Perle des Jardins

perle-des-j
perle-des-ja
perle-des-jardins

Herbatnia

Hodowca – Antoine Levet rok 1874.

Kwiaty o tonacji żółtej z ciemniejszym centrum wybarwionym nawet na pomarańczowo.Kwiaty kuliste, średnicy 7-8cm,złożone z 25-30 płatków o kruchej jedwabistej  tekstury , co powoduje, że odmiana ta jest dość wrażliwa na wilgotną pogodę i będzie miała problemy z otwieraniem kwiatów. Dobrze powtarza kwitnienie. Foster – Melliar zauważa, że letnie kwiaty tej odmiany nie są najlepszej jakości, choć w krajach cieplejszych niż Anglia jest to róża wystawowa. Wysnuł stąd wniosek, że zawiązki kwiatowe muszą być uszkadzane zimą.

perle-des-jardins-john-laing-sunset-1914-3  Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses

Zapach – Zapach mocny, herbatni.

Krzew nieduży dobrze się rozrastający. Pewnie w naszych warunkach nie do końca się to sprawdzi i pozostanie dość cherlawym krzaczkiem – jak wiemy bowiem chińskie róże niezbyt dobrze tolerują przycinanie.

Liście bardzo atrakcyjne, ciemno zielone, półmatowe o mocnych brunatno brązowych przebarwieniach na młodych liściach.

perle-des-jardens Rycina z katalogu Conard & Dengee rok 1910.

Pochodzenie – siewka Madame Falcot.

Znana jest też forma pnąca, a także   pomarańczowo-szafranowy sport o nazwie Sunset.  ziedziczą swoje duże, kremowo-żółte kwiaty po swoim rodzicu, Perle des Jardins.

Róża ta na przełomie wieków dziewiętnastego i dwudziestego odegrała istotną rolę w hodowli nowych odmian róż. W roku 1883 użył jej Ch. Horvath przy krzyżówce z różą wichury i tak oto otrzymaliśmy  odmianę Gardenia, jeszcze raz użył ją jako dawcę pyłku w roku 1899 gdy to otrzymał Jersey Beauty .  Również z różą wichury skrzyżował ją Ch. Weigand i w 1900 roku otrzymaliśmy piękną Grandpierre. – jego pierwszego mieszańca wichury. Jest tego bardzo dużo, ale wspomnę jeszcze o dwu odmianach J. Pembertona, który użył jej jako dawcy pyłku przy stworzeniu Thisbe w roku 1919 i Prosperity w rok później.

perle-des-jardins-cl

perle-des-jardins Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska – Montisfont Abbey .

W roku 1890 , John Henderson wyselekcjonował  z naszej perły ogrodów formę pnącą – Climbing Perle des Jardins, która poza tym, że charakteryzowała się o wiele bujniejszym wzrostem, to jeszcze nadto cytrynowo żółtymi kwiatami. Fotografie powyżej.

Fotografia – przez uprzejmość Pani Małgorzata Kralka w ogrodzie Andre Eve 2011.

I jeszcze opis tej odmiany zamieszczony w dwutygodniku Ogrodnik Polski, rok 1882 nr22.

„Róża Perle des jardins jest jedną z najpiękniejszych i najlepszych róż herbatnich. o kwiatach żółtych, pełnych, o ładnym układzie?płatków. Jeżeli rośnie w miejscu wystawionem na słońce; barwa kwiatów staje się blado-żółtą—przeciwnie w lekkim cieniu, ciemną złoto-żółtą. Hodowana pod szkłem, murem lub na kracie, kwitnie bardzo obficie i bez przerwy od wiosny aż do jesieni; na otwartem powietrzu?kwitnie równie dobrze. Odmiana ta jest dosyć delikatną na mróz, na‐leży ją przeto staranniej niż inne odmian”.

perle-des-jardins

I jeszcze w numerze 8m z roku 1889:

Ktokolwiek zachwycał się kiedy najwspanialszą bez wątpienia różą „Marechal Niel,” ten obojętnie nie spojrzy na Perłę ogrodów, odmianę do poprzednio wymienionej dosyć zbliżoną. Perle des Jardins wytworzył znany hodowca róż Levet, w roku 1874; wkrótce zajęła ona pierwszorzędne stanowisko, rywalizując poniekąd z Nielem. Odznacza się ona wzrostem silnym, wielkie mi kwiatami pełnemi, formy kulistej i silnym zapachem bardzo poszukiwanych i jest żółtą, wpadającą w słomkową, niekiedy przechodzącą w ciemną kanarkowo-żółtą, o środku pomarańczowym; do pędzenia ma być wyborną. Wiadomo, że Marechal Niel zakwita dosyć trudno i kwiaty jego są zwykle ku dołowi zwieszone, tymczasem Perle des Jardins zakwita bardzo łatwo i obficie, przy tern kwiaty jej prawie wznoszą się prosto ku górze, co jeszcze podwyższa wartość tej odmiany. Jak prawie wszystkie herbatnie, tak i ta zimuje z trudnością na otwartym powietrzu, pod zwykłem przykryciem, lecz jest to wadą naszego klimatu, dla róż delikatniejszych bardzo nieprzyjaznego

1 komentarz do “Perle des Jardins”

  1. Kurek Tadeusz napisał:

    W tym sezonie postanowiłem wypróbować jej zimowe kwitnienie i właśnie, po dwumiesięcznej wypoczynkowej „drzemce”, zakwitła w mieszkaniu. W gruncie kwitnie wspaniale od trzech lat.

    To, co pisze o niej „Ogrodnik Polski”, u mnie w pełni się potwierdza.

Napisz komentarz