Tiffany

tiffany.jpg tiffany-1.jpg

Mieszaniec herbatni.

Hodowla – hodowli Roberta V. Lindquista z roku 1954. Kwiaty ma różowe z żółtymi cieniami u nasady płatków. Kwiaty zbudowane z 25-30 płatków, średnica kwiatu około 12cm. Doskonała na kwiat cięty, kwiaty jej, bardzo dobrze zachowują się w wazonie.

tiffany-jpg2_ tiffany

Zapach – Róża ta, charakteryzuje się tak mocnym i przyjemnym, owocowym zapachem, że otrzymała nagrodę James Alexander Gamble Rose Fragrance Award (ARS) w roku 1962 przyznawaną hybrydyzerom, którzy stworzyli najbardziej aromatyczne kreacje różane.

tiffany-a tiffany1a tiffany

Jako ciekawostkę podam jeszcze, że R. Lindquist w sześć lat potem, stworzył inną odmianę  o nazwie Granada, która również otrzymała tą bardzo prestiżową nagrodę.

tiffany-3

Krzew o wysokości do 120cm. Mrozodporność 7 strefa usda. Laureatka AARS za rok 1955.

Liście – ciemno zielone, błyszczące o dobrej odporności na choroby grzybowe.

Pochodzenie: Charlotte Armstrong x Girona . Fotografie: Wojtek Szczerba Woodland Park Rose Garden Seattle wiosna 2009 kolejna Marian Sołtys w rosarium parku Tete d’Or w Lyonie 2010, oraz Elżbieta Kozak w jednym z niemieckich ogrodów różanych 2010.

Jak myślimy Tiffany – kojarzą się nam dwie rzeczy. Sklep jubilerski na 5 Avenue w Nowym Yorku , oraz witraże. Nikt jednak już nie pamięta , że założycielem tej firmy i sklepu na piątej Avenue był Charles Levis Tiffany, który był jubilerem a dorobił się na diamentach. To dopiero jego syn Louis/ 1848 – 1933/nie tylko jubiler , ale i wielki artysta wyprowadził firmę na szerokie wody zanurzając wzornictwo swoich wyrobów w świat secesji. To on doprowadził do tego, że nie tylko wyroby jubilerskie ale i inne wyroby użytkowe jak np. słynne witraże czy lampy stały się ich symbolem rozpoznawczym. Louis był także projektantem wnętrz i to jego dziełem jest odnowienie w roku 1880 wnętrz Białego Domu.

tifanny

tifanny2 Fotografie – Rosengarten Forst 2016

Nie wiem czy Louis Tiffany podpisał by się pod tym słynnym dwuwierszem Emmy Goldman-

Wolę mieć róże na stole

niż diamenty na szyi

tiffany tiffany2

tiffany3 Fotografie w rosarium van der Goot w Summerville USA rok 2017.

Ale tak na prawdę nie wiemy czy Lundquist nazywając tą różę Tiffany miał na myśli Louisa Tiffany, gdyż słowo to stało się nośnikiem bardzo wielu treści. Weszło w krwioobieg kulturalny. Stało się symbolem piękna i elegancji. W końcu stało się też jednym z najbardziej popularnych imion kobiecych. Może hodowca miał na myśli jakąś konkretną uroczą i ponętną Tiffany. Tego się już nie dowiemy. No, chyba, że któryś z piszących o różach wymyśli jakąś  uroczą apokryficzną historię, która z czasem stanie się anegdotą lub legendą. Kto wie.

Napisz komentarz