Madamme Caroline Testout

mme-caroline-testout

mme-caroline-testout-1891-9  Chromolitografia z Gallica Biblioteque Numerique – Journal des Roses, oraz z rosen zeitung.

mme-caroline-testouta.jpg caroline-testout

fotografia pochodzi z książki Roses and rose growing to tytuł książki wydanej 1908, autorstwa Rose G. Kingsley.

Mieszaniec herbatni. To „Wielka Dama Róż” jak ją zaczęto nazywać w okresie międzywojennym.

Synonim – Caroline Testout. Jak pisze Jack Harkness, w Anglii tylko pedanci nazywali ją Madame Caroline Testout.

Hodowca – wyhodowana w roku 1890 przez Josepha Pernet- Ducher. Miał on wówczas 32 lata i był to jego pierwszy prawdziwy sukces w karierze i według wspomnianego już J. Harknessa, to ona przyczyniła się do tego iż otrzymał przydomek ‚Czarodzieja z Lyonu’.

Kwiaty – Jest to jeden z najlepszych różowych mieszańców herbatnich jakie kiedykolwiek wyhodowano. W swoim czasie róża ta,była niezwykle popularna, podobnie jak współcześnie Madame Meilland . Nic dziwnego, wszak niewiele jest odmian, które udanie łączą jakość kwiatów / wszystkich/ z obfitością kwitnienia.  Wymaga jednakże umiejętnego cięcia. J.H. Nicolas zaleca w jej przypadku cięcie bardzo mocne, zwłaszcza to wiosenne.

madame-caroline-testout

americanroseannu1916-oregon Fotografia- pierwsza Urszula Trętowska Montifont Abbey, druga  pochodzi z American rose Annual, rocznik 1916.

Jack Harkness w swojej książce ‚Roses’ podniósł bardzo ważny aspekt pojawienia się tej odmiany. Otóż to ona wprowadziła różę w świat roślin rabatowych i od jej pojawienia się , róże przeniesiono do centralnych miejsc w ogrodach, zaczęły być na masową skalę  stosowane do tworzenia rabat kwiatowych. Na przykład w mieście Portland w Stanach Zjednoczonych wzdłuż ulic posadzono tuż przed pierwszą wojną światową 10000 krzewów tej róży, przez co miasto zyskało przydomek City of Roses . Nikt dziś nie wie i już nie policzy ile milionów, tak zapewne milionów,  róż tej odmiany zostało posadzonych na całym świecie. W grudniu 1921 roku Portland odwiedził dowódca wojsk sprzymierzonych z czasów I Wojny Światowej i został obdarowany przez władze miasta / lub jak kto woli ludność/ olbrzymim koszem 100 róż odmiany Madame Caroline Testout a to w hołdzie dla swego rodaka J. Pernet Duchera, który ją stworzył.

Ta powszechność jej uprawy dała solidne podstawy  do tego by mogły się pojawić równie powszechnie samoistne jej mutacje. Doliczyłem się na ten moment  15 sportów . A mianowicie:

Adam Rackles
Admiral Dewey
Arabella
Charles de Lapisse
Climbing Mme. Caroline Testout

Danielle Dumour

Docteur Troendlin

James Ferguson
Leon Robichon

Maman Dental

Maria Schmidt

Mrs. Longworth

Souv. de Marie Perdriolle

Souv. du President Daurel
White Testout

mme-caroline-testout

mme-caroline-testout2 fot obok Elżbieta Kozak 2011.

Jak pisze Paul Barden, do dziś spotykamy w Portland, w zupełnie nieoczekiwanych miejscach krzewy tej róży, zapewne ukorzenione sadzonki pochodzące z krzewów tamtych nasadzeń. Kwiaty ma kuliste w kształcie, półpełne, do 25 płatków , o nieskalanym, czysto różowym , miękkim odcieniu o mocnym, herbatnim zapachu. I właśnie ten zapach jest jedną z nielicznych jej słabości. trudno go bowiem uznać za udany.

mme-caroline-testout-615 mme-caroline-testout-616

Poszczególne egzemplarze bardzo różnią się jeżeli chodzi o siłę wzrostu. Że tak powiem normalna wysokość to około 150 cm , ale równie często spotykamy egzemplarze o wzroście dochodzącym do 4 m. Liście niebieskawo zielone, matowe odporne na czarną plamistość. Roślina jest nieodporna na niskie temperatury. Jej mrozoodporność to 7 strefa usda. Nie jest też odporna na mączniaka.

Pochodzenie: Madame de Tartas x Lady Mary Fitzwilliam . Dla Josepha Pernet Ducher dotknięcie geniuszu nie było niczym nadzwyczajnym. Wena nie opuszczała go nigdy. W tym przypadku również dobry duch czuwał i podpowiedział mu by wykonał tę krzyżówkę. Starej pięknej herbatniej Madame de Tartas z Lady Mary Fitzwilliam. Dodam tu jeszcze, że Pernet Ducher  bardzo był wdzięczny  Bennetowi, twórcy Lady Mary Fitzwilliam, który obdarował go kolekcją swoich co bardziej udanych mieszańców. Pernet Ducher nie omieszkał wspomnieć o tym w referacie jaki wygłosił  na Międzynarodowej Konferencji Róż w roku 1 91 2, mówił tam ,że  Henry Bennett i jego róże,  jego fundacja, dała mu solidne podstawy do pracy.

