Striped roses Róże w paski

Paskowane, cętkowane kwiaty róż mają niewątpliwą wartość dekoracyjną tak samą w sobie,  jak i do urozmaicania wyglądu naszego ogrodu. Zwłaszcza ogrodom w stylu nieformalnym dodają wiele wdzięku i podkreślają ich nieformalną atmosferę.  Dekoracyjną wartość paskowanych i cętkowanych róż, docenili już holenderscy mistrzowie  ubogacając swoje kompozycje kwiatowe do studiów malarskich właśnie takimi różami. Wiele roślin może się pochwalić tego rodzaju kwiatami jak na ten przykład petunie czy dalie, ale żadne z nich nie mają tego nieuchwytnego czaru jakim obdarowują nas róże. Praktycznie każda grupa róż wniosła w dorobku garść swoich paskowanych odmieńców.   Striped– owe paski i cętki- w różach są zjawiskiem raczej rzadkim pomimo faktu, że sporo odmian róż pasiastych znajdziemy w różnych kolekcjach różanych. Właśnie ta rzadkość i pewnym sensie nowość czynią je bardziej czarującymi dla przeciętnego rosarianina i wyzwaniem a czasem i niespodzianką dla hodowców róż.
Skąd się owe rzeczone paski i cętki biorą u róż? Przyczyn może być kilka
1.Może to być infekcja wirusowa, która atakuje fizjologiczne funkcje produkcji niektórych pigmentów, co prowadzi do tworzenia się pasów. Tak jak to się dzieje u róż galijskich. Jeżeli wyleczymy tą chorobę przez specjalne zabiegi służące do odwirusowywania roślin, wówczas róże te tracą ów niespokojny rysunek płatków kwiatu. Tym samym róże te nie mogą służyć jako dawca pyłku kwiatowego w pracach hodowlanych.
2.Spontaniczna mutacja genetyczna – sport. Mutacja nagła, dziedziczna zmiana w genomie, może nastąpić w każdej chwili, jest nieprzewidywalna i charakteryzuje ją bardzo niskie prawdopodobieństwo wystąpienia. Mutacje te mogą występować w obie strony. Genetyczny makeup tak powstałych odmian jest niestabilny. Znane są przypadki tzw. rewersji tzn. powrotu do form wyjściowych jak np. znana remontantka Vicks’s Caprice, która została wyselekcjonowana przez amerykańskiego hodowcę Jamesa Vick’a w roku 1891 i ma tendencję powrotu do formy wyjściowej jaką jest Archiduchesse Elisabeth d’Autriche. Zjawisko to jest z punktu widzenia praktycznego bardzo pożyteczne, ponieważ może następować rewersja do form pierwotnych, które już zaginęły. Odnotowano również wiele samoistnych mutacji powtórnych , tzn sport wydaje kolejny sport. Szczególnie dużą częstotliwość tego zjawiska zaobserwowano u róż polyantha a zwłaszcza...Orleans Rose – zda się niewyczerpane źródło samoistnych mutacji. Z nowszych obserwacji mogę podać przykład Iceberg. Otóż Iceberg dała w roku 1994 sport Pink Iceberg, który wyselekcjonowała Lilia Weatherly. Ona też rok później odnalazła mutację od Pink Iceberg, którą nazwała Brilliant Pink Iceberg a z tej to mutacji E.N.Swanee w roku 1998 wyselekcjonował zjawiskowo piękną  Burgundy Iceberg.
3.Mutacja wywołana celowo przez człowieka np. przez promieniowanie gamma. Indyjski Rolniczy Instytut Badawczy (IARI)- podaję za dr. Lakshmi …- wypuścił szereg odmian róż wyhodowanych/wyprodukowanych?/ drogą sztucznego napromieniowywania promieniami gamma różnych części rośliny, pąka, oczka, nasion , pyłku kwiatowego, czy nawet sadzonek. Np: odmiana Abhisarika, otrzymana z Kiss of Fire .
Reakcje roślin wystawionych na działanie promieni gamma są bardzo zróżnicowane. Podobne eksperymenty przeprowadzali czescy naukowcy w Instytucie Pruhonice – których to efektem jest róża Milena otrzymana w wyniku wymuszonej mutacji na Queen Elizabeth.
4.Transmisja genów poprzez krzyżowanie. Wreszcie odmiany róż powstające w wyniku krzyżowania istniejących w naturze odmian czy to sportów bądź też przymuszonych mutantów. Jak pisze Brigid Quest Ritson w swoim artykule o różach cętkowanych –„Striped Roses” z roku 1998, Pierwsze róże z genetycznie przenoszonymi paskami pojawiły się dopiero około 100 lat temu.

