Papa Meilland

papa-meilland-032a

Picture 1 of 9

papa-meilland-15sierpien10-005 papa-meilland10-czerwiec-2008-018.jpg papa_mielland.jpg

Mieszaniec herbatni zdolny zawrócić głowę każdemu – jak nie wyglądem to zapachem.

Hodowca -  Alain Meilland. Rok 1963.

papa-meilland-15sierpien10-006 papa-meilland-15sierpien10-007

Nazwany przez niego na cześć swego dziadka Antoine Meilland (1884 – 1971). Gdy w związku z Klaudią Dubreuil w roku 1912, rodzi się im syn Francis, wszyscy sąsiedzi i przyjaciele zaczęli nazywać Antoniego „Papa Meilland”. Stąd właśnie od przydomka Antoniego wzięła się nazwa tej niezwykle sympatycznej róży.

Kwiat o nieodpartym pięknie, ciemnoczerwony, aksamitny o niezmieniającej się z wiekiem barwie kwiatów. Cieszy nas mocnym i pięknym zapachem  róż damasceńskich, należy do róż o najsilniejszym zapachu kwiatów, każdy płatek jej kwiatu dosłownie ocieka tym zapachem. Świat ukochał ją za ten zapach. Nic więc dziwnego, że została laureatką bardzo prestiżowej nagrody James Alexander Gamble Rose Fragrance Award (ARS) za rok 1974. Jest to medal ustanowiony przez Jamesa Gamble’a i przyznawany twórcom róż o najbardziej interesującym zapachu. Kwiaty o 35 płatkach i średnicy do 13cm. Pąk kształtny i długi do 4cm. papa-meilland.jpg

papmeilland-2.jpg

Krzew wyrasta do około 90 cm wysokości i rośnie niewyrównanie. Część pędów krótkich, część silnych i wysokich. Ładne , skórzaste ulistnienie. Ma też swoje wady. Jest podatna zwłaszcza na czarną plamistość i mączniaka. Ma też problemy z dobrym zimowaniem i mimo starannego okrywania, trzeba się liczyć z wypadami. Nie jest to odmiana , którą poleciłbym początkującym miłośnikom róż.

papa-meilland-galicja-2011-328a

Pochodzenie:* Chrysler Imperial *x Charles Mallerin. Odmianami siostrzanymi, otrzymanymi z krzyżówki tych samych odmian jest *Abraham Lincoln*. oraz Oklahoma. Oczywiście są to ‚siostry „przyrodnie” , dość rzadko spotykany przypadek wykonania takiej samej krzyżówki, z użyciem dwu takich samych roślin matecznych, w tym samym czasie przez dwu różnych hodowców, których przedzielał ocean, ale łączyło to samo dążenie do piękna, Meilland i Swim. Odnotujmy jeszcze sport  Papa Meilland Cl. wyselekcjonowany przez Les Stratford na antypodach.

Nie brakuje Papie potomków. Powstała by z nich spora kolekcja. Jednakże nie ma wśród nich róż wybitnych. Wspomnę więc tylko o Black Beauty Delbarda z roku 1973 i Josephine Baker Meillandów też z roku 1973. W drugim pokoleniu na uwagę zasługuje jedynie McCartney Rose Alaina Meillamda [/ Nirvana x Papa Meilland/ x First Prize/] , ale cóż ona ma wspólnego z przepięknym kolorem Papy.

Jest doceniana nie tylko przez rosomanes ale i tzw. fachowców, świadczy o tym Złoty medal w Baden Baden w roku 1963. Nagroda Memphis Rose Society, za najpiękniejszy zapach. W 2001 r. York Rose & Garden Society Canada, nagroda Princess Show w 1999 roku. Jednakże najważniejsza to:   tytuł World’s Favorite za rok 1988 przyznawany przez World Federation of Rose Societes.

Inne podobne róże to Mister Lincoln – jaśniejszy kolor, Oklahoma i Black Magic.

Wszystkie prezentowane fotografie pochodzą z kolekcji własnej, ostatnia wykonana w Borovej Horze.

Spróbujmy może napisać tak oto o tej róży: W języku kwiatów, czerwone róże stały się   symbolem romantycznej miłości. Każdy, kto chciałby bardziej romantycznie wyznać miłość kobiecie,  przyniesie jej jakieś czerwone róże. Ponieważ bardzo niewielu mężczyzn uprawia własne róże, to najczęściej kupi je w kwiaciarni lub w supermarkecie. Ale Ona będzie ich zapachem, tj. brakiem zapachu kompletnie rozczarowana!  Co jednakże będzie, jeśli on da jej tuzin czerwonych róż Papa Meilland!. Oh! z pewnością jej nogi zadrżą, gdy poczuje ich nieziemski zapach a policzki pieszczone będą przez jej czerwone, aksamitne płatki. Jest to jedna z 3 wielkich ultra pachnących czerwonych mieszańców herbatnich, które narodziły się z krzyżówki  Chrysler Imperial i Charles Mallerin. Pozostałe to Oklahoma i Mister Lincoln. Wszystkie trzy, stały się jednymi z najbardziej popularnych  czerwonych mieszańców  herbatnich, wszyscy kochają je za wybitny zapach i głęboką bogatą, aksamitną czerwoną barwę . Mister Lincoln jest chyba najłatwiejszy do uprawy, ponieważ ma bardziej intensywny wzrost niż pozostałych. Ale jedynie kwiaty Papa Meilland mają swój nieodparty urok. W przeciwieństwie do wielu innych czerwonych róż, ta róża nie ma tego, co wielu rosomanes uważa za wadę, skłonności do popadania w sine odcienie przy przekwitaniu. Pozostaje cały czas w głębokim i bogatym aksamitnym czerwonym kolorze a każdy płatek dosłownie ocieka silnym zapachem różanym, który nazwałbym nie z tego świata! To nie jest róża, którą bym polecił początkującym! Jest bardzo podatna na choroby grzybowe zwłaszcza mączniaka i nie zawsze dobrze rośnie. Będzie preferowała najlepsze stanowiska w ogrodzie, ponieważ nie jest bardzo wytrzymała i musi być  starannie zabezpieczana na zimę w chłodniejszych strefach klimatycznych. Nie uważam jej za dobrą roślinę w moim ogrodzie.

1 komentarz do “Papa Meilland”

  1. Jacek Kondratowicz napisał:

    A ja wprost przeciwnie :-)
    Podkładka typu c.pollmeriana dodaje jej sporo krzepy. Są co prawda,róże równie silnie pachnące,ale Papa Meilland ma jednak to „coś”,taką nutkę tajemniczości. Choćby już w samym wyglądzie. Jest to jedna z tzw. róż rozsiewających zapach,wg. Wernera Gotschalka.
    Krzew na pniu,wysokość ok 120 cm,3-4 kwiaty w pełni rozkwitu przy bezwietrznej pogodzie,temperaturze ok. 18 st. C i wilgotności powietrza 60 %,jak dzisiaj,rozsiewa silny,wyczuwalny aromat w promieniu do jednego metra.( zgodna opinia kilku nosów – pozdrawiam ich właścicieli przy okazji ;-))

Napisz komentarz