Old Blush Parson’s Pink China

old-blush-china-fharrell.jpg old-blush.jpg

Róża chińska, bengalska, ale nie jest to gatunek. To mieszaniec, choć jego pochodzenie tonie w przepastnych głębinach wielotysiącletniej historii Chin i zapewne nigdy nie dowiemy się jak to było. Roger Mann poczynił obserwacje z których wynika, iż podobną różę możemy znaleźć w malarstwie z epoki dynatii Snong (960-1169). Informację tę podaję za P. Barden www. rdrop.com.

Synonimy – Ma ogromną ilość nazw synonimicznych, że wymienię tylko niektóre:  Montly Rose, Old Blush China, Parson’s Pink China i wiele innych. Pod nazwą Chang Wei, jest reprezentowana na malowidłach na jedwabiu i porcelanie. Wprowadzona do Francji , zostaje uwieczniona przez Redoute pod nazwą Rosa Indica Vulgaris.

 

old-blush old-blush1759

old-blush3  fotografie – Marian Sołtys w Roseto Botanico Cavriglia 2014 .

Hodowca – Wyhodowana jako się rzekło w Chinach.Najstarsze ślady sięgają czasów cesarza Hanwudy  (140 pne) z dynastii Han. Zwykł mawiać, że ta róża była jeszcze piękniejsza niż uśmiech jego ulubionej konkubiny.  Do Europy przybyła przed 1793 rokiem, bowiem pierwsze wzmianki o niej pochodzą z przed 1793 roku gdzie to pisze się, że uprawiana była w Rickmansworth w ogrodzie – jakże by inaczej – Pana Parsonsa. Przywieziona i opisana przez niego.

old-blush-2

old-blush-china Fotografie – przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska – Montisfont Abbey .

Już w latach dwudziestych XIX wieku spotyka się ją już w każdym angielskim cottage garden. Kwiaty ma półpełne, płaskie w kształcie w kolorze mglistego, świeżego różu, delikatnie i korzennie pachnące. Nie nadają się na kwiat cięty ponieważ kwiaty bardzo szybko przekwitają aby zrobić miejsce dla następnych i następnych. Kwitnie obficie przez cały sezon, w klimacie cieplejszym nawet non stop.Ta właśnie cecha cyklicznie powtarzającego się kwitnienia przedzielanego okresami wzrostu wegetatywnego, uczyniła geny tej odmiany bezcennymi dla rozwoju róż w następnych latach. Jej cecha szczególna, to właśnie bardzo długi okres kwitnienia.

old-blush-a.jpg old-blush-1.jpg

Krzew rośnie bujnie , do 3m wysokości, ale u nas będzie to nie więcej jak 1 m, okryty jest jasnozielonym listowiem. Odporny jest na choroby, nadaje się do uprawy w cieniu, a więc może nadawać się na ozdobę północnych ścian. Wiąże duże pomarańczowe owoce. Może być uprawiana na gorszych glebach.

Mrozoodporność tej odmiany jest trudna do określenia jako, że dominującą opinią w literaturze fachowej, jest przekonanie o jej delikatności. Opinia ta, nie znajduje pokrycia w faktach gdyż w literaturze znajdziemy również wiele świadectw iż dobrze znosi zimy a nawet późne spadki temperatur , już po ruszeniu wegetacji, w klimacie przejściowym. Sądzę, że bezpiecznym będzie twierdzenie iż jej odporność na  niskie temperatury jest nie gorsza jak mieszańców herbatnich.

Bardzo dobrze zaadoptowała się w Anglii, gdzie to w XIX wieku była powszechnie uprawiana.

Może jeszcze jedno zdanie o cięciu. Generalnie,róże chińskie nie lubią cięcia, źle na nie reagują, cierpią. Dlatego ograniczamy się do absolutnie niezbędnego minimum.Paul Barden pisze, że jak masz wątpliwości jak ją ciąć, to poprzestań na usuwaniu przekwitłych kwiatów i obumarłych pędów.

old-blush

old-blush2  Fotografie – Marian Sołtys w kolekcji Barni Pistoia 2014.