Róże paskowane występujące w sposób naturalny to:*Honorine de Brabant*, Francois będąca sportem Commandant Beaurepaire,Variegata di Bologna. i Ferdinand Pichard,na fotografii obok ferdinand-pichard-fharrell.jpg ulubiony rodzic, bardzo chętnie używany przez hodowców do krzyżówek przy hodowli róż cętkowanych.Bujna to i piękna róża. By trochę przymusić ją do kwitnienia zaleca się przyginanie jej długaśnych pędów, wówczas dobrze wiąże kwiaty na całej ich długości. Niektórzy rosomanes określają ją jako najlepszą ze wszystkich striped.
Rozejrzyjmy się więc wśród odmian, które moglibyśmy określić mianem paskowanych, cętkowanych czy też o płatkach marmurkowych.Najwięcej znajdziemy ich u róż galijskich , od nich też zacznijmy jako, że pierwszą z paskowanych jakie do tych pór   znamy wydały właśnie galijskie a jest nią rosa gallica versicolor zwana powszechnie jako Rosa Mundi. Skąd wzięła się ta- przyznacie państwo- dość niecodzienna nazwa? Nancy Steen w swojej pięknej pracy Charm Old Roses sugeruje podając tą informację za E. Bunyardem, że rosła ona już  w ogrodzie Fairy Rosamunda kochanki Henryka II. Rosamunda – Rosa Mundi. inni podają, że rosła na jej grobie i stąd zbitka pojęciowa.
Najciekawsze striped gallicas z XIX wieku to Jean-Pierre Viberta Eulalie Lebrun rok1844, Mécène 1845,

Oeillet Flamand 1845Ambroise Pare 1846 i Perle des Panachées ’ 1845. Dalej, Cendron, mało znany hodowca ze swoją nad podziw udaną Camaieux 1826. Następnie Belle Doria Parmentiera, pochodząca z przed 1847 roku, Château de Namur Pierre Victor Quetier Belgia1842 Oeillet Parfait Oscara Foularda z roku1841 Panachée Superbe – ulubiona nazwa kilku hodowców – poza Laffayem z roku 1841 jeszcze Julien Alexandre Hardy w 1823 roku Tricolore i wreszcie Tricolore de Flandre Van Houtte,

tricolore-de-flandre14-czerwiec-2008-035.jpg tricolore.jpg 1846. Nie są to, broń Boże, wszystkie a jedynie te które mi na myśl przyszły.
Większość starych odmian w paski to są gallicas. Róże damasceńskie mają tendencję do wiązania kwiatów cętkowanych, takich jak R.damascena Versicolor York i Lancaster,

york-lancaster.jpg york-lancaster1a_0.jpg

. Wśród róż mchowych paski wystąpiły tylko w sporcie. „Oeillet Panachée i na dzień dzisiejszy tylko tą jedną znam Centifolias natomiast są reprezentowane przez R. centifolia ‚Variegata’, znaną od co najmniej 1845: Kwiaty ma delikatne , milutkie w jasnoróżowe paski na białym tle.
Z dobrze znanych, pasiastych róż burbońskich wymienię: Honorine de Brabant wyhodowana w 1916 roku przez Remi Tanne,oraz ciemniejszy o dużej głębi kolorów   i chyba od niej  bardziej efektowny Commandant Beaurepaire Robert &Moreau z roku 1864. Z komendantem sprawa nie jest taka prosta. Przyznają się bowiem do niego i remontantki  i galijskie. Cały urok ten wspaniałej róży mąci nieco fakt, że kwitnie praktycznie raz w roku, jesienią powtarzając nad wyraz oszczędnie lub zgoła wcale. Niemniej jednak jej pachnące, półkuliste kwiaty wyglądają ekscytująco. No i Variegata di Bologna Bonfiglioli, 1909 z roku. Będąca prawdopodobnie sportem od Victor Emmanuel. Niezwykła to roślina. Jej pełne, kuliste i pachnące kwiaty w bogate purpurowe paski na jasno różowym tle powodują, że w pełni kwitnienia nie ma mocnych by nie przykuła do siebie naszej uwagi. Ktoś wybredny może powiedzieć – no tak, takie paskudztwo jak viridiflora też przykuwa uwagę, ale żeby była ładna, tego się już jednoznacznie stwierdzić nie da.
Czas na parę zdań o remontantkach. Trochę odmian w paski też zostało wyhodowanych, ale Brent Dickerson nam dzień dzisiejszy wspomina o około 20 odmianach. Na pierwszym miejscu wymieniłbym może nie stricte striped Baron Girod l’Ain* ze swoimi niesamowicie wyglądającymi kwiatami o białych brzegach płatków. Dalej wymieniłbym Roger Lambelin równie uroczą różę i o niezwykle wyglądających brzegach płatków coś w rodzaju wcześniej wspomnianego Baron Girod l’Ain.

