Charles Mallerin

charlesmallerin

Mieszaniec herbatni.

Hodowca – Francis Meilland, rok 1947 , w roku 1951 dotarła do Stanów Zjednoczonych.

Kwiaty – ciemno czerwone,  o czerwonych rewersach. Kwiaty ogromne, średnicy 15 cm , złożone z około 40 płatków. Jednakże by osiągnąć u siebie takie ogromne kwiaty, będzie musiała być intensywnie i precyzyjne nawożona i podlewana. Szczególnie zwraca uwagę  kulisty kształt jej kwiatów.Dziś róże Austina przyzwyczaiły nas to tej formy ale wówczas było to niezwykłe. Remontantki miewały taka formę  kwiatu ale były to na ogół kwiaty , powiedzmy sobie, średniej wielkości. A tu nagle taka kula kwiatowa! Szkoda tylko, że jak to u mieszańców herbatnich jest to forma mocno przejściowa i po kilku godzinach kwiat staje się płaskim pędzelkiem. Była to odmiana która zdecydowanie wyprzedziła swój czas. Rosomanes nie byli przygotowani na taką nowość. Nic więc dziwnego, że nie zdobyła ich serc i nie podbiła rynku. Sądzę, że dziś mogłaby spotkać się z większym zainteresowaniem, choć patrząc z drugiej strony , ostatnimi czasy powstało już bardzo wiele podobnych i lepszych odmian. Mimo braku sukcesu komercyjnego została doceniona przez hodowców gdyż kolor i zapach jej był zniewalający. Wspomnę tu tylko dwu najwspanialszych jej potomków, tj.  Papa Meilland i Guinee. Zacytuję jeszcze opinię Rogera Manna który w swojej Naming the rose twierdzi, że jest to najpiękniejsza czerwona róża, jaka została dotąd wyhodowana. Dobrze sprawuje się w wazonie.

To bardzo leniwa odmiana, lubi długo odpoczywać po kwitnieniu. Dla niej 30 dni przerwy pomiędzy jednym a drugim kwitnieniem to nic niezwykłego.

Zapach – bardzo mocny o szerokiej gamie zawierającej się między zapachem damasceńskim a owocowym.

Krzew – o pokroju wyprostowanym , wysokości około 120 cm. , lecz niestety potrafi się w sezonie zadowolić jednym bądź dwoma pędami  zakończonymi tymi ogromnymi kwiatami

Liście -początkowo przebarwione na brązowo, potem ciemno zielone, matowe o skórzastej teksturze.

Pochodzenie – /Rome Glory x Congo / x Tassin . Od Rome Glory, poprzez Charles Mallerin zaczął się taki oto nadzwyczajny , prawie że biblijny ciąg zdarzeń. Rome Glory począł Charles Mallerin….

Rome Glory – Charles Mallerin – Norita – That’s Jazz – Isabelle Reinassance – Real – Bordeaux . Piękna rodzina!

francis-meilland-charles-mallerin Na fotografii obok, pochodzącej ze strony firmy Meilland, widzimy Francisa Meillanda i Charlesa Mallerina.

Nazwą tą Francis Meilland upamiętnił innego wielkiego francuskiego hodowcę róż,  swego mentora/nauczyciela/ i przyjaciela Charlesa Mallerina/ 1890 – 1960/.To godny hołd, dla przyjaciela i nauczyciela.To róża pod którą bez wahania Mallerin by się podpisał, róża która równie dobrze mogła wyjść spod jego ręki. Mallerin , był inżynierem z zakresu ciepłownictwa, ale wcześniej przeszedł na emeryturę by całkowicie poświęcić się pochłaniającemu go hobby jakim była hodowla róż. Wielu uważa go za największego hodowcę amatora. Wspomniany już przeze mnie Roger Mann przytacza anegdotę jak to pewnego razu gdy Mallerin na konkursie Bagatelle zdobył złoty i srebrny medal, napisał wzburzony do dyrektora Bagatelle, że musi mu zwrócić nagrody gdyż to ta, róża która dostała srebrny medal powinna dostać złoty a jurorzy są kompletnymi ignorantami. W okresie międzywojennym/łącznie z latami wojny/ Mallerin zdominował hodowców francuskich. Jeżeli przejrzymy werdykty jury konkursowego  w Lyonie, to okaże się, że po śmierci Pernet Duchera , właśnie on godnie go zastąpił. W tym czasie zdobył 26 nagród głównych. Kolejny po nim Jean Marie Gaujard zdobył dziesięć mniej.

Napisz komentarz