Klasyfikacja Austinek

David Austin w swojej książce „The English Roses” z roku 2007 podejmuje  nieśmiałą próbę klasyfikacji swego dorobku. Czas po temu najwyższy jako, że w jego dorobku znajduje się ponad dwieście odmian. Jeżeli nawet założymy, że aktualnie w handlu znajduje się około połowy z nich – a śmiem twierdzić , że więcej – to biedny rosomanes postawiony przed tak ogromnym bogactwem odmian będzie niejaki problem z dokonaniem właściwego wyboru.

Dorobek swój raczył był podzielić na sześć, w części tylko rozłącznych grup.

I. Są to mieszańce starych róż

II.Grupa róż w typie Leander

III.Angielskie mieszańce róż piżmowych

IV. Angielskie mieszańce róż Alba

V. Pnące English Roses

VI.English Roses nadające się na kwiat cięty.

Jak więc widzimy cztery pierwsze/właściwe/ grupy wyodrębnione są zgodnie z dotychczasową tradycją na podstawie ich pochodzenia. Grupa piąta i szósta wyodrębniona jest na podstawie  czynników utylitarnych. Omówmy te grupy pokrótce.

I. Old rose hybrids.

Jak już to pisałem w innym miejscu, pierwsze English Roses są wynikiem krzyżówek kwitnących wiosną i latem starych róż z nowoczesnymi mieszańcami herbatnimi i floribundami. Z myślą o połączeniu ich najlepszych cech tzn, niepowtarzalnego piękna starych róż i zdolności permanentnego kwitnienia róż współczesnych. Nic więc dziwnego, że ta grupa mieszańców Austina  zachowała bardzo wiele piękna i najlepszych cech starych róż ogrodowych. W  grupie tej odnajdziemy też może niezbyt wyraźne , ale silne wpływy róż rugosa poprzez Conrad Ferdinanad Mayer. Używane były one przez Austina do krzyżówek w nadziei zwiększenia ich odporności na choroby. Stare róże, to dość zawężona paleta kolorystyczna. Od bieli poprzez odcienie różu do czerwieni i fioletów. Austin wprowadził do swoich mieszańców kolor żółty. Trzeba przyznać że dość udanie gdyż nie doporowadził w wyniku tych krzyżówek od obniżenia jakości swych mieszańców.

Zachował też inne niewątpliwe przymioty starych róż , jak na przykład zapach dodatkowo jeszcze  wzbogacając je o nowe nuty zapachowe jak np aromat mirry. Zapach tej grupy róż jest zawsze bardzo silny.

Same kwiaty  hybryd starych róż autorstwa Austina nie mają w sobie cienia ekstrawagancji, zwykle przybierają kształt rozety ze ściśle upakowanymi, licznymi półprzezroczystymi płatkami. Zachowały miękkość i czystość charakteru dawnych odmian. Praktycznie nie znajdujemy odniesienia do wyglądu kwiatów mieszańców herbatnich czy róż wielokwiatowych.

Jeszcze kilka zdań o samych krzewach. Są to rośliny o pokroju krzewiastym, mniej lub bardziej krzewiące się. Liście natomiast nie mają charakteru jednorodnego. Czasem są podobne do liści starych kreacji , ale zwłaszcza tam gdzie większy jest wpływ rugosy,  zauważamy większe ich zewnętrzne podobieństwo do liści róż współczesnych.

Do grupy tej Austin zalicza: Barbara Austin, Brother Cadfael, Charles Rennie Mackintosh,Cottage Rose, Eglantyne,Falstaff,Gentle Hermione, Gertrude Jekyll, Harlow Carr, Heather Austin, Hyde Hall, John Clare, Jude the Obscure, Kathryn Morley, L.D.Braithwaite, Mary Magdalene, Mary Rose i jej sporty tj Winchester Cathedral i Redoute, Miss Alice, Noble Antony, Rosemoor, Sharifa Asma, Sophy’s Rose, Tess of the d’Ubervilles, The Countryman, The Dark Lady, The Mayflower,William Shakspeare. Z mniej znanych wymieńmy jeszcze: Coverdale, Glamis Castle, Lochinvar, Mistress Quickly, Mrs.Doreen Pike, Portmeirion, Prospero, The Herbalist, Trevor Griffith, Wenlock, Windrush czy Wild Edric.

II.Leander Group.

Odmiany tej grupy nie dadzą się już tak wyraźnie zaklasyfikować jako bardziej podobne do starych odmian czy do nowoczesnych. Austin wprowadził bowiem poprzez New Dawn, geny róż  mieszańców róży wichury a podstawą prac hodowlanych stała się słynna odmiana Boernera Aloha. Nazwa tej grupy róż Austina pochodzi od jednego z pierwszych z tej grupy mieszańców tj od odmiany Leander , jako że jak pisze Austin Nazwa angielskie mieszańce mieszańców róży wichrury brzmiała by nienajlepiej.