baron-girod-lain.jpg baron-girod-lain_0.jpg Jest to sport od Prince Camile de Rohan wyselekcjonowany w roku 1890 przez Marie Louise Schwartz. Wspominam o tym jako, że od róży Roger Labelin hodowca ze Stanów zjednoczonych wyselekcjonował w roku 1953 powtórny sport, który to mało odkrywczo nazwał Roger Lambelin Striped. Dalej Ferdinand Pichard wyhodowany w roku 1921 przez RemiTanne. A bardzo chętnie używany jako rodzic przy produkcji odmian paskowanych zwłaszcza przez Moore’a. Dobrze prezentuje się jako kwiat cięty i równie efektownie w ogrodzie, w którym jasno różowe kwiaty, silnie i nieregularnie spryskane szkarłatem, zawsze przyciągają uwagę, ale niezgrabny pokrój sprawia, że rzadziej jest przedmiotem mieszanych nasadzeń niż ‚Rosa Mundi „lub” Comendant Beaurepaire.
Z remontanatek wymieniłbym jeszcze sport od Ulrich Brunner Fils tj. Souvenir de Mme Jeanne Balandreau, z roku 1899, która w istocie jest striped tylko nominalnie. Stosunkowo rzadko spotykana róża zapewne z ze swej skłonności do powrotu do formy wyjściowej. Inna róża paskowana o podobnej skłonności do rewersji to wyselekcjonowany z Archiduchesse Elizabeth Autriche przez Jamesa Vick w roku 1891 sport – Vick’s Caprice. No i sport od Baronne Prevost tj. Panachee d’Orleans,pojawił się już w trzy lata od  introdukcji. Ma bladoróżowe płatki z karminowymi dość oszczędnie występującymi paskami. Ja widziałem kwiaty w połowie karminowe, w połowie różowe, o wiele efektowniejsze od standardowych pasków.
Teraz przyjrzymy się współczesnym „łowiczankom”
Na początek pokaźny dorobek Toma Carruth’a. I tak: Scentimental z roku 1997, gdzie to paski w posagu wniosła Pepermint Twist. Z kolei Rockin Robin1997 , Fourth July*1997

fourth-of-july-the-dow-gardens-bugwoodorg.jpg fourthofjulyx.jpg i George Burns 1998, również Carrutha gdzie do krzyżówek użył Roller Coaster. Na tym jego imponujący dorobek się nie kończy. W roku 2006 krzyżując dwie inne pasiasto centkowane krasawice tj Berries ‘n Cream oraz Fourth of July – daje nam Soaring Spirits, ładny klimber, nazwany tak na cześć ofiar 11 września. Kończąc przegląd jego dorobku w tym zakresie wymieńmy jeszcze Candy Land, również klimber z roku 2008. McGredy w roku 1995 Daje nam zjawiskową Oranges ‘n Lemons, której nazwa w zasadzie wystarcza za opis odmianowy. Jesse B.Williams w roku 1997, wyhodował odporną na mrozy i niewrażliwą na suszę różę Jan Steen.
Dobry pomysł miał też Horner Collin z Anglii wypuszczając do obrotu handlowego w 2003 roku różę Bright Ideas. Jakże w tym orszaku mogłoby zabraknąć dokonań Pernile i Mogens Olesen, w 1998 roku wypuszczają paskowano cętkowany klimber Berries ‘n Cream – pyszne – zaiste jagody w kremie.W roku 1991 hybridizer Jack E.Christensen wypuszcza floribundę, istnego purpurowego tygrysa Purple Tiger, który w sprawnych rękach Keitha W. Zary staje się w roku 2005 matką tygrysicy/ Tigress/, ładnej krzewiastej grandiflory.J..E.Christensen w rok później /1992/wyhoduje inną wspaniałą floribundę Pepermint Twist, która była chętnie używana np przez Toma Carruth’a w hodowli innych zgrabnych „łowiczanek”np. Scentimental.
Wyzwanie podjęła również firma Meilland International w 2006 roku przedstawiając floribundę Julio Iglesias oraz Christopher Columbus w roku 1991.
Griffth Buck też popełnił cztery pstre różyczki były to Red Sparkler, *Ghee Whizz* ,* Freckles

