Poznańska

poznanska

Picture 8 of 8

Fotografie – Marian Sołtys – kolekcja własna 2012.Mój egzemplarz jest młody i jeszcze nie zawiązał owoców. fotografia owocu jest autorstwa Pani Joanny Smolińskiej i została wykonana w rosarium Powsin 2012.

Krzewiasta-

Hodowca – Znaleziona  na terenach zakładu zieleni miejskiej w Poznaniu w latach 80 ub. wieku przez Profesora Jerzego Zielińskiego z Instytutu Dendrologii PAN w Kórniku.Różę nazwaną ‘Poznańska’ znalazłem w latach 80. ub. stulecie w zieleni osiedlowej Poznania.

Kwiaty różowe o średnicy 6-9 cm, pojedyncze o mocnym zapachu przypominającym r. rugosa. Powtarza kwitnienie.

Krzew wysokości 2-3m o mocnych pędach uzbrojonych w nieliczne kolce, a w swej górnej części całkowicie bez kolców.Liście duże, grubo piłkowane, lekko pomarszczone. Róża odporna na mrozy/-32C/niedobór wody i choroby grzybowe.

Sprzedaż tej odmiany prowadzona jest w szkółce *Rosarium Pana Adama Choduna. Opis odmiany podaję za opisem odmianowym zawartym w ofercie handlowej szkółki Rosarium.

To może nie najładniejsza, ale niezwykle oryginalna odmiana. Wyróżniają się pędy a ściśle mówiąc ich niebanalne zabarwienie niespotykane u innych róż. Dekoracyjne są też liście . Bardzo żywa ich zieleń, zwłaszcza młodych liści nie jest oszpecana chorobami, bo zwyczajnie nie mają u niej szans. Krzew, przy odrobinie interwencji z naszej strony daje się też  dobrze formować. Sumując:  Nie jest to róża do małych ogrodów, raczej o zacięciu parkowym.

I jeszcze przytaczam artykuł  zamieszczony w : ROCZNIKU POLSKIEGO TOWARZYSTWA DENDROLOGICZNEGO Vol. 62 – 2014 • 63–66

„W roku 1988 wraz z T. Bojarczukiem opisaliśmy w „Roczniku Dendrologicznym” nowy kultywar róży o nazwie Rosa ‘Poznań’, należący do grupy tzw. róż parkowych (Bojarczuk, Zieliński 1988). Roślina, która dała początek nowej odmianie, znaleziona kilka lat wcześniej na jednym z poznańskich osiedli, okazała się na tyle interesująca, iż uznaliśmy, że warto ją rozmnożyć i obserwować na terenie Arboretum Kórnickiego. Już po formalnym opublikowaniu nazwy, nawiązującej do miejsca jej odkrycia, Rosa ‘Poznań’ była przez kilkanaście lat mnożona i sprzedawana przez szkółki „Rosarium” dr. Adama Choduna w Radlińcu koło Nowego Miasta. Opisując nowy kultywar pod nazwą Rosa ‘Poznań’ nie byliśmy niestety świadomi, że dużo wcześniej nazwy ‘Poznań’ użył Leopold Grąbczewski dla  wielkokwiatowej róży, wyhodowanej przez tego znanego szkółkarza w Dąbrówce k. Warszawy. Przypomniał o tym Dolatowski (1999) w książce „Szkółkarstwo Polskie 1799–1999”, w której zamieścił krótką notatkę o róży ‘Poznań’, zaczerpniętą z niedatowanej ulotki reklamowej wydanej przez działającą w latach sześćdziesiątych XX w. Centralę Handlu Zagranicznego „Rolimpexˮ. Z ulotki tej wynika, że Rosa ‘Poznań’ została zaprezentowana przez Grąbczewskiego jako nowa odmiana w 1966 r. i w tym samym roku otrzymała wyróżnienie w Kortrijk w Belgii. Z zapisu w książce hodowlanej firmy „Grąbczewscy” wiadomo, że Rosa ‘Poznań’ jest jedną z wyselekcjonowanych siewek odmiany ‘Rouge Meilland’(Jan Grąbczewski, inf. ustna).

Dość dokładny opis róży ‘Poznań’  sporządzony najprawdopodobniej przez samego Leopolda Grąbczewskiego, pozwala sądzić, że była to wyjątkowo efektowna odmiana. Nie została jednak zarejestrowana i po krótkim okresie popularności – praktycznie zniknęła z uprawy. Brak jej w ogrodach botanicznych i w kolekcjach prywatnych, nie poleca jej żadna z działających współcześnie specjalistycznych szkółek, nie ma jej również działająca w Runowie szkółka „Grąbczewscy”.

Nie wiadomo, czy Rosa ‘Poznań’ hodowli Grąbczewskiego zostanie gdzieś w uprawie odnaleziona, jednak homonimiczną nazwę Rosa ’Poznań’, użytą dla opisanej w 1988 roku róży parkowej, należało zmienić. Zmiana tej nazwy na Rosa ‘Poznańska’ została zaproponowana A. Chodunowi i po raz pierwszy kultywar o powyższej nazwie oferowany był w elektronicznym katalogu tego szkółkarza z 2011 roku. Niestety publikacja ta nie jest uprawniona, według bowiem Międzynarodowego Kodeksu Nomenklatury Roślin Uprawnych (Brickell i in. 2009) opis kultywaru zamieszczony w mediach elektronicznych może być uznany za ważnie opublikowany (Art. 25.1, Zalecenia 25 B.2 i 25 B.3) tylko wówczas, gdy wydrukowana kopia katalogu handlowego zawierającego tę nazwę zostanie przekazana do co najmniej pięciu z wyznaczonych przez wspomniany kodeks bibliotek. Publikacja elektroniczna kultywaru Rosa ‘Poznańska’ nie spełnia tych warunków. W związku z powyższym nazwa ta publikowana jest formalnie po raz pierwszy.”

