Santana

santana-1a.jpg santana.jpg

Klimber. A właściwie, jak to opisuje Pani Maja, jest to duży krzew. Widać to zresztą dobrze na fotografiach z  ogrodu botanicznego w Bratysławie.

Hodowla –  Mathias Tantau z roku 1985.

Kwiaty średnicy 9-11cm, półpełne zbudowane z około 20 płatków, intensywnie czerwone. Powtarza kwitnienie, bez zapachu.

santana.jpg santana-1512 santana-1511

Krzew dość luźnej budowy o formie pośredniej między różą krzewiastą a klimberem o pędach dorastających do250-300cm. długości.

Liście ciemno zielone,błyszczące dość obficie okrywają roślinę. Mrozoodporność 5 strefa usda. Bardzo dobra odporność na choroby grzybowe.

Pochodzenie -

Fotografie: Marian Sołtys Mainau 2009 i Rosarium Baden 2011 oraz  Cezary Blicharz Sangerhausen 2009

samtana-jpg2_ samtana-jpg3_ samtana

Obok –  jeszcze jedna garść fotografii wykonanych w rosarium ogrodu botanicznego w Bratysławie 2012.

10 komentarzy do “Santana”

  1. Maja Zamroch napisał:

    Uprawiam od kilku lat.To róża niby-pnąca.Rzeczywiście w miarę mrozoodporna,w sumie dobrze zimuje owinięta włókniną.Ale nie wiem,jak mogłaby się piać,skoro ma pędy grube i bardzo (!) sztywne.Rośnie u mnie na tarasie,blisko ściany,bo wyczytałam,że odporna na wysokie temperatury i może rosnąć nawet przy ścianie południowej.W sumie to prawda,liście duże i zdrowe,kwitnie praktycznie cały sezon…….ale niestety,pokrój(jak na prowadzenie przy ścianie) nie do przyjęcia! To wielki,szeroki krzew,z pędami absolutnie niedającymi się przygiąć do czegokolwiek! (coś jakby rozrośnięta Robusta).Polecam raczej na otwarte przestrzenie,średnica 2 metry co najmniej.Róża
    zdrowa maksymalnie,żadnych plamistości,mączniaków,ani innych niemile widzianych zjawisk.

  2. zielinska napisał:

    mama ten sam problem, róża -niby pnaca, a pędy mocne., grube,zdrewniałe, i nijak tego nie mozna puśccic na podpory czy pergole,,,

  3. Agnieszka napisał:

    Mam również tę różę. Rzeczywiście pędy ma twarde ale ja rozpinam ją na kratce w miarę rośnięcia. Wtedy jest to możliwe aby ją ukształtować tak jak się chce. Ale po czasie rzeczywiście pędy są zbyt twarde aby cokolwiek z nimi robić.

  4. Katarzyna napisał:

    U mnie ta róża rośnie przy dwóch słupach połączonych rzadko poprzecznymi deseczkami (nazywanie tej konstrukcji „pergolą” było by cokolwiek przesadzone). Prowadzenie krzewu to w zasadzie wiązanie go „do kupy”, żeby nie był zbyt szeroki. Rośnie na otwartej przestrzeni, w pełnym słońcu i znosi to doskonale. Kwiaty są przepiękne i nie straszny im nawet ulewny deszcz. W ogóle róża jest „mocnej konstrukcji”. Nie nazwałabym jej pnącą, po prostu jest wielka!

  5. Ziembicka napisał:

    Róża SANTANA – mam z nią problem. Rzeczywiście jest bardzo zdrowa, doskonale zimuje bez kopczyka, kwiaty trwałe, piękny intensywny kolor… Ale w zeszłym roku były tylko cztery! Krzew (tak, to wygląda jak krzew, a nie pnąca) ma zaledwie około metra i tylko trzy pędy. Mam tę różę trzy lata i zastanawiam się nad wyrzuceniem. Stanowisko ma idealne, mnóstwo przestrzeni i słońce cały dzień. Inne róże u mnie w takich samych warunkach sprawują się doskonale np. Florentina czy Dortmund. Co robić?

  6. admin napisał:

    Doświadczenie uczy , że najlepszym sposobem na tego typu przypadłość jest jak najszybsze zlikwidowanie takiego egzemplarza. Na temat przyczyn takiego stanu rzeczy wolałbym się nie wypowiadać, bowiem mogą one leżeć tak po stronie boskiej jak i ludzkiej.

  7. Zych napisał:

    Pozdrawiam Panie Marianie oglądałem jeden z starszych odcinków Maja w Ogrodzie i jestem pod wrażeniem Pana wiedzy i doswiadczenia .Zachwycał się Pan jedną z róż która pięknie i długo kwitła i była Pana faworytka w ogrodzie. Niestety nie mógł pan ustalić jej nazwy :( ,czy wie już Pan Jaki to gatunek róż? Pozdrawiam Henryk
    Ps. Posiadam zdjęcie PrintScrim tej róży prezentowanej w programie

  8. admin napisał:

    To róża , która kupiłem od Choduna a miała być rzekomo Rose du Roi.Niestety, również Pan Chodun nie wie co to za zjawisko. Identyfikacja róż tzw. znalezionych, w zdecydowanej większości przypadków jest praktycznie niewykonalna. W Museo di Rose Antiche w Modenie, jest cała sekcja w ogrodzie poświęcona niezidentyfikowanym różom, które cierpliwie czekają na odzyskanie imienia.Zapewne chodzi Panu o jej nabycie. Wiosną będę robił sadzonki, postaram sie o tym pamiętać ale ona przez sadzonkowanie rozmnaża się bardzo opornie, natomiast ja okulizacji nie robię,.

  9. Gierasimiuk napisał:

    witam, poszukuje róży Viridiflorę, gdzie można kupić sadzonki? Może podpowiecie>

  10. Ada Tarnawska napisał:

    Widziałam kilkukrotnie w Rozarium i wydaje mi się, że była również w ofercie Rosaplant.

Napisz komentarz