Lynnie

cherry-i-lynie   Fotografie: Marian Sołtys – kolekcja własna. Fotografia przedstawia dwie odmiany, Cherie i Lynnie . Podobne do siebie jak  bliźniaczki jednojajowe, choć tak na prawdę nie są spokrewnione ze sobą w żaden sposób.

Floribunda.

Hodowca – Kim L. Rupert, rok 2001.

Nie opisywałem jeszcze żadnej róży tego hodowcy. O nim samym też nic nie wiem poza tym, że jest Amerykaninem.

Kwiaty różowe /ciemno różowe/, sam hodowca opisuje ich kolor jako „hot pink”. Kwiaty średnicy około 8cm, w zasadzie pojedyncze, czasem składają się z dwu okółków płatków a czasem z jednego.

lynnie

Krzew- dorasta do 120cm wysokości, wspaniale się rozrasta a prawie bezkolcowe pędy mocno się rozgałęziają tworząc rozłożysty, o przewieszających się pędach , krzew. Wynika z tego, że będzie potrzebowała dla siebie nieco miejsca. Jej mrozoodporność , lokująca się w strefie 6 usda. zredukuje w naszych warunkach klimatycznych, zapewne apetyt tej odmiany na wzrost.Jej pędy ukorzeniają się z nadzwyczajną łatwością i nie trzeba nawet robić sadzonek pędowych. Wystarczy, że jakiś pęd będzie się płożył po ziemi i już wytwarza w ciągu sezonu , korzenie przybyszowe.

lynnie lynnie1 lynnie2

Liście ciemno zielone półmatowe, skórzastej tekstury. Jesienią przebarwiają się na pomarańczowo. Ta spektakularna przemiana  jest możliwa, ponieważ odmiana ta jest praktycznie niewrażliwa na czarną plamistość. Inną jej ozdobą są pomarańczowo zabarwione owoce, które zawiązuje w  wielkiej obfitości. Sam hodowca zwraca na ten aspekt uwagę sugerując iż może być świetną rośliną mateczną. Oczywiście sami musimy zdecydować czy postawimy na kwitnienie non stop usuwając przekwitnięte zawiązki,  czy raczej zechcemy cieszyć się widokiem owoców

Pochodzenie – Jest to wynik krzyżówki, gdzie za roślinę mateczną posłużyła miniaturka Torch of Liberty Ralpha Moore’a, natomiast dawcą pyłku była Basye’s Legacy. Lynnie , to ulubiona ciotka Kima Ruperta.

Pani *Kamila Szlążkiewicz*, u której można nabyć tą odmianę, tak ją zachwala na łamach Forum Ogrodniczego:

„To naprawdę oszałamiająca róża. Wyhodowana przez naszego przyjaciela Kima Ruperta. Żywa, jaskrawa barwa. Doskonale zdrowa róża, o lekkim zapachu. Kwitnie praktycznie nieprzerwanie… co byście chcieli więcej? Co jest powodem, że nie macie jej jeszcze w swoich ogrodach?! Ja dziś znalazłem kolejny powód, żebyście jednak znaleźli dla niej miejsce – pięknie przebarwia się jesienią i zawiązuje smaczne(!), błyszczące owoce! Nie opierajcie się jej dłużej!”

Napisz komentarz