Le Grice i niezwykłe kolory jego róż

Edward Burton Le Grice żył w latach 1902 1977 w Anglii. Rodzina jego nie miała nic wspólnego ze szkółkarstwem, gdyż jego ojciec prowadził sklep spożywczy. Edward po studiach ogrodniczych, rozpoczął pracę w szkółkach braci Morse’a. A w czasach przed mechanizacją nie było to łatwe zajęcie.

Swoją własną szkółkę zakłada na kilku morgach ziemi, którą otrzymał od rodziny. Szybko zaczął pracę nad hybrydyzacją. Pierwszą różą jaką wyhodował była wiśniowoczerwona Mrs F.J.Jackson. Jednakże najbardziej został zapamiętany dzięki swoim różom z serii „Maid’, którą to tworzył w latach 1939 – 1956. Były to: *Dainty Maid*1939 – fotografia obok

daintymaid.jpg

*Dusky Maiden 1947*,fotografia poniżej. Gipsy Maid 1955, Dairy Maid 1957, Jego dorobek hodowlany nie jest specjalnie imponujący ilościowo, jednakże, co ciekawe, inni hodowcy bardzo chętnie korzystali z jego dorobku. Przykładem niech tu będzie G.Boerner czy D.Austin.

dusky-maiden.jpg

Czyli dostrzegali w jego kreacjach duży potencjał hodowlany i jak widać mieli rację. Sam Le Grice natomiast w swoim programie hodowlanym hojnie korzystał z bogatej rodziny gallicas a zwłaszcza tej części o ciemniejszych kolorach jak np: Tuscany. Otrzymał w ten sposób odmiany o pięknych , niepokojących kolorach jak np. Lilac Charme , *News*, czy Ripples. Wydaje się iż to on dał światu tak ekstrawaganckie/ w różach/ kolory jak srebrny , szary czy brązowy. W książce Johna Mattocka Fifty Favourite Roses na stronie 78 znajdziemy takie oto zdanie: “Od czasu wyhodowania w 1910 roku przez Joseph Perned Duchera Rayon d’Or wyhodowane zostało, z lepszym bądź gorszym skutkiem, wiele żółtych róż, ale dopiero pojawienie się *Allgold * autorstwa Le Grice pozwoliło wyeliminować największe z wad jakie przyniosło wprowadzenie do hodowli R. foetida.”  Rzeczywiście, jego głęboko żółta Allgold musi być zaliczona do jednej z  największych róż lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Chociaż żadna z jego innych róż nie odniosła takiego samego sukcesu komercyjnego, wiele z nich jest bardzo pięknych.

Jednakże najbardziej rozsławiła go właśnie wspomniana wcześniej róża Dusky Maiden, za którą otrzymał swój pierwszy złoty medal od National Rose Society. Jego twórczość jest nadal żywa poprzez swój udział w linii róż angielskich Austina. David Austin wykorzystał Dusky Maiden w swoim programie hodowlanym tworząc całą grupę czerwonych róż takich jak: Squire, Dark Lady, Fisherma’s Friends czy L.D.Braithwate. Wspomnijmy tu jeszcze o Meillandzie,  którego słynna odmiana Traviata jest również potomkiem Dusky Maiden .

