Distant Drums

distant_drums_1 distant_drums092300-2

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

distant_drums1.jpg distant-drums.jpg

Mieszaniec English roses. Róże Buck’a.

Hodowca – Wyhodowana przez dr.G.Bucka w roku 1985. Koloru jej nie podejmuję się w sensowny sposób opisać. Jest to zadziwiająca mieszanka fioletów z kolorem różowym a jak by jeszcze było tego mało to centralne płatki kwiatu pojawiają się w kolorach pomiędzy żółcią a kolorem morelowym. By wyrobić sobie jako takie zdanie na ten temat polecam obejrzenie pięknej kolekcji zdjęć tej róży na HMF. http://www.helpmefind.com/plant/pl.php?n=1538&tab=10 . Kolor tej róży jest w dużym stopniu uzależniony od temperatury i pory roku. Kwiaty duże, powyżej 12cm. średnicy, złożone z około 30 płatków, pojawiają się na końcach krępych silnych pędów zarówno pojedyńczo jak i całymi wiechami do 10 kwiatów. Zapach kwiatów to zapach mirry przeniesiony z róż D.Austina przy krzyżowaniu bowiem użyto różę The Yeoman, która właśnie ma taki zapach plus do tego zapach anyżku – jedni to kochają, inni nienawidzą. Kwiaty  są bardzo odporne na upalną pogodę i doskonale się czują w pełnym słońcu.

distant-drums-jpg2_ distant-drums-jpg3_

Krzew o wyprostowanym zwartym pokroju dorastający do 1,2m wysokości. Średniej wielkości ciemnozielone, skórzaste liście okrywają hojnie pędy uzbrojone dodatkowo w brązowe kolce w formie cierni. Mrozoodporność nieco mniejsza niż innych róż Buck’a, bo nie standardowe 4 usda a dopiero 5 strefa. No, ale coś za coś. Otrzymaliśmy w ten to sposób od Buck’a piękną różę. Nieprawdaż? Clements twierdzi iż jest to jedna z najorginalniejszych kolorystycznie  róż.

distant-drums distant-drums

Pochodzenie: September Song, po której to odziedziczyła ów zadziwiający złotomorelowy środek x The Yeoman. John Clements, który oferuje nam szeroką paletę róż Buck’a, również jest pod jej urokiem. Dość powiedzieć, że w roku 2000 wyhodował wspaniałego klimbera, zapylając Grahama Thomasa, pyłkiem właśnie Distant Drums, którego nazwał The Impressionist .

distant-drums

Ta  fotografia, autorstwa Eleny Pshestemskiej, już jest jak najbardziej udana.

Fotografie , które mam nawet niewielkiej części nie oddają jej czaru ale grymasić to będę jak zdobędę lepsze. Photos nr 1i2 courtesy of Mary Buck and the Iowa State University Research Foundation, Inc. Photos nr 3 Patsy Cunnigham, oraz Marian Sołtys w ogrodzie Pani Małgorzaty Kralki 2012.

5 komentarzy do “Distant Drums”

  1. anetaNie napisał:

    Czy w Polsce albo chociaż w Europie można dostać tę piękną różę? Dlaczego róże Bucka są tak mało popularne u nas?

  2. Urszula Trętowska napisał:

    Z artykułów p.Sołtysa wynika,że nawet w ojczyźnie Buck’a są mało popularne to nie wymagajmy,żeby w Europie był bardzo znane. A niektóre róże Buck’a można nabyć w tej szkółce http://www.rosenmaiwald.de/Rosen_Maiwald/Moderne_Strauchrosen/Eintrage/2010/12/27_Distant_Drums.html

  3. kralka napisał:

    Moim skromnym zdaniem już same te pąki , dają wyobrazenie czego możemy sie spodziewac w pózniejszych fazach rozkwitu…
    A ja rzeczywiście byłam swiadkiem tego niezwykłego zjawiska, gdyż te czary odbywały sie w moim ogrodzie niemal na moich oczach i powiem tylko tyle, ze warto szukac tej róży, bo jej kolorystyka jest zaiste niezwykła. Z przykrością musze poinformowac chętnych, że w szkółce Rosenmaiwald w tym roku jest juz niedostępna, jedynie udało mi się zdobyc Prairie Star…To juz będzie 6 odm G. Bucka w mojej kolekcji.

  4. Ada Tarnawska napisał:

    Dzień dobry,
    i mnie uraczyła ta odmiana swoim pierwszym kwiatem. Zobaczyłam i przepadłam. Oglądając ją na zdjęciach nie wierzyłam, że może być tak wyjątkowa – ale jest. Z zamówionych dwóch dostępnych krzaczków dotarł do mnie jeden i to w kategorii „b”. Po zimie bidula wyglądała tak, jak gdyby miała nie przeżyć. Wyrósł jeden pęd i nadal mam obawy co dalej. I tu pytanie do Pani Kralki lub innych posiadaczy ‚Distant Drums’: jak chuchać na tę piękność? Z opisów wynikałoby, że nie tylko mrozoodporna z niej różyczka, ale i twarda sztuka, a moja jakaś cherlawa.

  5. Romana Kolarzowa napisał:

    Zainteresowanym podpowiem, że tę różę można zamówić w Rosa Plant. Zrobiłam to wczesną jesienią. Trzeba było trochę poczekać, ale wczoraj dotarła do mnie bardzo piękna sadzonka.

Napisz komentarz