Róże  tej grupy  są silnego, zdrowego wzrostu, tworząc większe krzewy niż mieszańce starych róż. Są to z reguły silne krzewy bądź też krzewy o cechach klimbera. Kwiaty od kształtów rozetowych, do głęboko miseczkowatych mają tendencję do przewieszania sie na pędach, co przy umiejętnym ich prowadzeniu dodaje im dodatkowego uroku. Zapachy sa bardzo zróżnicowane. Od zapachu starych róż, poporzez piżmo i mirrę do nut owocowych. Grupa ta w sposób znaczący poszerza zakres stosowania mieszańców Austina  a ich elegancki wygląd przyciąga nasz wzrok.

Grupę tą tworzą: Ów tytułowy Leander, dalej, Abraham Darby, Alan Titchmarsch, Benjamin Britten, Crown Princess Margaretha,Geoff Hamilton, Golden Celebration, Grace, Janet, Jubilee Celebration, Pat Austin, St. Alban, St. Cecilia, Summer Song, Teasing Georgia, the alnwick rose, Wisley. nadto jeszcze; Ambridge Rose, Charles Austin, Charles Darwin, Christopher Marlowe,  Lilian austin, Morning Mist oraz William Morris

III.Mieszańce piżmowe.

Z kolei ta grupa róż, jest efektem wielu udanych krzyżówek z zastosowaniem /bliższym lub dalszym / bardzo wysoko ocenianej przez Austina odmiany Iceberg. Oficjalnie odmiana ta klasyfikowana jest jako floribunda. Jednakże zdaniem Austina  jest to faktycznie mieszaniec piżmowy jako, że jest to przecież wynik krzyżówki  mieszańca piżmowego Robin Hood i pieknego mieszańca herbatniego Virgo. Dla wzmocnienia  akcentów cech mieszańców piżmowych, Austin użył  jakiejś nieujawnionej róży noisetta. Geny róż noisette, Austin wprowadził do swoich mieszańców doceniając ich żywotność i odporność na choroby.

W rezultacie mieszańce tej grupy, ich kwiaty, mają wykwintną delikatnośc i piekno róż noisetta z którymi są ściśle powiązane.  Nie udało się natomiast Austinowi przeszczepić , z pewnymi wyjątkami, do tej grupy róż  zapachu piżma . Liście ich są na ogół jasno zielone i gładkie.

w grupie tej spotkamy się z: Anne Boleyn,Blythe Spirit, Buttercup, Charlotte, Crocus Rose, Comte de Champagne, Evelyn, Francine Austin, Graham Thomas, Heritage,Jayne Austin,  Lady Emma Hamilton,Marinette,  Molineux, Mortimer Sackler, Pegasus, Queen of Sweden, Rose of Picardy, Scepter’d Isle, Sweet Juliet, The Sheperdess, Wildeve

IV mieszańce róż Alba.

D. Austin na stronie 226 cytowanej już książki pisze: ” Od dawna jestem miłośnikiem starych róż alba, ktore moim zdaniem zawierają w sobie całą istotę piękna róż” Ta grupa róż Austina powstała w wyniku krzyżowań róż grupy pierwszej, mieszańców starych róż, z różami alba. Wynikiem tych zabiegów jest grupa róż o owyglądzie przypomianjącym róże alba. Często pojawiają się tu półpełne kwiaty, które są wg. Austina dalekim echem krzyżówek alba/galijskich?/ z caniną. Kolorystyka kwiatów tej grupy jest znacznie ograniczona. Mamy więc kwiaty białe lub prawie białe  z delikatnymi, charakterystycznymi dla róż alba, różowymi rumieńcami.  Z jednym wyjątkiem jakim jest szkarłatna   odmiana Benjamin Britten.

Grupa ta, jest najmniej pachnąca ze wszystkich róż Austina, bez jakiegoś dominującego zapachu. Hybrydy te odziedziczyły dużo siły i zdrowia po swych pierwotnych przodkach. Większość z nich to przestronnej konstrukcji solidne krzewy doskonale komponujące sie z innymi roślinami na tak ukochanych przez Anglików rabatach mieszanych. Doskonałe nadają się również- co jest pewnego rodzaju nowością-  do komponowania z innymi rodzajami krzewów ozdobnych.

Jest to najmniej liczna grupa a stanowią ją: Ann, Cordelia, Scarbrough Fair, The Alexandra Rode, Windflower. Nadto jeszcze można do tej grupy zaliczyć o9dmianę Benjamin Britten.