freckles.jpg i* Malaguena.
Nie jestem miłośnikiem róż miniaturowych, jednakże o kilku z nich wspomnę za względu na osobę fenomenalnego Ralph Moore. Wyhodował on cały szereg cętkowanych róż używając do tego głównie Ferdinand Pichard i Little Darlig. Pierwsza jego „łowiczanką” z tego dorobku była pochodząca z roku 1976 Stars n’ Stripes. Owe tytułowe paski i gwiazdy w intencji PanaRalpha Moore miały nawiązywać do gwiaździstego sztandaru amerykańskiego jako, że róża ta narodziła się w 200 rocznicę powstania Stanów Zjednoczonych. A pierwszą w ogóle była pochodząca z lat piędziesiątych Candy Cane. Wielość jego dokonań w tym zakresie jest tak znaczna , że niestety je jedynie zasygnalizuję. I tak: Climbing Earthquake, sport od znanej Earthquake. Double Treat 1986, Climbing Life Lines2005, Charlie Brown 1996, Twister 1997, Love and Peace 2007,

love-peace-2.jpg love-peace-1.jpg Pepermint Parfait. Jedno zdanie pozwolę sobie poświęcić dla Moore’s Striped Rugosa, pierwszej paskowanej rugosy która pojawiła się na rynku w roku 1987.

Jeszcze tylko cytat z artykułu Ralpha Moore:”W hodowli róż w paski dokonaliśmy przełomu. Tylko czas i nasza wyobraźnia są ograniczeniem w hodowli róż paski wszystkich typów, rozmiarów i kombinacji. Szukamy nowych światów do podbicia. Dokąd idziemy dalej?” Zdanie to samo w sobie jest zdumiewające, ale jeżeli mamy świadomość , że napisał je ponad stuletni rosarianin… to tylko kapelusze z głów Panowie, kapelusze z głów.

W Europie wszystkich przebił swymi dokonaniami w tym zakresie, jak to się drzewiej mawiało, G. Delbard ze swoją kolekcją róż w paski nazwaną od wybitnych malarzy francuskich. Spotkamy tu: Sisley, Pisarro, Monet,Degas, Matisse,Utrillo i Cezanne. Widzimy, że opanował tą sztukę perfekcyjnie.

Dla miłośników pasiastych róż mam jeszcze jedną dobrą wiadomość. Otóż w kolekcji Gianfranco Finesci w Cavrigllia, znajdziemy całą sekcję rosarium poświęconą różom cętkowanym. Musi to stanowić widok nie do zapomnienia. Inne kolekcje, o ile wiem, mimo iż posiadają nierzadko bogate kolekcje róż pasiastych rozpraszają te skarby natury po całym rosarium, przyporządkowując je do poszczególnych rodzajów odmian.

Temat jest niezwykle obszerny, jak zapewne Państwo zauważyliście pewne wątki zostały pominięte lub jedynie zasygnalizowane. Nie ma np. dorobku Kordesa. Nie ma wyjścia, trzeba będzie napisać drugą część. Zanim jednakże ta druga część powstanie/jeżeli w ogóle/wspomnę jeszcze o pewnym zjawisku o podłożu socjologicznym. Otóż  pojawianie się róż w paski ma również swoje fluktuacje popytowe. Słowem rządzi  nim moda. Pani Nathalie Ferrand w swej wydanej w roku 2015, wspaniałej pracy zatytułowanej Createurs de Roses, na stronie 247 zamieszcza niezwykle interesującą analizę popytową z której wynika, że popularność róż pasiastych systematycznie rosła od połowy XIX wieku osiągając swój szczyt popularności tuż przed I Wojną Światową , by praktycznie wygasnąć w połowie dwudziestego wieku. Z początkiem wieku XXI obserwujemy ponownie odradzającą się popularność tego rodzaju kwiatów.

Przy pisaniu tego artykułu korzystałem z artykułu Brigide Quest-Ritson zamieszczonego w Historic Roses Journal w roku 1998 a zatytułowanego Striped Roses, Artykułu dr. Lakshmi Sridharan zamieszczonego na jej stronie internetowej, Nancy Steen Charm Old Roses, oraz artykułu „Striped roses are here” Ralpha Moore zamieszczonego na stronie Paula Bardena.

Marian Sołtys Włodawa 02 02 2010.

Napisz komentarz