Pochodzenie: –  Nieznane. Ze względu na swoje ogromne znaczenie dla hodowli róż w świecie- okazała się wartościowym przodkiem wielu najlepszych róż XX wieku- i nieustającą przez wieki popularność, wybrana została w roku 1988 na laureatkę The Old Rose Hall of Fame przez World Rose Hall of Fame Winners .  I nic dziwnego, wszak to od niej wywodzą się dwie ważne linie róż ogrodowych – burbońskie i noisette. No i nadal jest używana w hodowli nowych odmian jako forma wyjściowa po dziś dzień, np: przez Ralpha Moore a będą to Bluebird i Pink Poodle.Tak więc potomków, nawet przykładowych wymienić nie sposób, ale dwa ważne sporty – i owszem. Będzie to forma pnąca Climbing Old Blush i chętnie sadzone , oryginalne paskudztwo – Viridiflora.

ale wróćmy jeszcze do  Ralpha Moore który w swojej pracy All about miniature roses, snuje bardzo interesujące rozważania. Otóż w latach 1957- 1960 posiał wiele nasion uzyskanych z samozapylenia Old Blush. We wszystkich tych partiach pojawiło się wiele siewek o karłowym pokroju. Jedyną siewką, która została wprowadzona do handlu, była ta, która miała nieco większe liście i półpełne kwiaty w kolorze lawendowo-niebieskim (lub magenta). Ten wybór – Mr. Bluebird ”, łatwo rośnie z sadzonek i okazał się dość odporny na zimno. Wytwarza owocnie  które zawierają do pięciu nasion, ale kiełkowanie ich jest bardzo słabe. Były wśród tych siewek rośliny przypominające Rouletti.

Z tego faktu hodowca wyciąga daleko idące wnioski iż do pojawienia się róż miniaturowych  istnienie r.chinensis minima – co niektórzy autorzy forsują – nie było konieczne. A nawet idzie dalej, rosa chinensis minima nie było w ogóle a twierdzenie to podbudowuje przykładami uzyskania róż miniaturowych również z innych krzyżówek, nie mających nic wspólnego z różą chińską. Powtórzmy, wg. R. Moore, dla uzyskania róż miniaturowych róża chińska nie była niezbędna!

old-blush-cl old-blush-cl2

old-blush-cl3 xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

old-blush-cl4

fotografie – kolekcja własna

Zaliczana jest przez C.C.Hurst’a , wspólnie ze  Slater’s Crimson China ,Hume’a Blush Tea-scented China i Park’s Yellow Tea-Scented China do tak zwanych stud roses, tzw rozpłodowców, które to zmieniły obraz ogrodów w Europie.

Mówi się, że „Last Rose of Summer”opiewana w poemacie irlandzkiego poety Thomasa Moore’a z roku 1805, to właśnie opisywana tu Old Blush – a to z tego powodu, że jej ostatnie kwiaty , w warunkach angielskich pojawiają się jeszcze na Boże Narodzenie.Poemat i melodia do niego,razem zostały opublikowane w grudniu 1813 roku w tomie 5 Moore’a irlandzkiej melodii (pełny tytuł: irlandzkiej melodii).. Oryginalny akompaniament fortepianowy został napisany przez Andrew John Stevenson.

old-blush_0 old-blush-china old-blush-china2

Interesujący opis tej róży znajdziemy na stronach poświęconych Roseraie du val de Marne. Pierwszy chrzest róża ta przeszła w trakcie swej podróży z Chin do Europy. Musiała wytrzymać dwa miesiące podlewana tylko wodą morską i moczem żeglarzy. Potem trafiła do Kew Garden w ręce sir Josepha Banksa. I co ciekawe, mimo troskliwej opieki z jego strony, który koniecznie chciał zobaczyć owo ciągle kwitnące zjawisko, nie chciała kwitnąć. Dopiero gdy trafiła w roku 1796 w ręce Johna Parsonsa i mikroklimat Rickmansworth w Hertfordshire, w  końcu zakwitła w Anglii …W ten to sposób stała się znana jako Parsons Pink China.

Napisz komentarz