caroline-testout-clg1.jpg caroline-testout-clg.jpg

We wszystkich pracach hodowlanych zauważamy, że pewne osobniki są wybitne w produkcji lepszego potomstwa. W hodowli zwierząt te jednostki stanowią podstawę dla rodowodowych zasobów.  Również obserwacje i badania nad rodzicielstwem odmian róż ujawniło , że  niektóre odmiany również  obdarowały nas większą liczbą wybitnych potomków  niż inne, że jako przykład przywołam tu zasługi pierwszych poliant  - Mignonette i Paquerette. Jednym z najwybitniejszych rodziców wśród  mieszańców herbatnich została Mme. Caroline Testout, Na dzień dzisiejszy możemy się doliczyć około 250 potomków  z użyciem jej jako bądź rośliny matecznej, bądź jako dawcy pyłku.O jednym potomku  Pani Karoliny chciałbym tu wspomnieć – Frau Karl Druschki. Z jej udziałem , jak pisze o tym obszerniej w odrębnym wpisie powstało ponad sto nowych odmian.

Nic więc dziwnego, że Wilhelm Kordes, w okresie międzywojennym marzył by z użyciem tej róży wyhodować ciemno czerwonego mieszańca herbatniego.W tym celu wykonał kilka krzyżówek na przykład z General Jacqueminot , ale żadna z siewek  nie była czerwona. Po wielu próbach i bezowocnym błądzeniu , Kordes stwierdził, że nie będzie możliwe uzyskanie czerwonej róży bezpośrednio od „Mme”. Caroline Testout „, więc skupił się na innych  swoich siewkach . Jednakże koniec końców laury zgarnął David Austin, który użył jej z powodzeniem w swoim programie hodowlanym uzyskując w prawdzie różową Wife of Bath, ale ta z kolei walnie przyczyniła się do do sukcesu różowej linii róż Austina,  będąc  rośliną rodzicielską nie mniej jak tuzina Austinowskich piękności. Nie ma więc wątpliwości , że pośrednio i Madamme Caroline ma swój niewątpliwy wkład w rozwój tej linii hodowlanej. Ale wracając jeszcze raz do Kordesa: nie zrezygnował on całkowicie  ze swego pierwotnego zamysłu wyhodowania róży czerwonej z użyciem Madame Caroline Testoud. mianowicie zwrócił uwagę na innego  różowego mieszańca herbatniego – Superb. Rodzicami tej róży bła właśnie Madame Caroline Testoud  z Willowmere. Otóż krzyżując ową Superb z Sensation otrzymał wspaniała, wymarzoną i jak najbardziej czerwoną  Cathrine Kordes.

W ciągu około dziesięciu lat od momentu gdy się ukazała, powstało ponad 30 nowych odmian z jej udziałem. W roku 1898 Peter Lambert  wyhodował z jej udziałem i Safrano, piękną  Grossherzogin Victoria Melita  w blado kremowym kolorze. W tym samym roku W. Paul z jej udziałem uzyskuje interesującą półpełną Dawn. w roku 1900 James Cook otrzymał  z jej udziałem odmianę Mrs. Robert Garrett. Od roku 1899 szkółki Soupert&Notting wprowadziły na rynek nie mniej jak osiem odmian z udziałem naszej Madame. O wszystkich opinie były bardzo dobre.

mme-caroline-testout3 mme-caroline-testout4 mme-carolie-testout

fot. obok Elżbieta Kozak oraz Małgorzata Kralka.

Jak więc widzimy w żadnej szanującej sie kolekcji róż historycznych nie może zabraknąć tej wyjątkowej odmiany. Jest też Madame Caroline Testout Climbing, wyselekcjonowana przez J.B.Chauvry w roku 1901. Jej krzew w sprzyjających warunkach klimatycznych osiąga ponad 4m wysokości. Inne dane podobne jak rośliny wyjściowej – na fotografiach poniżej,

mme-caroline-testout-cl-2 mme-caroline-testout-cl-3

mme-caroline-testout-cl  fotografie – Marian Sołtys w Roseto Botanico Cavriglia 2014 .

Pani Madame Caroline Testout to postać historyczna,żyła i pracowała w Lyonie a była słynną i na paryskich salonach modystką. Pracowała głównie w jedwabiu z którego to Lyon słynął na cały świat.To ona wpadła na pomysł zakupu praw do nazwania swym imieniem – róży. I nie mam wątpliwości, że ten fakt   był świetnym bodźcem marketingowej dla jej firmy. wiąże się to z przepyszną anegdotą , którą opowiada J.H.Nicolas w swojej wspaniałej gawędzie o różach A Rose Odyssey. Otóż pewnego razu zgłosiła się do niego miejscowa krawcowa, która chciała wykupić  prawa do nazwania róży swym imieniem. Pernet początkowo nie chciał się na to zgodzić , ale zmęczony naleganiem owej damy,  zaproponował jej różę, która osobiście się mu zbytnio nie podobała. Dama zgodziła się. Jakież było zaskoczenie  mistrza gdy okazało się , że nie tylko  róża, ale i jej patronka zrobiły oszałamiającą karierę.

Był to pierwszy , znany mi przypadek użycia nazwy róży do celów marketingowych. Dziś, każdy, kto ma wystarczająco dużo pieniędzy, może sobie  kupić nazwę i to oficjalnie zarejestrowaną. Różane  firmy duże i małe często utrzymują zapasy  anonimowych sadzonek z przeznaczeniem na taki cel. Prawo do nazwania takiej anonimowej siewki w warunkach amerykańskich jest  dostępne w cenie od 15000 dolarów.
Na fotografii obok. Fotografie: Elżbieta Sołtys i Cezary Blicharz Europa Rosarium Sangerhausen 2009.

 

 

Napisz komentarz