokojony pojedynczy krzew caniny. Jest ogromny! – 4-5 m średnicy i ze 3 m wysokości. Coroczne mrowie długich przyrostów ukrywa skrzętnie starsze zamierające gałęzie wewnątrz krzewu. Owoce pięknie kontrastują z zielonymi pędami. Cudo!

    A jako bonusik – po przemrożeniu można z każdego owocu wyssać odrobinę pysznego miąższu. Smacznego!

Napisz komentarz