Champlain

champlain

Picture 1 of 6

kolekcja własna

Mieszaniec róży Kordesii. Kanadyjskie z kolekcji Explorer

Hodowca – Felicitas Svejda, rok 1973.

Kwiaty wielkiej urody, półpełne, płaskie,czerwone do czerwono szkarłatnych, średnicy 6-7 cm,  złożone z  około 30 płatków. Kwitnienie skoncentrowane jest w okresie wiosenno letnim. Oszczędnie powtarza kwitnienie.

Zapach – nieznaczny do umiarkowanego.

Krzew wysokości do 120cm, świetnie się rozrastający. Doskonała odporność mrozowa i na choroby grzybowe.Robi wrażenie energicznej, pełnej wigoru rośliny.

Liście – jasno zielone, błyszczące.

Ogród Botaniczny w Chicago, w latach dziewięćdziesiątych ub.wieku przeprowadził eksperyment hodowlany polegający na tym, że posadzono 20 odmian róż , wyhodowanych w Kanadzie tzw. Explorer i Parkland. przed rokiem 1990 i uprawiano je przez pięć lat bez jakiejkolwiek ochrony czy pielęgnacji. Na podstawie pięcioletniej obserwacji postanowiono zarekomendować do uprawy w warunkach klimatycznych środkowego wschodu Stanów Zjednoczonych następujące odmiany.Assiniboine, Champlain, Henry Kelsey, Jens Munk , John Davis, William Baffin,

Pochodzenie: /r.kordesii x nienazwana siewka od Max Graf/ x / Red Dawn x Suzanne/.

Samuel de Champlain/1570 – 1635/ Kontynuator dzieła Cartiera, kolonizator Kanady, jej pierwszy gubernator, ustanowił pierwszy kanadyjski order. Jeden z pierwszych, który widział wodospad Niagara.

champlain-z-bloga Fotografię zapożyczyłem z blogu garden musings. Przepraszam autora bloga za to zapożyczenie bez zezwolenia, ale mój egzemplarz jest na tyle młody, że nie nadawał się jako ilustracja poematu pochwalnego na rzecz tej odmiany jaki popełniłem poniżej.

Warto kontynuować temat tej róży. Moje, pobieżne póki co, obserwacje pokazują, że będzie to ewidentny przebój w naszych warunkach klimatyczno ogrodowych. Zanim zacznę piać pean na jej cześć wspomnę o wadach. Jedna, to praktycznie brak zapachu, choć na przykład moja żona dopatruje się jakichś śladów. Druga wada to jej powolny wzrost, rocznie bowiem przyrasta te nędzne 30 cm i trzeba niestety czekać 3-4 lata nim wreszcie pokaże pełnię swoich możliwości. Jest to akceptowalne gdyż jej 100% odporność mrozowa pozwala jej na powolne budowanie krzewu.  Ta druga wada w pewnym specyficznym ujęciu może być jednakowoż również zaletą jako, że praktycznie nie wymaga żadnego cięcia co przy posiadaniu dużej kolekcji staje się poważnym obciążeniem. Jej pędy są sztywne , ale stosunkowo cienkie. Nie rosną takie beznadziejnie sztywne badyle jak na ten przykład u znacznie głośniej reklamowanej Knock Out. Również jej pięknie skrojone kwiaty i żywo czerwony  kolor  wpadł mi w oko od pierwszego kwiatuszka jaki ujrzałem. Nie boi się słońca i nie przypalają się  kwiaty, które nie poddają się łatwo i przebywają na roślinie bardzo długo. Gdy krzew osiąga większe rozmiary, ta cecha zaczyna być bardzo ważna, gdyż roślina jest dosłownie obsypana kwieciem. Jednocześnie jest to chyba najdłużej kwitnąca róża z kolekcji kanadyjskich. W wieku  powiedzmy 4 lat zaczyna nabierać walorów krajobrazowych dzięki zwracającemu uwagę odcieniowi czerwieni i masie kwiatów na krzewie. Nie ma problemu z uprawą jej w cieniu. Mam dwa egzemplarze, jeden posadziłem na wystawie południowej i jak wspomniałem wcześniej kwiaty wytrzymują bez problemu bezpośrednią operację słońca. Natomiast drugi w ekstremalnie trudnych warunkach w cieniu daglezji. To duże, zaborcze drzewo nie tylko ją ocienia, ale również konkuruje o wodę , ale nie słyszałem poważniejszych skarg w tego powodu, choć oczywiście jej wzrost został poważnie ograniczony.

To nie wszystko. Jej odporność na czarną plamistość jest , powiedzmy sobie odważnie,  zupełna. Rok 2014 nie był zbyt sprzyjający pod tym względem dla róż. Jednakże Champlain wyszedł z tej trudnej sytuacji bez uszczerbku i jesienią mogłem z przyjemnością obserwować jak jego liście przepysznie przebarwiają się na żółto i pomarańczowo.

Tak sobie myślę, że jest to idealna odmiana, którą mógłbym zarekomendować do nasadzeń zieleni miejskiej.

Reasumując te komplementy – róża kompletna.

3 komentarzy do “Champlain”

  1. Agata napisał:

    Ciekawa jestem jak się ta odmiana sprawuje? Jak długo trwa to długie kwitnienie? Czy w przypadku braku cięcia nie kwitnie czasem na szczytach długich pędów? Pozdrawiam. Agata

  2. admin napisał:

    Szanowna Pani !Czy mogłem w tak krótkim artykule pomieścić więcej komplementów bez posądzenia o bezrozumne zauroczenie?

  3. Agata napisał:

    A jednak! Pisał Pan to w 2014 roku jak rozumiem z wpisu. Dwa sezony potrafią zweryfikować najszczersze zachwyty, dlatego ośmielam się pytać. Czy czas potwierdził Pana entuzjastyczną opinię? Czy rzeczywiście kwitnie od czerwca do mrozów? Czy nie rośnie czasem wyższa niż te 120 cm? Serdecznie pozdrawiam Agata Szwedowicz

Napisz komentarz