Nostalgie

nostalgie-120

Picture 1 of 12

Fotografie powyżej – przez uprzejmość Jowita Czyż.

Mieszaniec herbatni. Hodowla Mathiasa Tantau z roku 1996.Inne często spotykane nazwy to:Taneiglat i La Garconne, Mieszaniec Herbatni. Róża na kwiat cięty i dla florystów.

nostalgie2.jpg nostalgie1-foto-spasowka.jpg

la-garconne-a

Bardzo ciekawy kwiat o kulistej budowie, złożony z okolo 40 płatków i podwójnej strukturze kolorystycznej – kolor kremowy z wiśniowym trywialnie mówiąc. Wydaje się być nieprawdopodobne by zewnętrzne płatki miały inny kolor niż wewnętrzne, ale tak właśnie jest.

nostalqie nostalqie1 nostalqie2 nostalqie3

nostalqie4 Fotografie obok – przez uprzejmość Valentina Aleksandrova

Sam kwiat o średnicy 10cm. wykazuje się doskonałą trwałością w wazonie, po ścięciu i jest atrakcyjny w każdej fazie rozwoju. Ma tendencję do kwitnienia małymi kiściami kwiatów. Zapach jest wyśmienity,owocowy z nutką malin, wybornie komponuje się z wyglądem kwiatów. nostalgie-2-ogrod-botaniczny-warszawa-218.jpg nostalgie-ogrod-botaniczny-warszawa-217.jpg

„Do złudzenia przypomina staroświecką różę szlachetną o o wspaniale pachnących, pełnych kremowobiałych i wiśniowoczerwonych kwiatach. Kwiaty kontrastują z ciemno zielonymi liśćmi. Odmiana kwitnąca wielokrotnie o długim, głównym  okresie kwitnienia”‚ A. Rausch Leksykon Daumonda str. 96

nostalgie-1.jpg nostalgie.jpg float=left]

Krzew o budowie zwartej, dość silnym wzroście, o schludnym wyglądzie, może dorastać do1,2m. Okryty jest ciemnozielonym ładnym  listowiem, przy czym liście w młodości są czerwone i dojrzewając zmieniają kolor właśnie na ciemnozielony.Ale to nie wszystko , jesienią następuje kolejna przemiana .

jesienna-nostalgie jesienna-nostalgie2

Liście przybierają kolor brunatno czerwony. Są dalej lśniące i zdrowe co możemy zobaczyć na fotografiach obok. Mrozoodporność strefa 6b. usda.

nostalgie.jpg nostalgie-2.jpg

nostalgie-156

Cięcie jak innych herbatnich. Usuwanie przekwitłych kwiatów, pobudza ją do wydawania nowych. Napisałem wcześniej, że to róża na kwiat cięty/w domyśle szklarniowa/ ,jednakże jest tak zdrowa, że z powodzeniem może być uprawiana w ogrodach przez amatorów. Podsumowując: jest to jedna z najpiękniejszych róż jakie pojawiły się na rynku w ostatnich latach, szczególnie popularna w Niemczech.

Pochodzenie – nieujawnione.Nazwa tej róży wyjątkowo trafnie dobrana do jej charakteru podkreśla  i uwypukla jej niebanalną urodę. Stała się ona nadto hasłem wywoławczym całej grupy uroczych róż firmy Tantau nazwanych nostalgicznymi z których każda jest warta grzechu pożądania – oczywiście w kolekcji.

nostalgie.jpg

20 lipca 2009 byłem na Święcie róż w Końskowoli, gdzie to została wybrana przez publiczność na najbardziej ulubiona różę. Fotografia obok pochodzi właśnie z tej wystawy.

Pochodzenie:?

Fotografie 1 i 2 pochodzą z: * http://www.rosaspasowka.pl/*

Fotografie 3 i 4 Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego.5 i 6 Tomek Ciesielski.

13 komentarzy do “Nostalgie”

  1. Jacek napisał:

    Co do mrozoodporności i strefy 6B. To nie może być prawda. Tegoroczna zima nie była wprawdzie skrajnie mroźna, ale łagodna też nie była. W moim ogrodzie Aloha Kordesa, Westerland i Sympathie właściwie przemarzły niemal do poziomu gruntu. A Nostalgie nie przemarzła wcale. Nawet końce pędów są żywe. Oczywiście – bez okrywania.

  2. admin napisał:

    Miło to słyszeć. Ja, dane o odporności mrozowej podałem za literaturą. Znane są wprawdzie przypadki, że mieszańce herbatnie mają mrozoodporność przekraczającą -20c, ale z reguły jest to właśnie max. 6 strefa usda.Jeżeli ktoś te informacje potwierdzi lub w przyszłym roku Pan swoje ponowi, wówczas będzie można zarekomendować ją jako mrozoodporną. Ja, swojej nie okrywałem, ale też nie wiem jak z jej mrozoodpornością bo standardowo krótko przyciąłem.

  3. Maja Zamroch napisał:

    Nie wiem,w jakiej części Polski mieszka pan Jacek,ale w kujawsko-pomorskim przemarzła do gleby(teraz odbija),jak zresztą większość moich róż,niestety…

  4. Renata Szpak napisał:

    Witam, moja nostalgie przemarzla pierwszej zimmy i niestety nie odbila wiosna. Temperatura w zimie byla max -12 stopni. Roze nie okrywalam. W tym roku posadzilam jeszcze raz w innym miejscu przy scianie domu, gdzie bedzie miala troche wiecej slonca i zobaczymy czy przezyje zimie. Moja roza niestety nie pachnie ani ta pierwsza, ktora przemarzal ani teraz za druga ktora kupilam. Nie wiem dlaczego?

