Alberic Barbiere

alberic-barbier-2-kew-garden-london.jpg alberic-barbier-kew-garden-london.jpg

Hybrid Wichuraiana. Rambler. Wyhodowany w 1900 roku przez Barbier Freres & Companie, w okresie kiedy to najbardziej godne uwagi róże pnące pochodziły z Francji. Mam tu na myśli *Albertine* czy *Francois Juranwille*.Pierwsza z całego szeregu, ponad 30 odmian, firmy Barbiere .Kwiaty ma białe do lekko żółtych/kremowych/ o lekkim owocowym zapachu, są niewrażliwe na niekorzystne warunki atmosferyczne, zawsze zachowują czysty i świeży wygląd i świetnie prezentują się na tle błyszczących, prawie wiecznie zielonych liści. Kwiaty o średnicy 7-8 cm. Są bardzo pełne o 40 płatkach. Kwitnie raz w sezonie, choć nieliczne, rozproszone kwiaty mogą pojawiać się również jesienią.

alberic-b-2406.jpg alberic-b-2506.jpg

Fotografie te były robione dzień po dniu, temu samemu kwiatowi.

Krzew o bardzo silnym wzroście, w dobrych warunkach pędy dorastają do 7m. Dobrze się rozrasta. Toleruje cień. Można go stosować na północnych ścianach, podobnie jak i *New Dawn *czy Morning Jewell . Jest bardzo odporna na choroby i na niekorzystne warunki atmosferyczne. Mrozoodporność  nie jest niestety taka jaką chcielibyśmy mieć. wprawdzie HMF podaje , że  strefa 4 usda, ale to nieprawda. Moje własne doświadczenia i komentarze czytelników nie pozostawiają tu wątpliwości. Jak wytrzyma – 20c  to wszystko. Dobrze prezentuje się jako forma pienna, a zwłaszcza w pojemnikach. Przycinamy po kwitnieniu, ale ostrożnie. Usuwamy pędy starsze niż 3 letnie. Lloyd Chapman, który ma kolekcją  mieszańców wichury  w swym dwuhektarowym ogrodzie , opisuje, że posadzony przy starej stodole  egzemplarz Alberic Barbiere pokrył całą stodołę a jego pędy przekraczają 10 m długości. No, ale rzecz się dzieje w Nowej Zelandii.

Liście -Krzew ma ładne błyszczące ulistnienie. Liście są tak odporne, że pozostają na krzewie zdrowe nawet po mrozach.

alberic-barbiere-a

alberic-barbier foto U. Trętowska

Pochodzenie: Rosa Wichuraiana x Shirley Hibberd .

Aż prosiłoby się by z tej róży uzyskać potomków powtórnie kwitnących. Nikt jednakowoż nie podjął się takiego wyzwania. dopiero współcześnie, na fali zainteresowania różami historycznymi  Alberic zwrócił na siebie uwagę. W roku 2012 Roberto Cavina przedstawił interesującą , morelowo zabarwioną różę, którą nazwał  Giuppi. Ciekawie wydarzyło się też na antypodach. Otóż niezależnie od siebie japoński hybrydyzer Norihiro Yajima i australijczyk John Nieuwesteg wpadli na podobny pomysł zapylenia go pyłkiem mieszańca piżmowego Penelope. Tak to otrzymaliśmy Crescent i Stonelea Rambler. Nie wiem jednkże czy te nowe mieszańce powtarzają kwitnienie.

Firma Barbiere to czterech udziałowców: Albert Barbiere , jego synowie Leon i Rene/ odpowiedzialny za hodowlę nowych odmian/oraz brat Alberta – Eugene a potem jeszcze jego syn Georges. Natomiast Alberic był ojcem Alberta. Z kolei dawca pyłku, nosi imię  James Shirley Hibberd’a (1825-1890), który   był jednym z najbardziej popularnych i udanych pisarzy ogrodniczych z epoki wiktoriańskiej

Fotografie n1 i2 Tomek Ciesielski, wykonane w Kew Garden. kolejne Marian Sołtys

Ja posadziłem swój  egzemplarz przy drzewie od sąsiada, chodzi o osłonięcie niezbyt ciekawego widoku, i mam nadzieję, że  wykona tę pracę dobrze, gdyż jest wystarczająco żywotny by piąć się po pergolach i pniach drzew. Mam też nadzieję, że będzie doskonałym siedliskiem dla wszelkiego rodzaju ptactwa.

Te nadzieje okazały się płonne, podobnie jak w przypadku innych okazów w rodzaju Paul Himalayan Musk , Bobby James, czy Kiftsgate, które to nawet po okryciu pędów i ich fizycznym przezimowanie niestety nie kwitną. Obecnie jestem na etapie sprawdzania róż z grupy nordlandrose Geschwinda. Jeżeli one zawiodą, to pozostanie nam jedynie wyhodować coś własnego.

alberic-barbiere-979 alberic-barbiere alberic-barbier

Gdy w 2014 roku będąc w Roseto Botanico zobaczyłem ten oto okaz, nie mogłem powstrzymać przed zrobieniem mu choć jednej fotografii. To , co by nie powiedzieć jest piękna róża. Tylko , że nie na nasze warunki.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

alberic-barbier-a

alberic-barbier1 Fotografie w Monza 2018

W cztery lata później było mi dane  fotografować ogród w Monza. tam spotkałem taki oto okaz. Już nie kwitł, ale i nie o kwiaty mi chodziło , ale o pokazanie wspaniale rozrośniętego krzewu. A zwłaszcza jego pień w przyziemiu. doprawdy imponujące!

5 komentarzy do “Alberic Barbiere”

  1. gubała napisał:

    Z tą mrozoodpornością kiepsko u mojego AB.
    Wystarcza -20 żeby pędy przemarzły…
    I w ten sposób mam różę niekwitnącą.

  2. S. Malawski napisał:

    Mam tę różę od 4 lat, niestety co roku bezwzględnie przemarza do poziomu śniegu. Udało mi się doczekać kwiatów jedynie na pędach, które jesienią przycisnąłem do ziemi i solidnie okryłem.

  3. Kalata Anna napisał:

    Mi w tym roku zakwitła- ale mizernie, kwiaty rzeczywiście były tylko na pędach przygiętych do ziemii. A śniegu było przez cała zimę do pasa, wydawać by sie mogło, że to solidna „pierzynka”. Za to liście ma zdrowe. Mam ja w ogrodzie od ponad pieciu lat, kwitła tylko dwa razy…

  4. admin napisał:

    Biorąc pod uwagę opinie czytelników i doświadczenia własne, zdecydowanie odradzam sadzenie tej odmiany. Wprawdzie kwiaty ma piękne i bardzo dekoracyjne zdrowe liście, ale w naszych warunkach kwitnie skąpo i nieregularnie. Gdy dodamy do tego poważne kłopoty z jej pielęgnacją to okaże się , że nie opłaca się skórka za wyprawę.

  5. kristoferei napisał:

    Ja zostawiam na swojej tylko jednoroczne pędy i zwijam w kłębek.
    Całość obsypuje kopczykiem z ziemi i kory
    I okrywam włókniną

Napisz komentarz