W swoich pracach, Le Grice zawsze dążył do niekonwencjonalnych rozwiązań. Dobrym przykładem niech tu będzie Pearl Drift, która jest wynikiem krzyżówki dwu róż pnących. New Dawn i Mermaid, która to była uważana przez hodowców za sterylną. W rezultacie otrzymał różę okrywową. Zawsze miał zdolności do improwizacji i tworzenia czegoś niezwykłego. W swojej praktyce hodowlanej chętnie korzystał z gallicas a jego znakiem firmowym stały się niezwykłe kolory róż. Jednakże najbardziej trwałe dziedzictwo zostawił po sobie w postaci Allgold. Powstała ona w wyniku krzyżówki modnej podówczas Goldillocks Boernera i innej własnejkreacji Ellinor Le Grice – róży, którą nazwał imieniem swojej żony. Wynik tej krzyżówki dał mu drugi złoty medal National Rose Society w roku 1956. I jeszcze obszerny cytat z artykułu Petera Bales’a z roku 1998, który to został wygłoszony jako referat w Japonii a pochodzi z Historic Roses Journal. „Metataforyczna ‘ błękitna krew ’ nie pojawia się w sposób naturalny w żyłach róż, ale to nie powstrzymywało hodowców róż przez te całe lata od poszukiwania nieuchwytnego niebieskiego genu, w dążeniu do obdarowania nas niebieską różą. Dlaczego to robią naprawdę tego nie wiem. Ja osobiście nie mam żadnej wielkiej ochoty na błękitną albo granatową różę. Podczas gdy przyznaję, że nigdy nie starałem się uzyskać niebieskiej róży w moich własnych skromnych przedsięwzięciach hodowlanych, to miałem zaszczyt pracować z wielkim człowiekiem róż, zmarłym już Edwardem Le Grice w pierwszejpołowie lat piędziesiątych. W tym czasie zaczął on z powodzeniem prace nad niewiarygodnymi rodzajami hybryd, zarówno starych jak i nowych, i gatunków. Jeśli o to chodzi, to miał wielkie sukcesy w swoich poszukiwaniach niebieskich i wszystkich tych innych ślicznych cieni brązowego, fioletowego koloru oraz szaroniebieskich róż. Te róże są teraz jego cechą charakterystyczną jego cechą rozpoznawczą i są częścią jego spadku dla nas wszystkichktórzy lubimy róże, stare i nowe. Nieco pretensjonalnie może, zasugerowałem, że pracowałem z nim. Dokładniej, pracowałem dla niego, jako praktykant wyuczający się mojego biznesu.  Pomimo że początkowo nie wykonywałem żadnych ważnych zadań to jednak i te wszystkie proste przyziemne czynności były okazją do cichego nauczania i przekazywania prostych mądrości. Sprawił, że czuję się dziś lepszy. Później każdego roku, gdy to pomagałem mu zbierać i wysiewać nasiona, dokładnie przypominam sobie jak dzieliłem z nim przyjemność i radosne podniecenie gdy najpierw zaczynały kiełkować i jego radość z każdej młodej małej siewki i oczekiwanie na jej pierwsze kwiaty. Pamiętam też chwile rozczarowań i smutku gdy zamierały były porażane przez choroby grzybowe. Wszak wiele siewek kończyły na tym etapie swoją karierę. Utkwił w mojej pamięci moment gdy ruszała w świat jedna z najśliczniejszych kreacji Le Grice, floribunda o pojedynczych kwiatach w delikatnym szaro niebieskim kolorze uwydatnionym przez złoto pomarańczowe pręciki i pachnącą. Została nazwana i zaprezentowana po paru latach w 1962 roku jako” Lilac Charm ’.

W latach 60 i 70 gdy już w tym czasie jak pracowałem na swoim, obserwowałem z zainteresowaniem i przyjemnością jak coraz więcej z jego wyjątkowo kolorowych pięknych róż, przeważnie floribund – które były jego specjalnością– wchodziły na rynek. Wśród nich, wymienię dwie, News ’ z 1968 roku, pachnąca, półpełna fioletowa odmiana wywodząca się z Tuscany Superb ’ jako jeden z jej rodziców i Great News ’pełna, śliwkowo purpurowa róża ze srebrzystym rewersem i bogatym zapachem.”

I jeszcze interesująca opinia Samueal McGredy IV: „   W 1970 jego purpurowo lawendowa News znowu zrobiła wielkie wrażenie jako zupełna nowość, wynik zastosowania oryginalnej linii hodowania róży, różnej od ogólnie obowiązujących trendów. Podkreśla to zaletę rozpoczynania pracy przy własnej linii hodowlanej. Le Grice osiągnął coś nowego dzięki użyciu znanej odmiany Tuscany jako rodzic pyłku.”

Syn Edwarda Burtona Le Grice – William/Bill/ Robert Le Grice, również  spróbował trudnego chleba hybrydyzera i w jego dorobku znajdziemy około 20 odmian róż a w tym kilka niepokojących oryginalnych kolorach jak np. Nimbus ,które to były specjalnością jego ojca.

Dla koneserów polecam artykuł Edwarda Le Grice o niezwykłych kolorach w różach na stronie Paula Bardena.

1 komentarz do “Le Grice i niezwykłe kolory jego róż”

  1. miłośnik ogrodów napisał:

    Szczegółowo przedstawiona historia powstania odmian – zazwyczaj ludzie o tym niestety zapominają…

Napisz komentarz