  5. Kalata Anna napisał:

    Mrozoodporność jak i pozostałych róż, okopcowana i okryta stroiszem musiała być mocno przycięta po zimie, a było duzo śniegu. U mnie kwitnie pięknie, ale wigoru i urody nabrała dopiero po trzech latach. Natomiast liście są zdrowe.

  6. Agnieszka napisał:

    Witam,
    podziwiam, piękna róża.Szukam towarzystwa dla miskanta Morning Light o raczej zwartej budowie, czy mogłabym poprosić o radę czy będzie to dobry duet? Jestem początkującą ogrodniczką. Będę wdzięczna za wszelkie inne sugestie.

  7. Świst napisał:

    Od kilku lat co roku latem przystaję przy mojej Nostalgii i po prostu się wzruszam :) Nieprawdopodobne piękno, elegancja i …zdrowotność. A na dodatek ten mocny niepowtarzalny zapach. W tym roku 1/3 krzaka odbiła praktycznie od zera – parę grubszych pędów już wczesną wiosną zamarło (prawdopodobnie wskutek ubiegłorocznej suszy). Dziś jest obsypana kwiatami i pąkami – krzak ma ok. 80 cm i jest gęsty, zwarty. W/g mnie Nostalgia to najpiękniejsza róża świata, a żadne fotografie nie oddają jej prawdziwego piękna ;-)

  8. Barbara Osuchowska napisał:

    Jak to jest z zapachem tej róży. Ilekroć widzę ją w sprzedaży kwitnącą, wącham, nie pachnie, waham się z kupnem,i sprzedawca twierdzi, że Nostalgie nie pachnie! Ta sama odmiana róż może mocno pachnieć a u innych wcale? To samo zauważyłam u Big Purple… Czyż nawozy lub opryski może likwidują różom cechę zdolności wydzielania zapachów? Są jakieś sposoby, aby róże pachnące naprawdę pachniały?

  9. Agnieszka Wierzbicka napisał:

    Z moich obserwacji, wysokie temperatury, niska wilgotność gleby i powietrza obniżają intensywność zapachu. Faza kwiatostanów, głównie pierwsza połowa rozkwitu. Osobiście nie dostrzegam wpływu pestycydów, ale zakontraktowani dostawcy róż do olejków na Chanel No 5, nie mogą ich używać. Ze sztucznymi nawozami mają chyba podobnie. Pozdrawiam

  10. Jacek Kondratowicz napisał:

    Uwagi pani Agnieszki wyczerpują całkowicie odpowiedzi na ten temat.Dokładnie tak właśnie jest.Środki chemiczne też wpływają na zapach róży.Grzybobójcze w mniejszym stopniu.Dodam jeszcze tylko,że najbardziej agresywne pod względem wpływu są wszystkie owadobójcze z grupy tzw. pyretroidów.Nostalgia ma jeden z najpiękniejszych i oryginalnych zapachów wśród róż – specyficzny owocowo-kwiatowy aromat.Nie jest bardzo silny ale wyrażnie wyczuwalny.

  11. Barbara Osuchowska napisał:

    Tak jak z ludźmi, chemia uszkadza DNA też roślinom i jej czystość odmianową…?

  12. Agnieszka Wierzbicka napisał:

    Pan Barbaro, bardzo prawdopodobne jest, że pestycydy wywołują mutacje genetyczne też u roślin. Jednak ja, stosując fungicydy tego nie dostrzegłam. Naukowcy mają argumenty o wpływie pestycydów na nowotwory u człowieka, zwłaszcza układu krwionośnego również autyzm kojarzą z chlorpiryfosem, czy chyba też ftalanami. Dlatego tak ważna jest maska z bardzo dobrym filtrem, kombinezon itd. oraz zakaz bliskości kobiet w wieku rozrodczym i dzieci, dopóki środek nie wyschnie i nie zostanie wywiany.Należy jednak wiedzieć, że konsumpcja ekologicznych produktów spożywczych też może być bardzo szkodliwa, jeżeli zawiera mykotoksyny. A tych bez fungicydów może być wiele. Przykładowo, tak powszechna aflotoksyna jest 2000 razy(przeczytałam to w agronews) bardziej toksyczna od propikonazolu który z tych powodów wycofano. Jednym słowem, nie popadajmy w skrajności. Etyka i rozsądek powinny wystarczyć.

  13. Agnieszka Wierzbicka napisał:

    Panie Konradzie, dla potwierdzenia Pana słów, taka sytuacja: ogród w lesie na terenach podmokłych, otoczony gęsto drzewami. Właściwie bez względu na pogodę jest tam zawsze bardzo wysoka wilgotność powietrza. Grzyby mają idealnie. Niestety róże mają opryski fungicydami i to właściwie od lipca. Wiosną nie są potrzebne dzięki usuwaniu starych liści i opryskom wczesnowiosennym(miedzian, Huwa San).
    Szkodniki zwalczane są tylko opryskami nieaktywnymi chemicznie. Nigdzie, ale to nigdzie nie czułam tak silnego zapachu róż,konwalii itp.

Napisz komentarz