V. Pnące

Nie jest to grupa sama w sobie. Są to róże o nieco bujniejszym wzroście pochodzące głównie z grupy Leander i mieszańców piżmowych. Są też chyba dwie albo trzy z grupy pierwszej mieszańców starych róż.                                              Odmiany wchodzące w skład tej grupy nie były hodowane  z zamysłem uzyskania odmian pnących, pojawiły się niejako przy okazji uprawy róż krzewistych. Austin pisze, że często dopiero dłuższe obserwacje, dają nam odpowiedź na pytanie czy tą różę można by uprawiać jako klimbera. Na ten przykład podaje Constance Spry, która cały czas uznawana była za doskonały krzew i nagle po dłuższym okresie obserwacji okazało się ,że równie dobrze a może nawet lepiej sprawuje się jako forma pnąca. Obserwacje prowadzone przez rosomanes, którzy uprawiają róże z grupy English Roses niekoniecznie muszą się pokrywać gdyż są bardzo wrażliwe na warunki uprawowe i wiele odmian które w Angielskich warunkach jest solidnym krzewem w klimacie cieplejszym staja się formami pnącymi. Jestem pewien, że w naszych warunkach sukcesem będzie dochowanie się  solidnych form krzewiastych. Pokazała to tegoroczna/2011/ niezbyt przecież sroga zima.

Spójrzmy więc w jakich to odmianach English Roses drzemie ów potencjał umożliwiający przy dochowaniu wszelkiej staranności wyhodowanie form pnących  przy zastaniu sprzyjających zbiegów okoliczności. Będą to: A Shropshire Lad, James Galway, Malvern Hills, St. Swithun, Snow Goose, Spirit of Freedom, Generous Gardener, The Pilgrim.  Dodać mogę od siebie, że skłonności takie okazuje w naszych warunkach Graham Thomas o czym donosi Pani M. Zamroch z Kujawskiego , czy też Gertrude Jekyll w warunkach amerykańskich – cieplejsze stany.

VI. Odmiany nadające się na kwiat cięty.

Na dzień dzisiejszy Austin umieszcza w tej grupie tylko cztery odmiany: Olivię Austin, Juliet, Oberon i Portia. Są to odmiany, które z powodzeniem mogą być wykorzystywane w produkcji szklarniowej z przeznaczeniem na szczególne okazje typu wiązanki ślubne. Jak twierdzi sam Austin, jego firma na dzień dzisiejszy nie przewiduje rozszerzania tej oferty.

Klasyfikacja powyższa jest omówieniem propozycji Davida austina zawartej w jego książce  the English Roses  - Classic favorites & new selectons. z roku 2007 . wydanie Firefly Books ltd.

4 komentarzy do “Klasyfikacja Austinek”

  1. W. Gubała napisał:

    Skłonności Grahama mogę potwierdzić. Kilka lat temu dzięki bardzo ,jak nasz kraj łagodnym zimom, udawał pnącą. Niestety, zimy ostatnio wróciły do normalności i Graham regularnie mi podmarza.
    Całkowicie się z Panem zgadzam, że u nas solidne krzewy austinek to już sukces. Raczej o pnących nie ma co marzyć.Może ewentualnie gdzieś na cieplejszym zachodzie.
    A podnoszę w ogóle ten temat, bo niedawno miałam okazję uczestniczyć w dyskusji, w której starałam się przekonać innych, że pnące austinki to coś nierealnego w naszym klimacie, a przynajmniej w większej części kraju.
    Ale chyba nikogo nie przekonałam.

  2. A. Puchowska napisał:

    Na cieplejszym zachodzie, czyli u mnie, Graham tej zimy prawdopodobnie poległ. Przed chwilą sprawdzałam, nic zielonego się nie tli.

  3. Jacek napisał:

    U mnie, w centralnej Polsce, ewidentnym klimberem jest Gertrude Jekyll. Nie zmarzła poprzedniej zimy, a tym bardziej tej zimy, która była jednak łagodniejsza. Mam tę różę zaledwie 2,5 roku, sięga 4 m do góry i po 2-2,5 m na boki. Mam ją rozpiętą jak wachlarz na południowo-zachodniej ścianie. Inne moje doświadczenia z tą odmianą podałem wcześniej przy jej opisie. Dodam jeszcze, że w tym roku zamarły mi zimą niektóre ze starszych pędów, których kora została uszkodzona poprzedniej zimy przez słońce – ale nie wszystkie. Jednoroczne długie przyrosty bez uszkodzeń do samego końca. W tym roku uszkodzeń kory nie ma. Nie marzną jej też pączki, bo w przeciwieństwie do wielu innych róż, nie ma tendencji do rozpoczynania wzrostu pączków już jesienią. W ogóle rozpoczyna wzrost dość późno.

  4. Ewa Jarmulak napisał:

    Graham Thomas i Constance Spry sprawdzają się u mnie we Wrocławiu jako pnące angielki. Obie osiągają wysokość ok. 3 m i nie marzną nawet w te ostatnie mroźne zimy. Gertrude Jekyll na razie jest 2-metrowym Climbingiem ale z wiekiem też powinną dołączyć do poprzedniczek. Zdaję sobie sprawę, że cieplejszy mikroklimat Wrocławia pomaga w hodowli pnących austinek. Pozdrawiam :)

Napisz komentarz