Wichmoss

wichmoss

Mieszaniec róży wichury, ale jeżeli spojrzymy na temat nieco mniej ortodoksyjnie to dostrzeżemy w róży tej tak wiele cech charakterystycznych dla róż mchowych , że nie popełnimy większego błędu nazywając ją róża mchową. Jest to zresztą owoc  pewnych interesujących eksperymentów hybrydyzerskich jakie mają na swoim koncie bracia Barbiere. Poza wszystkim. rozczula mnie ich przywiązanie do r,wichuraiana  jako bazy ich hodowli. I mam tu wrażenie jak gdyby ich miłość do róży wichury pozostała nie w pełni nieodwzajemniona. Brak bowiem w katalogu ich kreacji choć jednej, która miałaby cechę kwitnienia powtórnego.  W roku 2020  Alberic  Barbiere raczył był kwitnąć u mnie powtórnie i to dość długo a mam go od 12 lat i zdarzył się to po raz pierwszy.

Synonim – Wickmoss .

Hodowca – Bracia Barbiere, rok 1911.

Kwiaty -z przepisowo omszonych pąków rozwijają się leciutko różowe kwiaty, średnicy do 7 cm , złożone z 15-20 płatków. Kwitnie niewielkimi kiściami. Nie powtarza kwitnienia.

Zapach – umiarkowany.

Krzew – to niezwykle bujny rambler o pędach osiągających długość do 4 m i bardzo szeroko się rozrastający. Jego apetyt na przestrzeń wyklucza możliwość goszczenia go w naszych skromnych ogrodach. Róża o walorach krajobrazowych. Pewną zagadką tej odmiany jest mrozoodporność w naszych warunkach.

Liście – tak jak omszenie pąków zachowała po mchowej Salet – tak piękne błyszczące liście po róży wichury, niestety są one podatne na mączniaka.

Pochodzenie – Rosa wichuraiana x Salet .

2 komentarzy do “Wichmoss”

  1. rosarium małgorzata Kralka napisał:

    Po paru latach od ukazania się tego artykułu, spełnilam swoje marzenie mam tą ciekawą odmianę i po paru latach mogę też powiedzieć parę słów na temat jej mrozoodporności, zimuje wspaniale bez okrywania, mimo kontrowersyjnej odmiany matecznej którą HMF podaje jako R.luciae i Salet.
    I drugie spostrzeżenie, to u mnie nie atakuje jej mąćzniak, a sezon tegoroczny był trudny i bardzo sprzyjający mączniakowi, wiele róż było porażonych co nigdy się nie zdarzało. Narazie po 3-4 latach, nie pokazuje swej siły i pazerności na zagarnianie kolejnych metrów :)
    Omszenie pąków jest cudowne, szczególnie w połączeniu z tymi błyszczącymi liśćmi.

  2. admin napisał:

    No tak, są tu, póki co, nieusuwalne kontrowersje wynikające z relacji róża wichury a luciae .Toż samo czy też nie. Jest obiegu ciekawa teoria, która mówi, że luciae jest pewnego rodzaju jak gdyby pododmianą wichury/ czy też odwrotnie/ Gdzieś nawet o tym piszę, i bracia Barbiere pracowali nad kanoniczną wersją wichury, natomiast hodowcy amerykańscy jak van Fleet czy Horvath nad r.luciae. Nie znalazłem w sieci informacji o tym czy robiono tym różom badania genetyczne, bo jedynie w ten sposób można by te kontrowersje usunąć. Pozdrawiam! Życzę zdrówka.

Napisz komentarz