 

11 komentarzy do “Poznańska”

  1. Marek Moch napisał:

    W dostępnym m.in. w internecie http://www.ptd.pl/ptd/wp-content/download/2015/6_RosaPoznan.pdf artykule Jerzego Zielińskiego jest mowa, że róża ta nie owocuje. „Można ją pomylić jedynie z R. gorenkensis Besser, gatunkiem do nas prawdopodobnie przywleczonym z zachodniej Rosji; ten ostatni ma zwykle po dwa kolce u nasady liści, węższe przylistki i podsadki, poza tym – w odróżnieniu od róży poznańskiej – zwykle owocuje.” (cytat z ww. artykułu J.Z.).

  2. Kralka Małgorzata napisał:

    Ma jedną okrutną wadę , wytwarza sporo silnych odrostów, mój stary egzemplarz -sądząc po wzroście ok 4m , nie tworzy owoców.Oraz nie powtarza kwitnienia a zakupiłam ją w Rosarium Pana Adama Choduna.

  3. Marek Moch napisał:

    To pewnie zasługa genów rugosy. Zieliński pisze, że rozłogi są krótkie. Faktycznie to taki duży problem? Myślałem o tym, aby ją posadzić przy budynku, blisko, ok. 40-50 cm od ściany, ale teraz się zastanawiam, nie chciałbym czegoś zdewastować tymi rozłogami.

  4. Kralka Małgorzata napisał:

    Trudno mi powiedzieć jakby działało to na budynek ale u mnie wygląda to tak, że ze zgrabnego na początku krzaka zrobiło się potężne krzaczysko, które wciąż ma ochotę się rozszerzać. A znajduję końce rozłogów ok 0,5 do 1m od głównego powiedzmy wielopnia. Dla mnie to duży problem, sadząc Poznań, wiedziałam , że to duży krzaczor ale , że ekspansywny? Najgorsze, że te rozłogi wchodzą w inne okoliczne odmiany…

  5. Marek Moch napisał:

    A jak grube są te rozłogi u Pani? Ciekawe jak sobie z tym radzą w Parku Marcinkowskiego. Wycinają? To jedno ze stanowisk, o których mowa w artykule Zielińskiego, tam to wygląda na trzymane w ryzach.

  6. Kralka Małgorzata napisał:

    Mają grubość 2-3 cm i zanim wytnę staram się jak najdłuższy odcinek wyciągnąć aby wyciąć jak najbliżej korzenia.

  7. Marek Moch napisał:

    Pomijając rozłogi, to właściwie jak szerokie jest to „krzaczysko” :) i ile ma lat? I ostatnie pytanie – chodzi o ten imponujący wzrost 4m – czy Pani róża ma jakieś podpory, opiera się na czymś, czy jest tak wysoka bez podpór?

  8. Kralka Małgorzata napisał:

    Żeby Panu odpowiedzieć na to pytanie , musiałam zerknąć w swoje papiery, okazuje się , że tej jesieni stuknie mu 6 lat. Co do szerokości jak i wysokości podaję oczywiście na oko , szerokość do 2 m i rośnie bez jakichkolwiek podpór. Jest to silny, sztywny krzaczor. Świetnie zimuje bez żadnego okrywania. Jako, ze raz kwitnie a ma Pan mało miejsca, radziłabym się zastanowić nad jakąś atrakcyjniejszą odmianą , która chociaż piękne owoce rodzi, nawet zwykła R.canina może się równać z Poznańska, której zaletą jest tylko to , że jest odporna, ma urocze kwiaty i co bardzo ważne jest wyselekcjonowana w Polsce. W małym ogrodzie , trochę szkoda wyeksponowanego miejsca blisko domu na Poznańską mimo jej wymienionych zalet.

  9. Marek Moch napisał:

    Bardzo dziękuję za odpowiedzi i poświęcony czas! Hmmm może ma Pani rację, muszę przemyśleć to nasadzenie… Teraz, dzięki Pani, wiem o niej dużo więcej. Zadam jeszcze dwa pytania, chodzi mi o Pani egzemplarz, jak to u niego „wygląda”: Zapach? Kolce? I na koniec sugestia, prośba – o ile właściciel witryny byłby za – może warto, aby podesłała Pani kilka zdjęć. Pozdrawiam :)

  10. Kralka Małgorzata napisał:

    Jeśli Pan Marian wyrazi zgodę, chętnie podeślę parę zdjęć z różnych okresów jej wegetacji i napiszę o zapachu ale dopiero w porze kwitnienia, bo prawdę mówiąc nie wiem czy pachnie. Po wyrażeniu zgody przez właściciela, pierwsze zdjęcia będę mogła zrobić i przesłać dopiero po 16 kwietnia, bo teraz jestem ponad 1000 km od swojego ogrodu….. Proszę też o przypomnienie, może Pan na mojego prywatnego maila się odezwać .Pozdrawiam !!!

  11. Marek Moch napisał:

    Oczywiście, że się przypomnę :) I mam nadzieję, że właściciel tej wspaniałej strony zgodzi się na ich umieszczenie tutaj, co może ją tylko wzbogacić.

Napisz komentarz